Na ciasnotę nowa hala przylotów

Tomasz Głogowski
23.12.2011 , aktualizacja: 23.12.2011 07:41
A A A Drukuj
Port Lotniczy Katowice. Tygodniowo ma obecnie 36 bezpośrednie loty krajowe. W kwietniu w ruchu krajowym odprawiono 8,2 tys. pasażerów co dało wzrost w stosunku do kwietnia 2011 o 175 proc. OLT Express lata 6 razy do Poznania i po 5 razy do Rzeszowa i Gdańska. Z kolei Lot wykonuje 20 lotów do Warszawy. Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Port Lotniczy Katowice. Tygodniowo ma obecnie 36 bezpośrednie loty krajowe. W kwietniu w ruchu krajowym odprawiono 8,2 tys. pasażerów co dało wzrost w stosunku do kwietnia 2011 o 175 proc. OLT Express lata 6 razy do Poznania i po 5 razy do Rzeszowa i Gdańska. Z kolei Lot wykonuje 20 lotów do Warszawy.
Choć na przyszłoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej w Pyrzowicach nie będzie nowego terminalu pasażerskiego, to lotnisko zostanie jednak rozbudowane. Nowa hala przylotów ma stanąć po zachodniej stronie terminalu B.
Terminal pasażerski na lotnisku w Pyrzowicach
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Terminal pasażerski na lotnisku w Pyrzowicach
Lotnisko w Pyrzowicach
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Lotnisko w Pyrzowicach
Punkty odpraw pasażerów na lotnisku w Pyrzowicach
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Punkty odpraw pasażerów na lotnisku w Pyrzowicach
Nowy terminal pasażerski miał powstać w 2013 roku, ale w związku z przyznaniem nam Euro zastanawiano się, czy nie przyspieszyć tej inwestycji o rok. Argumentowano, że nawet jeżeli żaden z meczów nie będzie odbywał się na Stadionie Śląskim, to Pyrzowice i tak będą zapasowym lotniskiem dla pozostałych miast organizatorów. Te plany są już nieaktualne.

Według najnowszych prognoz GTL-u ruch w Pyrzowicach podczas Euro prawie w ogóle się nie zwiększy. Ostatnią szansą na przyjęcie choć kilkunastu dodatkowych samolotów była reprezentacja Chorwacji, która rozważała zamieszkanie w tyskiej Piramidzie, ale Chorwaci wybrali ostatecznie Warkę na Mazowszu.

Pyrzowickie lotnisko i tak zostanie rozbudowane. Zamiast nowego terminalu pasażerskiego powstanie nowa hala przylotów po zachodniej stronie portu. Jednokondygnacyjny budynek ma nawiązywać wystrojem i elewacją do istniejących terminali A i B, ale będzie od nich mniejszy.

- W tej chwili lotnisko spełnia swoje funkcje i nowy terminal nie jest potrzebny, ale musimy poprawić komfort podróżowania, szczególnie latem. W lipcu i sierpniu, gdy wzrasta liczba pasażerów samolotów czarterowych, bywają dni, gdy w Pyrzowicach jest ciasno - przyznaje Artur Tomasik, prezes GTL-u. Sytuacja, w której pasażerowie przylatujący do Pyrzowic będą mogli korzystać z innego budynku niż ci odlatujący, byłaby optymalna. Nowa hala przylotów zdaniem prezesa Tomasika będzie potrzebna nawet w sytuacji, gdy wiosną przyszłego roku zakończy się rozbudowa terminalu A, który powiększy się o dodatkowy tysiąc metrów kwadratowych.

Niestety, wbrew wcześniejszym planom lotnisko nie zainwestuje natomiast w specjalne rękawy, którymi pasażerowie mogliby wchodzić bezpośrednio do samolotów. Obliczono, że montaż jednego kosztowałby około 2 mln euro. Władze GTL-u uznały, że to zbyt drogo. - Poza tym na rękawy mamy w Pyrzowicach zbyt mało miejsca - przekonuje Tomasik.

Decyzja o budowie nowej hali przylotów oznacza, że kolejna rozbudowa pasażerskiej części Pyrzowic nastąpi dopiero po 2020 roku. Do tego czasu lotnisko będzie musiało sobie radzić. Nie powinno być z tym kłopotów. Ruch pasażerski nie rośnie w takim tempie, jak wcześniej zakładano. Jeszcze do niedawna wydawało się, że w 2015 roku liczba pasażerów w Pyrzowicach może sięgnąć nawet 9 mln. W tym roku lotnisko odprawi 2,550 mln pasażerów, w przyszłym roku plany zakładają 2,8 mln. Tymczasem oba terminale - A i B - mogą dziś pomieścić rocznie 3,6 mln osób.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów