Budowa dworca: Przez młoty i betoniarki śpią tylko w niedzielę
03.12.2011
, aktualizacja: 03.12.2011 01:30
Betoniarki mielą bez przerwy, a maszyna, która podaje im beton wężami, wyje niemiłosiernie. Jak kończy się beton, kierowca naciska klakson dwa razy. Raz - jak można pompować. I tak 24 godziny na dobę pod naszymi oknami - opowiadają mieszkańcy ul. Młyńskiej. Żądają mieszkań zastępczych na czas budowy dworca

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
2 grudnia 2011. Dworzec PKP jest budowany także nocą. Mieszkańcy okolicznych domów nie mogą spać

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
2 grudnia 2011. Dworzec PKP jest budowany także nocą. Mieszkańcy okolicznych domów nie mogą spać

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
2 grudnia 2011. Dworzec PKP jest budowany także nocą. Mieszkańcy okolicznych domów nie mogą spać

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
2 grudnia 2011. Dworzec PKP jest budowany także nocą. Mieszkańcy okolicznych domów nie mogą spać

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
2 grudnia 2011. Dworzec PKP jest budowany także nocą. Mieszkańcy okolicznych domów nie mogą spać

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
2 grudnia 2011. Dworzec PKP jest budowany także nocą. Mieszkańcy okolicznych domów nie mogą spać
ZOBACZ TAKŻE
- Mróz utrudnia budowę galerii handlowej i centrum kongresowego w Katowicach (31-01-12, 14:15)
- Rybnik walczy o zabytkowy dworzec na Paruszowcu (19-12-11, 09:33)
- Przez kurz i pył sklep stracił 100 tys. zł (15-12-11, 16:38)
- Lusterka mogą nie uratować kamienic w pobliżu pl. Szewczyka (13-12-11, 09:00)
- Galeria Katowicka bez fontanny i sztucznych kwiatów [NAJNOWSZE WIZUALIZACJE] (08-12-11, 23:50)
- Biegiem na peron, bo pod tunelami budują (07-12-11, 18:16)
- Na budowie na placu Szewczyka zawalił się dźwig (15-11-11, 08:40)
- Galeria Katowicka wychodzi z ziemi [ZDJĘCIA] (09-11-11, 17:12)
- Dworzec PKP w Katowicach jak targowisko [ZOBACZ] (26-07-11, 02:23)
SERWISY
Betoniarki stały na Młyńskiej w tym tygodniu przez dwa dni. Ludzie nie zmrużyli oka. - Mogli nas chociaż uprzedzić. Przenieślibyśmy się na ten czas do rodziny - mówią. Skarżą się na nocne roboty i brak zawiadomień o ich uciążliwości od początku budowy dworca, czyli już prawie rok. - Jedynie z niedzieli na poniedziałek prace są przerywane. To jedyna noc, kiedy możemy się wyspać - mówią sąsiedzi budowy. Wzywanie straży miejskiej nic nie daje. - Robotnicy krzyczą na strażników, że im przeszkadzają. Odchodzą i praca wre dalej - mówią mieszkańcy.
Gdy pierwszy raz interweniowaliśmy w ich imieniu, wykonawca, firma Strabag, twierdził, że to niemożliwe, bo ma zgodę na prace tylko w godz. 6-22. Trzy miesiące później, w lipcu, gdy przedstawiliśmy filmy nagrane przez mieszkańców i potwierdzające ich relacje, Strabag zmienił zdanie. Przyznał, że czasami jest w nocy hałas. - W nocy wykonywane są prace przygotowawcze do robót realizowanych w ciągu dnia, dostarczane są materiały, montowane rusztowania. Uczulamy robotników, aby robili to w sposób minimalizujący hałas. Jest to częsty temat narad z podwykonawcami - mówi Daniel Muc, rzecznik firmy Strabag.
- A betoniarki? Jakie rusztowania? Słychać młoty pneumatyczne! - oburzają się mieszkańcy.
Muc: - Nie zamierzamy wypierać się tego, o czym mówią ludzie. To się zdarza, kiedy nie można przerwać jakiegoś procesu technologicznego, na przykład wylewania fundamentów.
Hałas będzie trwał przynajmniej do maja 2013 roku, kiedy planowane jest zakończenie inwestycji. - To jeden z największych miejskich placów budowy w Polsce. Nie da się uniknąć negatywnego wpływu na komfort życia w centrum - mówi Muc. I dodaje: - Docelowo ten komfort się podniesie, bo nowy obiekt na placu Szewczyka będzie generować znacznie mniej hałasu niż 750 autobusów, które codziennie przyjeżdżały i odjeżdżały z dworca autobusowego tuż pod oknami mieszkań.
Ludzi przyszły komfort nie pociesza. Brak snu to niejedyny problem, jakiego przysparza im budowa dworca. Często nie mają gazu, prądu, wody. - Albo jest tak brudna, że nie da się w niej myć. Miesiąc temu przez tydzień nie było wody, trzeba było kąpać się u znajomych - opowiadają. Na dokładkę kurz niszczy im auta, są porysowane i wiecznie brudne. - Niech inwestor opłaca nam miejsca parkingowe w centrum Katowic - proponują. Chcieliby w ogóle wyprowadzić się na czas budowy. - Przerwy w dostawie mediów to nie nasza wina. Być może to efekt innych robót w centrum Katowic, np. przebudowy Domu Prasy - mówi Muc.
Strabag nie zaproponuje mieszkańcom ani parkingu, ani lokali zastępczych. Jedyne, na co mogą liczyć, to informacje o terminach i rodzajach uciążliwych prac. - Będziemy naciskać na wykonawcę, żeby dostarczył zarządcom nieruchomości plan budowy - mówi Jakub Jarząbek, rzecznik katowickiego magistratu. Miasto będzie też rozmawiać ze Strabagiem o wykupieniu noclegów w hotelu na szczególnie hałaśliwe dni.
Mieszkańcy: - Nowy dworzec dopiero wchodzi w przestrzeń miejską, a już utrudnia ludziom życie. Inwestor i wykonawca wykazują się kompletnym brakiem szacunku dla mieszkańców i organizacji. Idzie na łatwiznę, a z nas robi idiotów.
Gdy pierwszy raz interweniowaliśmy w ich imieniu, wykonawca, firma Strabag, twierdził, że to niemożliwe, bo ma zgodę na prace tylko w godz. 6-22. Trzy miesiące później, w lipcu, gdy przedstawiliśmy filmy nagrane przez mieszkańców i potwierdzające ich relacje, Strabag zmienił zdanie. Przyznał, że czasami jest w nocy hałas. - W nocy wykonywane są prace przygotowawcze do robót realizowanych w ciągu dnia, dostarczane są materiały, montowane rusztowania. Uczulamy robotników, aby robili to w sposób minimalizujący hałas. Jest to częsty temat narad z podwykonawcami - mówi Daniel Muc, rzecznik firmy Strabag.
- A betoniarki? Jakie rusztowania? Słychać młoty pneumatyczne! - oburzają się mieszkańcy.
Muc: - Nie zamierzamy wypierać się tego, o czym mówią ludzie. To się zdarza, kiedy nie można przerwać jakiegoś procesu technologicznego, na przykład wylewania fundamentów.
Ludzi przyszły komfort nie pociesza. Brak snu to niejedyny problem, jakiego przysparza im budowa dworca. Często nie mają gazu, prądu, wody. - Albo jest tak brudna, że nie da się w niej myć. Miesiąc temu przez tydzień nie było wody, trzeba było kąpać się u znajomych - opowiadają. Na dokładkę kurz niszczy im auta, są porysowane i wiecznie brudne. - Niech inwestor opłaca nam miejsca parkingowe w centrum Katowic - proponują. Chcieliby w ogóle wyprowadzić się na czas budowy. - Przerwy w dostawie mediów to nie nasza wina. Być może to efekt innych robót w centrum Katowic, np. przebudowy Domu Prasy - mówi Muc.
Strabag nie zaproponuje mieszkańcom ani parkingu, ani lokali zastępczych. Jedyne, na co mogą liczyć, to informacje o terminach i rodzajach uciążliwych prac. - Będziemy naciskać na wykonawcę, żeby dostarczył zarządcom nieruchomości plan budowy - mówi Jakub Jarząbek, rzecznik katowickiego magistratu. Miasto będzie też rozmawiać ze Strabagiem o wykupieniu noclegów w hotelu na szczególnie hałaśliwe dni.
Mieszkańcy: - Nowy dworzec dopiero wchodzi w przestrzeń miejską, a już utrudnia ludziom życie. Inwestor i wykonawca wykazują się kompletnym brakiem szacunku dla mieszkańców i organizacji. Idzie na łatwiznę, a z nas robi idiotów.
- 67 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
25 głosów
-
Budowa dworca: Przez młoty i betoniarki śpią ty...
jelenica1
03.12.11, 09:44
Współczuję bardzo! Sama mieszkam w super?????jednostce i przeżyłam już budowę jakiegoś banku warszawskiego?, banku śląskiego i wściekłego budynku widma, a żeby było weselej - przebudowę »
-
Budowa dworca: Przez młoty i betoniarki śpią ty...
mirafas
03.12.11, 09:59
A z innej beczki: najpierw cierpieć dwa lata hałas i brud, a potem jeszcze widzieć za oknem tę koszmarną kiczowatą Waginę - współczuję mieszkańcom :P»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć