Wójt zły na marszałka za szybką kolej do Pyrzowic

Tomasz Głogowski
23.05.2010 , aktualizacja: 23.05.2010 22:17
A A A Drukuj
Narasta konflikt wokół budowy szybkiej kolej do Pyrzowic. Do komisji rewizyjnej sejmiku trafiła właśnie skarga na marszałka województwa Bogusława Śmigielskiego. - Podobno popieramy przebieg trasy, a to jakaś bzdura. Ta kolej nas zniszczy - denerwuje się Grzegorz Czapla, wójt Ożarowic.
Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach
Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach
SONDAŻ
Czy wierzysz, że mimo niezliczonych protestów szybka kolej do Pyrzowic kiedyś powstanie?

Tak
Nie

Szybka kolej, która ma połączyć Katowice z lotniskiem w Pyrzowicach, ma przełomowe znacznie dla aglomeracji, ale konflikt wokół tej inwestycji narasta z miesiąca na miesiąc. Protestują już nie tylko mieszkańcy miejscowości, przez które mają przebiegać tory. Sprawa zawędrowała nawet do sejmiku za sprawą wójta Ożarowic, który kilka dni temu złożył oficjalną skargę na działania marszałka województwa. Skargą zajmie się komisja rewizyjna.

Poszło o wybrany przebieg trasy, tzw. zielony. Zakłada on, że linia będzie biegła po istniejących torach kolejowych z Katowic przez stacje Chorzów Batory, Chorzów Stary, Bytom i Piekary. Od Bytomia-Rozbarku wybudowany zostanie nowy, ponad 20-kilometrowy odcinek biegnący przez Dobieszowice, Ossy, Tąpkowice. Tam linia ma przechodzić wiaduktem nad drogą krajową nr 78 w kierunku Ożarowic i stamtąd do lotniska w Pyrzowicach.

Przebieg trasy zatwierdził marszałek, co jeszcze nie wzbudzało kontrowersji, bo taka jest procedura, ale w uzasadnieniu napisał, że wariant zielony jest zgodny z postulatami mieszkańców Ożarowic i Bobrownik. Tego było już za wiele. - Totalna bzdura! Od samego początku alarmowaliśmy, że ten przebieg zniszczy naszą gminę! Kolej przetnie 22 drogi lokalne i spowoduje wyburzenia domów. Nigdy się na to nie zgadzaliśmy, na każdym zebraniu była o tym mowa - mówi wójt Czapla, przywołując wyniki referendum, w którym za wariantem zielonym było zaledwie sześć osób spośród ponad 3 tys. uprawnionych do głosowania.

- Gdzie tu jest wola mieszkańców? - pyta rozgoryczony Czapla, który znalazł sojusznika. To Mirosław Rabsztyn, wójt Bobrownik. - Stwierdzenie, że popieramy wariant zielony, jest kuriozalne. Już teraz z powodu budowy autostrady A1 mamy kłopoty, bo tworzą się rozlewiska, a co będzie, gdy zacznie się budowa kolei? To będzie dramat - mówi Rabsztyn.

Piotr Spyra, członek zarządu województwa śląskiego, mówi, że nie dziwi się emocjom mieszkańców, ale zapewnia, że wariant zielony był najlepszym, jaki przedstawiły PKP Polskie Linie Kolejowe. - Wybraliśmy mniejsze zło, gdzie liczba wyburzeń i ingerencji w infrastrukturę była najmniejsza. To była trudna, ale słuszna decyzja, pozwoliła m.in. ominąć zbiornik retencyjny w Kozłowej Górze - przekonuje Spyra. Przypomina, że oprotestowano nie tylko wariant zielony, ale wszystkie z sześciu wariantów zaproponowanych przez kolej. - Alternatywą mogło być tylko wstrzymanie inwestycji, a na to nie pozwolimy - zapewnia.

Wójtowie Ożarowic i Bobrownik nie zamierzają jednak składać broni. Jeżeli nie pomoże skarga do sejmiku, będą interweniować w Ministerstwie Infrastruktury. - Potem jest jeszcze Strasburg - słyszymy.

Komentarz Tomasza Głogowskiego: Rozumiem mieszkańców, ale Pyrzowice potrzebują kolei



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 48 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów