Na ciasnotę nowa hala przylotów
23.12.2011
, aktualizacja: 23.12.2011 07:41
Port Lotniczy Katowice. Tygodniowo ma obecnie 36 bezpośrednie loty krajowe. W kwietniu w ruchu krajowym odprawiono 8,2 tys. pasażerów co dało wzrost w stosunku do kwietnia 2011 o 175 proc. OLT Express lata 6 razy do Poznania i po 5 razy do Rzeszowa i Gdańska. Z kolei Lot wykonuje 20 lotów do Warszawy.
Choć na przyszłoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej w Pyrzowicach nie będzie nowego terminalu pasażerskiego, to lotnisko zostanie jednak rozbudowane. Nowa hala przylotów ma stanąć po zachodniej stronie terminalu B.
ZOBACZ TAKŻE
- Odlotowa galeria umili oczekiwanie na samolot (24-01-12, 22:33)
- Będzie nowy pas startowy w Pyrzowicach. Koszt: 251 mln zł (23-01-12, 00:49)
- Rekord Pyrzowic. Zapracowały głównie czartery (02-01-12, 19:22)
- Pyrzowice odprawiły 2,5-milionowego pasażera (19-12-11, 22:35)
- Kolosy lądowały w Pyrzowicach [ZDJĘCIA i WIDEO]
- Lotnisko w Pyrzowicach rozgrzebane. Wielki plac budowy (28-11-11, 08:37)
- Przez remont w Pyrzowicach kierowcy płacą krocie (08-11-11, 12:24)
- Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic (07-11-11, 16:53)
Nowy terminal pasażerski miał powstać w 2013 roku, ale w związku z przyznaniem nam Euro zastanawiano się, czy nie przyspieszyć tej inwestycji o rok. Argumentowano, że nawet jeżeli żaden z meczów nie będzie odbywał się na Stadionie Śląskim, to Pyrzowice i tak będą zapasowym lotniskiem dla pozostałych miast organizatorów. Te plany są już nieaktualne.
Według najnowszych prognoz GTL-u ruch w Pyrzowicach podczas Euro prawie w ogóle się nie zwiększy. Ostatnią szansą na przyjęcie choć kilkunastu dodatkowych samolotów była reprezentacja Chorwacji, która rozważała zamieszkanie w tyskiej Piramidzie, ale Chorwaci wybrali ostatecznie Warkę na Mazowszu.
Pyrzowickie lotnisko i tak zostanie rozbudowane. Zamiast nowego terminalu pasażerskiego powstanie nowa hala przylotów po zachodniej stronie portu. Jednokondygnacyjny budynek ma nawiązywać wystrojem i elewacją do istniejących terminali A i B, ale będzie od nich mniejszy.
- W tej chwili lotnisko spełnia swoje funkcje i nowy terminal nie jest potrzebny, ale musimy poprawić komfort podróżowania, szczególnie latem. W lipcu i sierpniu, gdy wzrasta liczba pasażerów samolotów czarterowych, bywają dni, gdy w Pyrzowicach jest ciasno - przyznaje Artur Tomasik, prezes GTL-u. Sytuacja, w której pasażerowie przylatujący do Pyrzowic będą mogli korzystać z innego budynku niż ci odlatujący, byłaby optymalna. Nowa hala przylotów zdaniem prezesa Tomasika będzie potrzebna nawet w sytuacji, gdy wiosną przyszłego roku zakończy się rozbudowa terminalu A, który powiększy się o dodatkowy tysiąc metrów kwadratowych.
Niestety, wbrew wcześniejszym planom lotnisko nie zainwestuje natomiast w specjalne rękawy, którymi pasażerowie mogliby wchodzić bezpośrednio do samolotów. Obliczono, że montaż jednego kosztowałby około 2 mln euro. Władze GTL-u uznały, że to zbyt drogo. - Poza tym na rękawy mamy w Pyrzowicach zbyt mało miejsca - przekonuje Tomasik.
Decyzja o budowie nowej hali przylotów oznacza, że kolejna rozbudowa pasażerskiej części Pyrzowic nastąpi dopiero po 2020 roku. Do tego czasu lotnisko będzie musiało sobie radzić. Nie powinno być z tym kłopotów. Ruch pasażerski nie rośnie w takim tempie, jak wcześniej zakładano. Jeszcze do niedawna wydawało się, że w 2015 roku liczba pasażerów w Pyrzowicach może sięgnąć nawet 9 mln. W tym roku lotnisko odprawi 2,550 mln pasażerów, w przyszłym roku plany zakładają 2,8 mln. Tymczasem oba terminale - A i B - mogą dziś pomieścić rocznie 3,6 mln osób.
Według najnowszych prognoz GTL-u ruch w Pyrzowicach podczas Euro prawie w ogóle się nie zwiększy. Ostatnią szansą na przyjęcie choć kilkunastu dodatkowych samolotów była reprezentacja Chorwacji, która rozważała zamieszkanie w tyskiej Piramidzie, ale Chorwaci wybrali ostatecznie Warkę na Mazowszu.
Pyrzowickie lotnisko i tak zostanie rozbudowane. Zamiast nowego terminalu pasażerskiego powstanie nowa hala przylotów po zachodniej stronie portu. Jednokondygnacyjny budynek ma nawiązywać wystrojem i elewacją do istniejących terminali A i B, ale będzie od nich mniejszy.
- W tej chwili lotnisko spełnia swoje funkcje i nowy terminal nie jest potrzebny, ale musimy poprawić komfort podróżowania, szczególnie latem. W lipcu i sierpniu, gdy wzrasta liczba pasażerów samolotów czarterowych, bywają dni, gdy w Pyrzowicach jest ciasno - przyznaje Artur Tomasik, prezes GTL-u. Sytuacja, w której pasażerowie przylatujący do Pyrzowic będą mogli korzystać z innego budynku niż ci odlatujący, byłaby optymalna. Nowa hala przylotów zdaniem prezesa Tomasika będzie potrzebna nawet w sytuacji, gdy wiosną przyszłego roku zakończy się rozbudowa terminalu A, który powiększy się o dodatkowy tysiąc metrów kwadratowych.
Niestety, wbrew wcześniejszym planom lotnisko nie zainwestuje natomiast w specjalne rękawy, którymi pasażerowie mogliby wchodzić bezpośrednio do samolotów. Obliczono, że montaż jednego kosztowałby około 2 mln euro. Władze GTL-u uznały, że to zbyt drogo. - Poza tym na rękawy mamy w Pyrzowicach zbyt mało miejsca - przekonuje Tomasik.
Decyzja o budowie nowej hali przylotów oznacza, że kolejna rozbudowa pasażerskiej części Pyrzowic nastąpi dopiero po 2020 roku. Do tego czasu lotnisko będzie musiało sobie radzić. Nie powinno być z tym kłopotów. Ruch pasażerski nie rośnie w takim tempie, jak wcześniej zakładano. Jeszcze do niedawna wydawało się, że w 2015 roku liczba pasażerów w Pyrzowicach może sięgnąć nawet 9 mln. W tym roku lotnisko odprawi 2,550 mln pasażerów, w przyszłym roku plany zakładają 2,8 mln. Tymczasem oba terminale - A i B - mogą dziś pomieścić rocznie 3,6 mln osób.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter






