Dopadli mordercę po 15 latach. Jest martwy

mag
24.01.2012 , aktualizacja: 24.01.2012 13:46
A A A Drukuj
Automatyczny System Identyfikacji Daktyloskopijnej wykrył sprawcę próby zabójstwa w Knurowie w 1997 roku. Wcześniej nie była możliwa identyfikacja zabezpieczonych na miejscu zbrodni linii papilarnych
Policjanci ze śląskiego "Archiwum X" wrócili do sprawy w 2010 roku. W 1997 roku w Knurowie 41-latek został zaatakowany nożem przez przypadkowo poznanego mężczyznę, którego zaprosił do siebie na libację. Właścicielowi mieszkania, rannemu w klatkę piersiową, udało się uciec, wyskoczył przez okno, wezwał pomoc i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Sprawca zdążył jednak zbiec, a zabezpieczone wtedy ślady do niczego się nie przydały.

Wraz z wprowadzeniem nowych narzędzi techniki kryminalnej udało się ustalić niedoszłego mordercę. Automatyczny System Identyfikacji Daktyloskopijnej, który w ciągu kilku minut potrafi porównać linie papilarne z odciskami milionów osób, wskazał na 26-letniego (w chwili zbrodni) mieszkańca Dolnego Śląska. Mężczyzna przyjechał wtedy do pracy na Śląsk i mieszkał w hotelu robotniczym w Knurowie. Po usiłowaniu zabójstwa prawdopodobnie opuścił nasze województwo. Kara go jednak nie dosięgnie, prokuratura już umorzyła śledztwo. Okazało się bowiem, że w 2005 roku zmarł.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy