Wojna pierogowa. Kłótnia o nazwę "pierogarnia"

Małgorzata Goślińska
03.04.2009 , aktualizacja: 03.04.2009 13:54
A A A Drukuj

Spółka Polskie Pierogarnie żąda od polskich pierogarni usunięcia tego słowa z szyldów. - Przecież to potoczne słowo, odnosi się do produktu, nie można go zastrzec - protestują pierogarze

Lokal przy rynku w Chorzowie nazywa się "Pierogarnia Pod Beczką", bo wcześniej była tu restauracja Beczka. Tutejsi mówią po prostu: chodźmy do pierogarni na rynek. Dostaną tu pierogi w 26 rodzajach, w tym toskańskie (z mozzarellą), wrocławskie (z ziemniakami) i śląskie (z krupniokiem). - Gdy otwieraliśmy ten lokal trzy lata temu, myśleliśmy o szybkich i dobrych jakościowo daniach. Postawiliśmy na pierogi - mówi Grzegorz Wójcik....


pozostało 90% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów