Czy autostrada na dobre utknęła w Bytomiu?

Tomasz Głogowski
21.04.2009 , aktualizacja: 21.04.2009 12:30
A A A Drukuj
Sąd przyznał rację mieszkańcom Bytomia Stolarzowic, którzy nie chcą by ich dzielnicę przecinała autostrada A1. Za kilka dni, kiedy decyzja się uprawomocni, trzeba będzie wytyczyć nowy przebieg drogi, a to może opóźnić całą inwestycję nawet o lata.
Bytom Stolarzowice
Fot. Bartłomiej Barczyk/AG
Bytom Stolarzowice
Wszystko zaczęło się siedem la temu, gdy ustalano, że autostrada A1 będzie biegła przez południowe (a nie jak zakładano na początku północne) Stolarzowice, które są dzielnicą Bytomia. Mimo protestów mieszkańców, nowy przebieg drogi zatwierdził wojewoda śląski oraz Minister Budownictwa. Ludzie nie złożyli jednak broni i odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. 11 marca tego roku, po dwóch latach od złożenia pozwu, okazało się, że sąd przyznał im rację i uchylił decyzję ministra budownictwa z 2006 r.

Drogowcy uspokajali, że dalsze losy tego fragmentu A1 wcale nie są przesądzone, bo wszystko będzie uzależnione od pisemnego uzasadnienia sądu. - Dopiero, gdy będzie gotowe zdecydujemy co dalej. Być może chodzi tylko o drobne względy proceduralne - łudzili się przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych w Katowicach.

Tymczasem "Gazeta" dotarła do obszernego uzasadnienia NSA, które nie pozostawia wątpliwości. Sąd "uchylił zaskarżoną przez mieszkańców decyzję lokalizacyjną dotyczącą autostrady A1 w granicach Bytomia" i uznał, że ówczesny minister budownictwa (którego kompetencje przejęło później Ministerstwo Infrastruktury) nie wyjaśnił, czy zmiana przebiegu autostrady była zasadna.

Co to oznacza? Mieszkańcy Stolarzowic są przekonani, że procedury legalizacyjne muszą zacząć się od nowa. Ich zdaniem, sprawa powinna wrócić do bytomskiego magistratu, gdzie trzeba ponownie zastanowić się nad przebiegiem drogi. Ludzie lobbują za swoim wariantem, który omija większość zabudowań. - Zaproponowaliśmy, by droga ominęła naszą dzielnicę i szła opłotkami, niedaleko linii lasu. To całkiem dobre rozwiązanie, ale zawsze słyszeliśmy, że za drogie i mamy o tym zapomnieć - mówił po orzeczeniu NSA Paweł Majewski, którego dom stoi około 50 m do planowanej autostrady A1

Mieszkańcy próbowali przekonać do pomysłu Piotra Koja, prezydenta Bytomia, ale na próżno. - Nie będziemy wskazywać nowej lokalizacji, bo decyzja w tej sprawie zależy od ministerstwa i GDDKiA. Jedno nie ulega wątpliwości. Każda zmiana przebiegu autostrady to wielomiesięczne opóźnienia - mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzecznik bytomskiego magistratu.

Ministerstwo Infrastruktury oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad mają twardy orzech do zgryzienia. Za kilka dni decyzja sądu się uprawomocni. A wtedy przebieg autostrady A1 przez Stolarzowice będzie nieaktualny! Trzeba będzie wytyczyć nowy przebieg drogi, a to może opóźnić całą inwestycję nawet o lata. Co gorsze, kiedy za dwa lata będzie gotowy odcinek A1 z Zabrza Maciejowa do Piekar i z Piekar do Pyrzowic, w Bytomiu Stolarzowicach może być...4 kilometrowa przerwa!

- To byłoby najgorsze ze wszystkich rozwiązań. Jeżeli potrzebna będzie nowa decyzja legalizacyjna, to trzeba uwzględnić wszystkie propozycje mieszkańców, nawet te pominięte przed laty. Jeżeli nie, należy zrobić wszystko by droga jak najszybciej powstała - przekonuje Jacek Brzezinka, bytomski poseł PO.

Krzysztof Raj, dyrektor katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie zamierza wstrzymywać prac na żadnym odcinku A1 w regionie. Jego firma będzie namawiać ministerstwo do uzupełniania dokumentacji i ponowne zwrócenie się do NSA.

Raj: - Naszym zdaniem sąd nie zakwestionował przebiegu autostrady w Bytomiu, tylko zwrócił uwagę na mało satysfakcjonujące uzasadnienie ministra budownictwa związane ze zmianą trasy. Uzupełnienie dokumentacji powinno załatwić sprawę.

Polecamy: Kierowcy! Nauczcie się korzystać z trzech pasów autostrady



Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Czy autostrada na dobre utknęła w Bytomiu? czystosc 21.04.09, 14:03

    Wywłaszczyć wszystkich jak leci i można budować. Nie ma co się certolić zprotestantami»

  • Czy autostrada na dobre utknęła w Bytomiu? terazhindenburg 21.04.09, 16:01

    tak naprawdę to garstka ludzi z pogranicza między Zabrzem a Bytomiem protestuje a poprzedni przebieg przecinał dzielnicę na dwie części, jedną z osiedlem, druga z kościołem, szkołą, pocztą, »

  • ludzie maja prawo doggod 22.04.09, 00:22

    Ludzie maja prawo do tego, aby walczyc o swje domy. Robia to zgodnie z prawem i wygrywaja, bardzo dobrze. To nie ich wina, ze urzednicy w Bytomiu sa leniwi, niedbali i aroganccy. »