O najbardziej usportowionej ulicy na przedwojennym Śląsku
12.07.2011
, aktualizacja: 12.07.2011 16:36
Dziś trudno w to uwierzyć, ale dawno temu reprezentacyjna katowicka ul. 3 Maja bardzo kojarzyła się ze... sportem.
ZOBACZ TAKŻE
- Katowicka ulica wśród najdroższych w Polsce (01-09-11, 13:29)
Żywiołowy rozwój sportu w 1920 roku wytworzył koniunkturę dla handlu, który podjął się zaopatrzenia rzeszy sportowców w najlepszy dostępny sprzęt.
W krótkim czasie powstały składnice sportowe na wzór istniejących magazynów we Lwowie, gdzie za ladą Maratonu stawał sam Wacław Kuchar, Warszawie, Toruniu czy Poznaniu słynącym z Domu Sportowego, którego asortyment najwcześniej docierał na Górny Śląsk.
W Katowicach sklepy sportowe powstały pod koniec lat 30. I już wkrótce reprezentacyjna ul. 3 Maja należała do tych, gdzie można było zaopatrzyć się w kilku punktach w przybory sportowe. W 1929 roku podwoje otworzyła firma Start. Adres: 3 Maja 19. Lokal pod numerem 22 mieścił siedzibę firmy Antoniego Spiegelmana - Maraton przemianowanej na Sport. Konkurencję zaostrzył powstały niedługo potem sklep Roberta Polatschka - właściciela Olimpiady, a od ok. 1935 roku Centrosport. Adres: 3 Maja 22. Stadion Jadwigi Gilewskiej z siedzibą przy ul. 3 Maja 25 oferował sprzedaż dla klientów indywidualnych przyborów własnego wyrobu.
Pionierem branży był Antoni Spiegelman - śląski kupiec, działacz sportowy żydowskiego pochodzenia. Do 1939 roku działał w strukturach śląskiego okręgu Polskiego Związku Bokserskiego. Z powodzeniem występował w ringu w roli sędziego. Po zakończeniu wojny w 1945 roku został członkiem zarządu Śląskiego Związku Piłki Nożnej i z jego ramienia był delegatem na zjazd, podczas którego reaktywowano PZPN!
Spiegelman początkowo posiadał dwa sklepy: Sport przy ul. Mielęckiego, drugi Maraton zlokalizowany był przy reprezentacyjnej ulicy 3 Maja 22. Parter modernistycznej kamienicy numer 22 szybko stał się centralnym punktem zaopatrzeniowym dla wielu sportowców. Szeroko reklamowany mógł pochwalić się referencjami wojewódzkiej Rady Sportowej oraz okręgowych związków sportowych. "Zaświadczamy, że wszystkie przybory sportowe okazały się w praktyce jak najlepsze i niczem nie ustępują wyrobom zagranicznym" - napisał prezes śl. OZPN Stanisław Flieger. "Dostawa sprzętów zawsze punktualna, towar w znakomitem wykonaniu - zalety, które zapewniają firmie Sport nasze przywiązanie na przyszłość" - podpisał prezes ZTS - "Naprzód Lipiny". "Posługując się sprzętem firmy Sport Katowice, zawodnicy ŚKN [Śląskiego Klubu Narciarskiego - przyp. red.] uzyskali szereg sukcesów sportowych - zaświadczył jego prezes.
Sklep oferował szeroki asortyment artykułów dla sportowców uprawiających wszystkie dyscypliny produkcji polskiej i zagranicznej. Można było zakupić tu znakomite rakiety tenisowe angielskiej firmy Slazenger czy łyżwy kanadyjskiej marki CCM. Na dystrybucję tych ostatnich Sport posiadał wyłączność. Spiegelman miał też monopol na sprzedaż medali i innych nagród sportowych produkcji Pierwszej Krajowej Fabryki Medali Adama Nagalskiego! Tu można było nabyć artykuły siedleckiej fabryki Astra, produkującej przybory gimnastyczne. Sklep Spiegelmana był odpowiednim miejscem do zakupu biletów na najważniejsze imprezy sportowe w województwie. Firma przetrwała wielki kryzys gospodarczy, choć i ona miała kłopoty ze spłatą wierzytelności, a epilog jedna ze spraw znalazła w sądzie grodzkim.
Innowacyjnym w tym czasie był pomysł wydania Informatora Sportowego, który poza wiadomościami handlowymi zawierał artykuły specjalistyczne odnośnie różnych dyscyplin sportowych. Pod patronatem Sportu odbył się wielki wyścig kolarski. Trasa wiodła przez kilka miejscowości, a na triumfatora wyścigu oczekiwały liczne nagrody rzeczowe, w tym cenny srebrny puchar! Można go było podziwiać w oknie wystawowym sklepu. Reklama "największej" składnicy w mieście widniała na Torkacie.
W listopadzie 1939 roku Antoni Spiegelman zarządzanie sklepem przekazał długoletniemu pracownikowi Jerzemu Snopkowi - olimpijczykowi reprezentującemu Polskę w boksie na Igrzyskach w Amsterdamie. Snopek, który pracował tam prawdopodobnie przed 1939 rokiem, prowadził go do 1944. Powołany do służby w Wehrmachcie zaginął na froncie wschodnim. Sam Spiegelman zawieruchę wojenną przeczekał w Piotrowicach. Wydarzenia 1945 pozwoliły mu sprawować interesy osobiście. Od 1947 roku firmę Sport prowadził na spółkę z Witoldem Michalskim. Wiadomo, że do 1949 roku sklep pozostawał ich własnością. Nie są znane jego dalsze losy. Spiegelman zmarł prawdopodobnie przed 1960 rokiem. Według niektórych źródeł spoczął na cmentarzu przy bazylice w Panewnikach.
W krótkim czasie powstały składnice sportowe na wzór istniejących magazynów we Lwowie, gdzie za ladą Maratonu stawał sam Wacław Kuchar, Warszawie, Toruniu czy Poznaniu słynącym z Domu Sportowego, którego asortyment najwcześniej docierał na Górny Śląsk.
W Katowicach sklepy sportowe powstały pod koniec lat 30. I już wkrótce reprezentacyjna ul. 3 Maja należała do tych, gdzie można było zaopatrzyć się w kilku punktach w przybory sportowe. W 1929 roku podwoje otworzyła firma Start. Adres: 3 Maja 19. Lokal pod numerem 22 mieścił siedzibę firmy Antoniego Spiegelmana - Maraton przemianowanej na Sport. Konkurencję zaostrzył powstały niedługo potem sklep Roberta Polatschka - właściciela Olimpiady, a od ok. 1935 roku Centrosport. Adres: 3 Maja 22. Stadion Jadwigi Gilewskiej z siedzibą przy ul. 3 Maja 25 oferował sprzedaż dla klientów indywidualnych przyborów własnego wyrobu.
Pionierem branży był Antoni Spiegelman - śląski kupiec, działacz sportowy żydowskiego pochodzenia. Do 1939 roku działał w strukturach śląskiego okręgu Polskiego Związku Bokserskiego. Z powodzeniem występował w ringu w roli sędziego. Po zakończeniu wojny w 1945 roku został członkiem zarządu Śląskiego Związku Piłki Nożnej i z jego ramienia był delegatem na zjazd, podczas którego reaktywowano PZPN!
Spiegelman początkowo posiadał dwa sklepy: Sport przy ul. Mielęckiego, drugi Maraton zlokalizowany był przy reprezentacyjnej ulicy 3 Maja 22. Parter modernistycznej kamienicy numer 22 szybko stał się centralnym punktem zaopatrzeniowym dla wielu sportowców. Szeroko reklamowany mógł pochwalić się referencjami wojewódzkiej Rady Sportowej oraz okręgowych związków sportowych. "Zaświadczamy, że wszystkie przybory sportowe okazały się w praktyce jak najlepsze i niczem nie ustępują wyrobom zagranicznym" - napisał prezes śl. OZPN Stanisław Flieger. "Dostawa sprzętów zawsze punktualna, towar w znakomitem wykonaniu - zalety, które zapewniają firmie Sport nasze przywiązanie na przyszłość" - podpisał prezes ZTS - "Naprzód Lipiny". "Posługując się sprzętem firmy Sport Katowice, zawodnicy ŚKN [Śląskiego Klubu Narciarskiego - przyp. red.] uzyskali szereg sukcesów sportowych - zaświadczył jego prezes.
Sklep oferował szeroki asortyment artykułów dla sportowców uprawiających wszystkie dyscypliny produkcji polskiej i zagranicznej. Można było zakupić tu znakomite rakiety tenisowe angielskiej firmy Slazenger czy łyżwy kanadyjskiej marki CCM. Na dystrybucję tych ostatnich Sport posiadał wyłączność. Spiegelman miał też monopol na sprzedaż medali i innych nagród sportowych produkcji Pierwszej Krajowej Fabryki Medali Adama Nagalskiego! Tu można było nabyć artykuły siedleckiej fabryki Astra, produkującej przybory gimnastyczne. Sklep Spiegelmana był odpowiednim miejscem do zakupu biletów na najważniejsze imprezy sportowe w województwie. Firma przetrwała wielki kryzys gospodarczy, choć i ona miała kłopoty ze spłatą wierzytelności, a epilog jedna ze spraw znalazła w sądzie grodzkim.
Innowacyjnym w tym czasie był pomysł wydania Informatora Sportowego, który poza wiadomościami handlowymi zawierał artykuły specjalistyczne odnośnie różnych dyscyplin sportowych. Pod patronatem Sportu odbył się wielki wyścig kolarski. Trasa wiodła przez kilka miejscowości, a na triumfatora wyścigu oczekiwały liczne nagrody rzeczowe, w tym cenny srebrny puchar! Można go było podziwiać w oknie wystawowym sklepu. Reklama "największej" składnicy w mieście widniała na Torkacie.
W listopadzie 1939 roku Antoni Spiegelman zarządzanie sklepem przekazał długoletniemu pracownikowi Jerzemu Snopkowi - olimpijczykowi reprezentującemu Polskę w boksie na Igrzyskach w Amsterdamie. Snopek, który pracował tam prawdopodobnie przed 1939 rokiem, prowadził go do 1944. Powołany do służby w Wehrmachcie zaginął na froncie wschodnim. Sam Spiegelman zawieruchę wojenną przeczekał w Piotrowicach. Wydarzenia 1945 pozwoliły mu sprawować interesy osobiście. Od 1947 roku firmę Sport prowadził na spółkę z Witoldem Michalskim. Wiadomo, że do 1949 roku sklep pozostawał ich własnością. Nie są znane jego dalsze losy. Spiegelman zmarł prawdopodobnie przed 1960 rokiem. Według niektórych źródeł spoczął na cmentarzu przy bazylice w Panewnikach.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


