To jest poidełko a nie popielniczka
02.01.2012
, aktualizacja: 02.01.2012 01:58
Na peronie pierwszym brakuje dachu, dobrego światła, głośniki są chyba tylko dwa. Stanęło za to na nim poidełko - pisze w felietonie Judyta Watoła
ZOBACZ TAKŻE
- Nie chcesz tandety na dworcu? Napisz do ministra (09-03-12, 07:55)
- Mogliśmy mieć piękny dworzec, a będzie kurnik (23-02-12, 07:39)
- Nowy dworzec PKP. Bez gigantomanii, ale funkcjonalnie (30-12-11, 14:38)
SERWISY
Kto był w Stanach Zjednoczonych, wie, o co chodzi - tam podobne urządzenia stoją na ulicach, lotniskach, w szkołach, na przystankach, na autostradach. Każdy, zwłaszcza w upał, może zaspokoić pragnienie, nie wydając na wodę ani centa. Wystarczy nacisnąć przycisk, a z poidełka wytryska strumień wody. Człowiek nadstawia tylko usta, obchodzi się bez kubka. Urządzenie jak znalazł na gorące dni w kraju, gdzie nikt nie boi się pić wody z kranu.
U nas ludzie wody z kranu się lękają, ale nie boją się bezczelnie palić przy innych w miejscach takich jak perony, gdzie od lat przecież obowiązuje zakaz palenia. O przeznaczeniu poidełka nic nie wiedzą. To nie wstyd. Ale wstyd, że traktują je jak popielniczkę.
U nas ludzie wody z kranu się lękają, ale nie boją się bezczelnie palić przy innych w miejscach takich jak perony, gdzie od lat przecież obowiązuje zakaz palenia. O przeznaczeniu poidełka nic nie wiedzą. To nie wstyd. Ale wstyd, że traktują je jak popielniczkę.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
To jest poidełko a nie popielniczka
wilhelm4
02.01.12, 16:22
Mam rodzinne fotki z Królewskiej Huty ok.1930, gdzie za swoim krewnym na ulicy widze publiczne automaty na scianie - na papierosy, cygara, kwiaty, gumy do zucia. No coment (no!).»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter






