Poleciały głowy za opcje w górnictwie

Tomasz Głogowski
22.06.2009 , aktualizacja: 22.06.2009 22:14
A A A Drukuj
Trzęsienie ziemi w spółkach węglowych! Z powodu strat na tzw. opcjach walutowych odwołano wczoraj cały zarząd Węglokoksu oraz wiceprezesów do spraw finansowych Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego.
Sprawa stała się głośna wiosną tego roku, gdy media poinformowały, że spółki węglowe mogły na tzw. opcjach walutowych (popularny sposób zabezpieczania się firm przed ryzykiem kursowym) stracić nawet 600 mln zł. Przedstawiciele firm górniczych zaprzeczyli tym doniesieniom, ale sprawa wróciła na początku czerwca, gdy Ministerstwo Gospodarki - pełniące dla spółek węglowych rolę walnego zgromadzenia akcjonariuszy - zażądało od Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Węglokoksu szczegółowych wyjaśnień na temat podpisywanych przez nie umów związanych z opcjami. Szefowie pozostałych dwóch spółek - Kompanii Węglowej oraz Spółki Restrukturyzacji Kopalń - mogli spać spokojnie. Otrzymali absolutoria, bo ich problem opcji w ogóle nie dotyczył.

Atmosfera w JSW, KHW oraz Węglokoksie była wczoraj nerwowa. Od kilku dni mówiło się, że stanowiska mogą stracić jeżeli nie prezesi spółek węglowych, to przynajmniej ich zastępcy odpowiedzialni za finanse. Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, przez kilka godzin przeglądał wczoraj wysłane przez firmy górnicze wyjaśnienia (szefowie spółek nie chcieli zdradzić, co się w nich znalazło). Po południu wszystko stało się jasne. Wicepremier zdecydował, że choć wszyscy prezesi dostaną absolutoria, to bezpośrednio odpowiedzialni za podpisywanie opcji walutowych stracą stanowiska. Odwołano Mariana Sztukę, wiceprezesa ds. finansowych Katowickiego Holdingu Węglowego, oraz Grażynę Bulę, wiceprezes i zarazem dyrektorkę biura ekonomiki i finansów Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jeszcze gorzej sprawa zakończyła się w Węglokoksie, zajmującym się eksportem węgla. Tu stanowiska stracili wszyscy trzej szefowie firmy.

Jarosław Zagórowski, prezes JSW, który zachował stanowisko, jeszcze przed ogłoszeniem decyzji Ministerstwa Gospodarki zapewniał, że w umowach związanych z opcjami nie było żadnej spekulacji ani hazardu. Firma zabezpieczała w ten sposób kontrakty eksportowe, a z opcjami związana była tylko niewielka część przychodów, ocenianych na zaledwie 7 proc. - Co najwyżej możemy mówić o utraconych przychodach (szacuje się, że sięgają około 100 mln zł), ale nie dało się tego uniknąć. Przeglądałem później wszystkie raporty i wycinki prasowe. Żaden z wybitnych ekonomistów, bankowców czy finansistów nie przewidział ani kryzysu, ani osłabienia się naszej waluty - przekonywał Zagórowski. Nie chciał jednak komentować decyzji o odwołaniu swojej zastępczyni. - Ja robię swoje - stwierdził.

Inaczej patrzą na to związkowcy, który byli wczoraj bardzo rozczarowani decyzją ministerstwa. Sławomir Kozłowski, szef "Solidarności" w JSW, przekonuje, że wszyscy prezesi powinni ponieść konsekwencje swojej lekkomyślności. - Skoro tak duża firma jak Kompania Węglowa trzymała się od opcji z daleka, to oznacza, że jednak można było uniknąć ryzyka. Jedni mówią o stratach, inni o utraconych przychodach. Jak zwał, tak zwał, ale pewne jest, że pieniądze, które miały trafić do kasy naszej firmy, wyparowały. To jeden z powodów naszej trudnej sytuacji. Fedrujemy tylko przez cztery dni w tygodniu, ludzie mniej zarabiają - przekonuje Kozłowski i dodaje, że konsekwencje powinien ponieść też prezes JSW.

- Za chwilę będę odpowiadał za powódź na Śląsku, bo od trzech dni leje deszcze - odpowiada prezes Zagórowski.

Zdaniem PAP najwięcej, bo aż 500 mln zł, w opcje zaangażował Węglokoks. Przedstawiciele spółki zapewniali jednak, że nie ma to nic wspólnego z wysokością strat, które były dużo mniejsze. Węglokoks przyznał, że po osłabieniu złotego stracił na transakcjach związanych z opcjami, ale jednocześnie zyskał na różnicy kursów tam, gdzie opcji nie stosował. W zeszłym roku na różnicach kursowych Węglokoks zarobił ponad 24 mln zł. Prezesom to jednak niewiele pomogło i ostatecznie stracili stanowiska.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów