Kryzys uderza w miasta naszej metropolii

Przemysław Jedlecki
2009-06-22 , aktualizacja: 22.06.2009 17:15
A A A Drukuj
Budowy Hali Podium w Gliwicach kryyzys nie zatrzyma fot. materiaz UM Gliwice Budowy Hali Podium w Gliwicach kryyzys nie zatrzyma
W kasach miejskich zabraknie kilkudziesięciu milionów złotych! Urzędnicy zaczynają szukać oszczędności i rezygnują z niektórych inwestycji. Ale te największe nie są na razie zagrożone.
Władze Katowic nie wycofają się z przebudowy al. Korfantego
Fot. Przemek Jendroska/AG
Władze Katowic nie wycofają się z przebudowy al. Korfantego
W Sosnowcu przy ul. Grota-Roweckiego powstanie boisko szkolne z prawdziwego zdarzenia
Fot. Przemek Jendroska/AG
W Sosnowcu przy ul. Grota-Roweckiego powstanie boisko szkolne z prawdziwego zdarzenia
Wielkie miasta musiały w końcu zostać zranione odłamkami kryzysowymi. Część swoich dochodów czerpią przecież z podatków, które płacą firmy. Gminni skarbnicy już dawno zaczęli po cichu liczyć, o ile mniej gotówki wpłynie w tym roku do kas. Do alarmu jeszcze daleko, ale tylko wyjątkowy optymista powie, że miasta spokojnie mogą przetrwać kryzys. Tylko w trzech największych miastach aglomeracji: Katowicach, Gliwicach i Sosnowcu dochody będą mniejsze średnio o kilkadziesiąt milionów. O tyle też trzeba będzie obciąć wydatki.

W trudnej sytuacji jest Sosnowiec. Władze miasta zapowiadają, że zrezygnują z emisji obligacji o wartości 70 mln zł. - Nie chcemy dodatkowo zadłużać miasta, to byłoby nieodpowiedzialne - mówi Grzegorz Dąbrowski, rzecznik magistratu. Sosnowiec zamierza zaoszczędzić w tym roku około 50 mln zł i wycofuje się z kilku kosztownych projektów.

- Mieliśmy wybudować trzy przyszkolne boiska, ale powstanie jedno, przy Zespole Szkół Projektowania i Stylizacji Ubioru - mówi Dąbrowski. Nowych boisk nie będzie przy liceach im. Prusa i Staszica. Na tym nie koniec. Miasto nie rozpocznie budowy dwóch sal gimnastycznych przy szkołach w Zagórzu przy Kisielewskiego i Gwiezdnej. - Kilkaset tysięcy złotych zaoszczędzimy też, rezygnując z rozbudowy monitoringu w mieście. Ograniczamy też kilka inwestycji związanych z budową kanalizacji - dodaje rzecznik.

Kryzysu nie boją się Gliwice. Tak przynajmniej wynika z zapewnień urzędników. - Budżet zaprojektowaliśmy ostrożnie, więc nie mamy powodów do paniki. Pod koniec roku może nam zabraknąć około 20 mln zł z podatków, ale nie można powiedzieć, że to dla nas jakiś krach - twierdzi Marek Jarzębowski, rzecznik magistratu. Zapewnia, że miasto nie zrezygnuje z dużych inwestycji, bo one napędzają koniunkturę. Sztandarowym projektem jest hala Podium, która ma kosztować 53 mln euro, z czego aż 41,7 mln ma pochodzić z funduszy europejskich.

Najpewniej we wrześniu dojdzie do zmiany budżetu miasta. - Być może pewne projekty, które są tylko na papierze, zostaną odłożone w czasie - mówi Jarzębowski.

Katowice też nie wstrzymują inwestycji, ale oszczędzać muszą urzędnicy. Prezydent nakazał ograniczenie wydatków bieżących w wydziałach urzędu o 5 proc. - Oznacza to, że nie możemy np. liczyć na podwyżki, mniej wydamy na promocję, może kupimy mniej nowych komputerów i ograniczymy szkolenia - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik UM Katowice. Miasto szacuje, że tegoroczne wpływy z podatków będą mniejsze nawet o kilkadziesiąt milionów złotych.

Serwis komunikacja poleca: W Katowicach rynku nie będzie. A co będzie?



Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Gliwice i Sosnowiec polsz 22.06.09, 15:38

    w obydwu miastach zrezygnują z boisk, remontów ulic czy rozwoju kultury. Alenie zrezygnują z pomników Prezydentów: Placu Papieskiego w Sosnowcu czy Podiumw Gliwicach»

  • Trocha brutalnyj profdy (Soros) palec1 08.07.09, 15:16

    ragment wywiadu Jacka Żakowskiego z "Polityki" z Georgem Sorosem"Ale przeczucie mi mówi, że jesienią będzie trudniej niż teraz. Bo Niemcy,główny kraj Europy, są uzależnione od eksportu dóbr »