Poczta w sklepie. Czterech normalnych na jednego pocztowego

Jacek Madeja
30.01.2012 , aktualizacja: 30.01.2012 13:00
A A A Drukuj
- Paczki i listy leżą obok butelek z wódką i marchewki - żalą się klienci Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta - Paczki i listy leżą obok butelek z wódką i marchewki - żalą się klienci
Poczta Polska zlikwidowała jedną ze swoich placówek w Chorzowie. W zamian otworzyła okienko w pobliskim sklepie. Żeby załatwić sprawy, mieszkańcy muszą się teraz ustawić w kolejce do kasy na stoisku alkoholowym.
Sklep przy Brzozowej, który zamienił się w urząd pocztowy, to wielobranżowy spożywczak. Kącik pocztowy znajduje się na stoisku monopolowym
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Sklep przy Brzozowej, który zamienił się w urząd pocztowy, to wielobranżowy spożywczak. Kącik pocztowy znajduje się na stoisku monopolowym
Przez lata mieszkańcy Chorzowa Batorego korzystali z poczty, która działała w pawilonie handlowym przy ul. Batorego. Poczty już nie ma, okienko działa w pobliskim sklepie.

- Już tam więcej nie pójdę. Ostatnio poszłam wieczorem, by odebrać list polecony. Najpierw musiałam odstać swoje w kolejce z pijaczkami, którzy kupowali piwo i wino. Westchnęłam pod nosem, na co od jednego z podchmielonych klientów usłyszałam, że "jak mi się nie podoba, mam wypie.....ć". Poza tym jest bałagan. Nigdy nie wiadomo, czy jeśli jest awizo, to przesyłka będzie do odebrania w sklepie - skarży się pani Grażyna, która mieszka niedaleko "nowej" poczty.

- To skandal! Kiedyś byliśmy dumni z poczty. Teraz trudno uwierzyć, że tak można traktować człowieka. Paczki i listy leżą obok butelek z wódką, marchewki i cebuli. Na dodatek klienci "pocztowi" muszą swoje odstać. Ostatnio usłyszałem od sprzedawczyni, że na czterech "normalnych" będzie przyjmowała jednego "pocztowego". Nie było dyskusji i swoje musiałem odstać, przepuszczając klientów stoiska monopolowego - dodaje pan Zdzisław.

Sklep przy Brzozowej, który zamienił się w urząd pocztowy, to wielobranżowy spożywczak. Kącik pocztowy rzeczywiście znajduje się na stoisku monopolowym. - Tutaj są też kasy, więc trudno o lepsze miejsce. Ale nie zdarzyło się, żeby ktoś z klientów poczty musiał czekać, aż obsłużymy klientów sklepu. Zawsze wtedy wołam do pomocy koleżankę - przekonuje sprzedawczyni, która pełni również rolę pocztowca.

Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej, wyjaśnia, że w sklepie przy Brzozowej funkcjonuje agencja pocztowa nowego typu - APENT (czyli obsługiwana przez zewnętrzny podmiot). - Ajent świadczy usługi pocztowe w imieniu i na rzecz Poczty Polskiej. Zgodnie z zapisami umowy ajent jest zobowiązany do kulturalnej i profesjonalnej obsługi klientów. Intencją uruchomienia tej agencji było zwiększenie dostępności do usług pocztowych na tym terenie. Przekażemy właścicielowi sklepu uwagi dotyczące sposobu i metod obsługi klientów i zobowiążemy go do zaniechania opisywanych praktyk - obiecuje Baranowski. Dodaje, że w miejscu każdego zlikwidowanego urzędu poczta uruchamia trzy agencje. Program jest pilotażowy. - Aktualnie trwa analiza i ocena wyników przeprowadzonego pilotażu - mówi Baranowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Typowo polski sposob myslenia n30n 30.01.12, 20:53

    PKO BP zamyka male agencje bankowe. A Poczta Polska otwiera male agencje pocztowe. W obu przypadkach efektem jest wzrost kolejek i czasu oczekiwania. Polakom gratujemy PRLowskiej inwencji.»