O tym mieszkaniu krążyły legendy. To prawdziwy skarb [ZDJĘCIA]
28.01.2012
, aktualizacja: 28.01.2012 01:54
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć
Słuchy o opuszczonym przez lokatorów przepięknym mieszkaniu w kamienicy przy chorzowskim rynku krążyły po mieście od dłuższego czasu. To nie legenda. Mieszkanie istnieje, a kto je widział, nie kryje zachwytu

Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć

Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć

Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć

Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć

Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć

Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Piękne mieszkanie po remoncie stanie się częścią Chorzowskiego Centrum Kultury i każdy będzie mógł je zobaczyć
ZOBACZ TAKŻE
- Zburzą najpiękniejszą katowicką kamienicę? To tylko plotka (23-04-12, 12:00)
- Zobacz jak wygląda odświeżony hotel w Spodku [ZDJĘCIA] (16-01-12, 11:06)
- Robert Konieczny buduje sobie Arkę [ZDJĘCIA] (26-12-11, 23:49)
- Mnie to odkrycie też zaskoczyło. Przy rynku nie ma przecież budynków - poza kilkoma wyjątkami - które porażałyby urodą. Kamienica z drugiej połowy XIX wieku, w której znajduje się owo mieszkanie, jest typowa. Za to w środku - Henryk Mercik, miejski konserwator zabytków, zawiesza głos.
Mieszkanie, o którym mowa, zajmowało kiedyś całe pierwsze piętro budynku przy estakadzie. Dziś jest podzielone na dwa mniejsze. W jednym z nich lokatorzy przeprowadzili remont, podczas którego zniszczono prawie cały pierwotny wystrój. Lokatorzy drugiego lokalu remontu nie zrobili. Dzięki temu można teraz podziwiać oszałamiające dębowe boazerie, ogród zimowy z witrażami i zdrojem wodnym, oryginalne parkiety, okna, drzwi, kinkiety, kominek i wbudowaną w boazerię kanapę z widokiem na buzujący w nim ogień, a nawet oryginalne kurki do kaloryferów z niemieckimi napisami.
To prawdziwy skarbiec! Nie wiadomo jeszcze, kto zadbał o wystrój mieszkania, prawdopodobnie dokonano tego około 1915 roku. - Musiał to być ktoś majętny i obdarzony smakiem - mówi Mercik. Wiadomo, że zmianie wystroju mieszkania towarzyszyła nowa aranżacja klatki schodowej. Dorobiono dekoracyjne balustrady, ściany wyłożono efektownymi kaflami. Ktoś inwestował w to miejsce z rozmachem.
- Ładnych kamienic mamy sporo, ale takie wnętrze to prawdziwy unikat w skali miasta, a może i regionu - podkreśla wiceprezydent Chorzowa Marcin Michalik. Dlatego miasto postarało się o wpisanie wnętrza do rejestru zabytków. Postanowiło odrestaurować wnętrza i zrobić z nich atrakcję.
Prace trwają już od ponad miesiąca. Jednym z najtrudniejszych zadań było oczyszczenie boazerii pokrytej ciemnym lakierem. Pod starymi tapetami znaleziono gazety z 1919 roku. Ekipa konserwatorska ustaliła też pierwotną kolorystykę ścian. - Ogień i woda. Jeden pokój utrzymany był w ciepłej, czerwono-brązowej tonacji. Drugi w błękitach - mówi Mercik. Ściany są właśnie malowane. Trzeba je jeszcze częściowo wykleić odpowiednio dobranymi tapetami, dokończyć czyszczenie stolarki, a potem wynieść kabinę prysznicową i muszlę klozetową, które poprzedni lokatorzy zamontowali w... oranżerii. Remont będzie kosztował ponad 100 tys. zł.
Mieszkanie będzie częścią Chorzowskiego Centrum Kultury, więc każdy będzie mógł je oglądać. - Chcielibyśmy, żeby w godzinach przedpołudniowych służyło uczniom chorzowskich szkół. To świetne miejsce do prowadzenia zajęć poświęconych tożsamości regionalnej czy historii miasta. Popołudniami może działać jako artystyczna kawiarenka, miejsce spotkań, dyskusji czy prezentacji sztuki - zapowiada wiceprezydent Michalik.
Mieszkanie, o którym mowa, zajmowało kiedyś całe pierwsze piętro budynku przy estakadzie. Dziś jest podzielone na dwa mniejsze. W jednym z nich lokatorzy przeprowadzili remont, podczas którego zniszczono prawie cały pierwotny wystrój. Lokatorzy drugiego lokalu remontu nie zrobili. Dzięki temu można teraz podziwiać oszałamiające dębowe boazerie, ogród zimowy z witrażami i zdrojem wodnym, oryginalne parkiety, okna, drzwi, kinkiety, kominek i wbudowaną w boazerię kanapę z widokiem na buzujący w nim ogień, a nawet oryginalne kurki do kaloryferów z niemieckimi napisami.
To prawdziwy skarbiec! Nie wiadomo jeszcze, kto zadbał o wystrój mieszkania, prawdopodobnie dokonano tego około 1915 roku. - Musiał to być ktoś majętny i obdarzony smakiem - mówi Mercik. Wiadomo, że zmianie wystroju mieszkania towarzyszyła nowa aranżacja klatki schodowej. Dorobiono dekoracyjne balustrady, ściany wyłożono efektownymi kaflami. Ktoś inwestował w to miejsce z rozmachem.
- Ładnych kamienic mamy sporo, ale takie wnętrze to prawdziwy unikat w skali miasta, a może i regionu - podkreśla wiceprezydent Chorzowa Marcin Michalik. Dlatego miasto postarało się o wpisanie wnętrza do rejestru zabytków. Postanowiło odrestaurować wnętrza i zrobić z nich atrakcję.
Prace trwają już od ponad miesiąca. Jednym z najtrudniejszych zadań było oczyszczenie boazerii pokrytej ciemnym lakierem. Pod starymi tapetami znaleziono gazety z 1919 roku. Ekipa konserwatorska ustaliła też pierwotną kolorystykę ścian. - Ogień i woda. Jeden pokój utrzymany był w ciepłej, czerwono-brązowej tonacji. Drugi w błękitach - mówi Mercik. Ściany są właśnie malowane. Trzeba je jeszcze częściowo wykleić odpowiednio dobranymi tapetami, dokończyć czyszczenie stolarki, a potem wynieść kabinę prysznicową i muszlę klozetową, które poprzedni lokatorzy zamontowali w... oranżerii. Remont będzie kosztował ponad 100 tys. zł.
Mieszkanie będzie częścią Chorzowskiego Centrum Kultury, więc każdy będzie mógł je oglądać. - Chcielibyśmy, żeby w godzinach przedpołudniowych służyło uczniom chorzowskich szkół. To świetne miejsce do prowadzenia zajęć poświęconych tożsamości regionalnej czy historii miasta. Popołudniami może działać jako artystyczna kawiarenka, miejsce spotkań, dyskusji czy prezentacji sztuki - zapowiada wiceprezydent Michalik.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
22 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


więcej zdjęć