Huta Katowice dała mi życie

Anna Malinowska
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 16:55
A A A Drukuj
Władza nad armią robotników, inwalidzki wózek i rozgoryczenie. O tym, co Huta Katowice zmieniła w ich życiu, mówią ludzie, którzy pamiętają jej początki
fotomontaż: Bartłomiej Barczyk

Nigdy nie widziałem czegoś tak ogromnego! Robotnicy poruszali się po hucie busami, a taśmociągi ciągnęły się dziesiątkami kilometrów! Mogłem to obserwować od środka, bo huta zatrudniła członków Klubu Wysokogórskiego, w którym i ja działałem, do malowania na wysokościach. Pierwszym naszym zleceniem był wielki piec. Mimo że doskonale izolowany, to jego zewnętrzna skorupa była ciepła. Farba momentalnie zasychała pod pędzlem. Wisieliśmy na linach, do których przytwierdzone były oparcia z krzesełek. Pracowaliśmy po 10, 12 godzin. Na etacie ludzie zarabiali wtedy dwa-trzy miliony złotych. Za miesiąc prac wysokościowych dostawałem sześć razy tyle!

W 1986 r., na sam koniec sezonu, malowaliśmy wieżę ciśnień, która miała około 100 metrów wysokości. W magazynie wydano nam beczki z farbą samoutwardzalną. Trzeba było szybko malować, bo tężała od razu. Śmierdziała niemiłosiernie. Wieża wyglądała jak gruszka, ustawiona na ziemi ogonkiem. Malowaliśmy środek. Ponieważ nie dostaliśmy masek, już po chwili wszyscy byliśmy na haju.

Nie pamiętam, co się działo przed wypadkiem. Zamroczony oparami musiałem zrobić coś nie tak. Ocknąłem się, gdy leżałem na dnie zbiornika. Kumple ułożyli mnie na desce, przywiązali, żebym się nie ruszał, i zadzwonili po pogotowie. Wyciągnęli mnie na linach i z wysokości 100 metrów opuszczali na ziemię.

Huta umyła ręce. Nikt niczego nie badał, nie sprawdzał. Miałem 29 lat, dostałem rentę inwalidzką i wózek. Przez dwa lata nie wychodziłem z domu i chlałem. Sprzedałem sprzęt górski, rozwiodłem się z żoną. Tam wtedy, na wieży, skończyło się moje pierwsze życie. Zabrała mi je huta.

Mirosław Pawłowski jest instruktorem rehabilitacji, działa w stowarzyszeniu Aktywne Życie. Razem z Marcinem Mikulskim, też poruszającym się na wózku, wspięli się na Matterhorn.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów