Z baru w komendzie skradziono 50 tys. zł. Tylko!
2009-12-11
, aktualizacja: 12.12.2009 01:05
Będzińska policja poszukuje złodziei, którzy włamali się do znajdującego się w ich komendzie baru i ukradli ponad 50 tys. zł. - Mieliśmy farta, bo bez trudu mogli też wejść do niezabezpieczonego magazynu depozytów - mówią funkcjonariusze.
ZOBACZ TAKŻE
- Zdjęcia złodziei w sieci pomogły zdobyć ich nazwiska (05-01-10, 21:00)
- Policjant założył gang, który wyłudzał odszkodowania (01-01-10, 18:26)
- Dyrektor kopalni rozdawał węgiel kościołom i klubom (29-12-09, 16:30)
- Złodziej schował się w... lodówce. I nabawił się kataru (14-12-09, 12:19)
Według naszych informacji we wtorek w nocy złodzieje ukradli z baru ponad 50 tys. zł. Gdzie je znaleźli?
- Z uwagi na dobro sprawy nie mogę podać żadnych szczegółów dotyczących sposobu działania sprawców - mówi podinspektor Monika Francikowska, rzeczniczka prasowa komendy miejskiej w Będzinie.
Włamanie to od kilku dni główny temat rozmów policjantów.
- Mieliśmy szczęście, bo złodzieje mieli otwartą drogę do naszego magazynu depozytów. Gdyby go obrobili, byłby wstyd na całe województwo - mówią funkcjonariusze.
W barze znajdują się drzwi, którymi można wyjść na dziedziniec komendy, gdzie parkują radiowozy, a stąd wejść do magazynu depozytów. Policjanci trzymają w nim sprzęt zajęty w domach zatrzymywanych przestępców. Dziedziniec obserwuje jedna kamera skierowana na wyjazd. Podinspektor Francikowska zapewnia, że chronią go również inne zabezpieczenia, ale nie zdradza jakie.
- Sprawdzimy jednak kwestię dodatkowego zabezpieczenia budynku komendy - podkreśla rzeczniczka prasowa.
- Z uwagi na dobro sprawy nie mogę podać żadnych szczegółów dotyczących sposobu działania sprawców - mówi podinspektor Monika Francikowska, rzeczniczka prasowa komendy miejskiej w Będzinie.
Włamanie to od kilku dni główny temat rozmów policjantów.
- Mieliśmy szczęście, bo złodzieje mieli otwartą drogę do naszego magazynu depozytów. Gdyby go obrobili, byłby wstyd na całe województwo - mówią funkcjonariusze.
W barze znajdują się drzwi, którymi można wyjść na dziedziniec komendy, gdzie parkują radiowozy, a stąd wejść do magazynu depozytów. Policjanci trzymają w nim sprzęt zajęty w domach zatrzymywanych przestępców. Dziedziniec obserwuje jedna kamera skierowana na wyjazd. Podinspektor Francikowska zapewnia, że chronią go również inne zabezpieczenia, ale nie zdradza jakie.
- Sprawdzimy jednak kwestię dodatkowego zabezpieczenia budynku komendy - podkreśla rzeczniczka prasowa.
Zobacz: Oficer policji postrzelił swojego podwładnego w głowę
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Z baru w komendzie skradziono 50 tys. zł. Mogło...
pregierz
11.12.09, 22:07
Wojsko do swojej ochrony wynajmuje prywatne spółki ochroniarskie, myśle ze policja powinna iśc tym tropem. »

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

