Zrewitalizowane resztki kopalni Michał będą wizytówką całego miasta
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 14:49
Maszynownia i wieża wyciągowa dawnej kopalni Michał w Siemianowicach Śląskich zamieniły się w architektoniczne perełki
W ciągu trzech lat maszynownia i wieża wyciągowa szybu Krystyn w Siemianowicach zamieniła się w perełkę

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Maszynownia i wieża wyciągowa dawnej kopalni Michał w Siemianowicach Śląskich zamieniły się w architektoniczne perełki

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Maszynownia i wieża wyciągowa dawnej kopalni Michał w Siemianowicach Śląskich zamieniły się w architektoniczne perełki

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Maszynownia i wieża wyciągowa dawnej kopalni Michał w Siemianowicach Śląskich zamieniły się w architektoniczne perełki

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Maszynownia i wieża wyciągowa dawnej kopalni Michał w Siemianowicach Śląskich zamieniły się w architektoniczne perełki
ZOBACZ TAKŻE
- Admiralspalast otoczony rusztowaniami. Znów będzie wizytówką Zabrza [ZDJĘCIA] (19-04-12, 18:22)
- W Zabrzu wykopali szyb. To będzie turystyczny hit [ZDJĘCIA] (27-12-11, 01:08)
- Maszynownia szybu Maciej nagrodzona (08-05-11, 23:54)
- Minister radzi, co zrobić ze starymi szybami i hutami (09-12-11, 16:51)
Bronisław Szklarczyk, niegdyś górnik, a dzisiaj ochroniarz, z dumą patrzy na starannie wyczyszczone cegły kopalnianego budynku. Kilka lat temu widok był całkiem inny, a przyszłość maszynowni stała pod znakiem zapytania. Maszynownia wraz wieżą wyciągową szybu Krystyn to jedna z ostatnich pozostałości kopalni Michał. - Jeszcze na początku lat 90. zjeżdżałem tu pod ziemię. To był szyb transportowy i pomocniczy, ale gdy został zamknięty, w jednej chwili obrócił się w ruinę. Jakoś tak się złożyło, że zostałem tu ochroniarzem i żal było patrzeć, jak złomiarze zabierają się nawet za stalową wieżę. Z maszynowni zostały tylko same mury, nie było dachu, a w miejscu okien dziury - wspomina Szklarczyk.
Kompleks uratowało miasto, kosztem 17 mln zł. Stare historyczne opakowanie kryje nowoczesne wnętrze. Sercem jest 82-tonowa maszyna wyciągowa. - Nie jest co prawda oryginalna, bo trafiła do nas z Piekar Śląskich, ale doskonale przypomina o górniczej przeszłości tego miejsca. Górnicy, którzy tu pracowali, wspominali, że w maszynowni były tylko maszyna, doniczki z kwiatami i akwarium. Kiedy miasto przejmowało budynek, zostały same mury i ogromna dziura w ziemi - wspomina Krzysztof Mrowiec, zastępca dyrektora Siemianowickiego Centrum Kultury.
Przestrzeń maszynowni została zaplanowana na nowo, a dominantą oprócz górniczej maszyny jest betonowy, amfiteatralnie wznoszący się sufit, który jest równocześnie podłogą 160-osobowej sali koncertowej. Umieszczona na piętrze sala przypomina ogromne drewniane pudło wsadzone do wnętrza kopalnianych murów. - Drewniane ściany zapewniają doskonałą akustykę, a w sali oprócz koncertów będą mogły się też odbywać przedstawienia, prelekcje i konferencje. Na parterze, czyli tam, gdzie znajduje się maszyna, będzie część przeznaczona na ekspozycje, a w piwnicach restauracja i karczma oraz multimedialna ekspozycja z hologramami, która będzie oddawała atmosferę górniczego chodnika - wylicza Jakub Nowak z siemianowickiego magistratu.
Miasto właśnie przygotowuje się do wyposażenia wnętrza maszynowni. - Chcemy uporać się z tym do końca czerwca, bo Park Tradycji Górnictwa i Hutnictwa ma zostać otwarty we wrześniu. Oprócz całego wyposażenia elektronicznego i multimedialnego o historii będą przypominały m.in. odrestaurowany ołtarz św. Barbary, ekspozycja lamp górniczych i górniczych mundurów. Chcemy, żeby miejsce żyło na co dzień, dlatego oprócz stałej ekspozycji będziemy organizowali wystawy czasowe, a restauracja będzie otwarta przez cały czas - podkreśla Mrowiec z SCK, które będzie zarządzało parkiem.
Nowak dodaje, że stworzenie parku to część miejskiego programu rewitalizacji siemianowickiej dzielnicy Michałkowice. - Wiosną zaczną się też prace przy budowie alei, która połączy to miejsce z pobliskim parkiem Górnik. Liczymy, że zrewitalizowany fragment kopalni będzie wizytówką całego miasta - mówi.
Kompleks uratowało miasto, kosztem 17 mln zł. Stare historyczne opakowanie kryje nowoczesne wnętrze. Sercem jest 82-tonowa maszyna wyciągowa. - Nie jest co prawda oryginalna, bo trafiła do nas z Piekar Śląskich, ale doskonale przypomina o górniczej przeszłości tego miejsca. Górnicy, którzy tu pracowali, wspominali, że w maszynowni były tylko maszyna, doniczki z kwiatami i akwarium. Kiedy miasto przejmowało budynek, zostały same mury i ogromna dziura w ziemi - wspomina Krzysztof Mrowiec, zastępca dyrektora Siemianowickiego Centrum Kultury.
Przestrzeń maszynowni została zaplanowana na nowo, a dominantą oprócz górniczej maszyny jest betonowy, amfiteatralnie wznoszący się sufit, który jest równocześnie podłogą 160-osobowej sali koncertowej. Umieszczona na piętrze sala przypomina ogromne drewniane pudło wsadzone do wnętrza kopalnianych murów. - Drewniane ściany zapewniają doskonałą akustykę, a w sali oprócz koncertów będą mogły się też odbywać przedstawienia, prelekcje i konferencje. Na parterze, czyli tam, gdzie znajduje się maszyna, będzie część przeznaczona na ekspozycje, a w piwnicach restauracja i karczma oraz multimedialna ekspozycja z hologramami, która będzie oddawała atmosferę górniczego chodnika - wylicza Jakub Nowak z siemianowickiego magistratu.
Miasto właśnie przygotowuje się do wyposażenia wnętrza maszynowni. - Chcemy uporać się z tym do końca czerwca, bo Park Tradycji Górnictwa i Hutnictwa ma zostać otwarty we wrześniu. Oprócz całego wyposażenia elektronicznego i multimedialnego o historii będą przypominały m.in. odrestaurowany ołtarz św. Barbary, ekspozycja lamp górniczych i górniczych mundurów. Chcemy, żeby miejsce żyło na co dzień, dlatego oprócz stałej ekspozycji będziemy organizowali wystawy czasowe, a restauracja będzie otwarta przez cały czas - podkreśla Mrowiec z SCK, które będzie zarządzało parkiem.
Nowak dodaje, że stworzenie parku to część miejskiego programu rewitalizacji siemianowickiej dzielnicy Michałkowice. - Wiosną zaczną się też prace przy budowie alei, która połączy to miejsce z pobliskim parkiem Górnik. Liczymy, że zrewitalizowany fragment kopalni będzie wizytówką całego miasta - mówi.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Zrewitalizowane resztki kopalni Michał będą wiz...
liberpal
07.02.12, 18:23
Ale to jest inwestycja publiczna, nie na tym polegają zasady wolnego rynku!!!! Panie Leszku Balcerowicz, czemu pan nie protestuje, nie tak miało być - albo prywatny kapitał albo prywatna »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


więcej zdjęć