Czujką i milionami uratują to, co zostało po Saturnie

Witold Gałązka
19.12.2011 , aktualizacja: 19.12.2011 09:10
A A A Drukuj
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
Czy przez złomiarzy z pejzażu Czeladzi zniknie unikatowy szyb kopalni Saturn? Wojewódzki konserwator zabytków jest zaniepokojony, ale miasto ręczy, że uratuje kopalnię i ogłasza, że właśnie dostało 10 mln zł z UE na jej rewitalizację.
Czeladzki szyb wieżowy z lat 80. XIX w. jest jednym z dwóch takich obiektów zachowanych w Polsce
Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Czeladzki szyb wieżowy z lat 80. XIX w. jest jednym z dwóch takich obiektów zachowanych w Polsce
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Niszczejąca kopalnia Saturn w Czeladzi
SERWISY
W kompleksie zniszczonych budynków po kopalni Saturn działa już galeria sztuki współczesnej Elektrownia (otwierana na razie okazjonalnie), którą niedawno wpisano do Szlaku Zabytków Techniki. Krajobraz wokół jest księżycowy: powybijane szyby, spękane mury z czerwonej cegły, graffiti i gruz. Niszczeje tu jeden z dwóch zachowanych w Polsce szybów wieżowych z lat 80. XIX w., a tuż pod nim skarb, na który nocami polują okoliczni złomiarze: masywna elektryczna maszyna wyciągowa z setkami kilogramów miedzianego drutu na zwojach. Złodzieje połamali ogrodzenie od strony pól, zakradali się i piłując ile wlezie, pustoszyli zabytki.

Wojciech Maćkowski, były naczelnik Wydziału Promocji UM w Czeladzi, uważa, że nowe władze przestały dbać o unikatowy szyb, który (do przekazania miastu w 2003 r.) był regularnie konserwowany. - Przez ostatni rok nic przy nim nie zrobiono, a władze chciałyby szyb po prostu wyburzyć - zarzuca Maćkowski.

- Potwierdzam, że teren kopalni był szabrowany i ostatnio apelowaliśmy do władz Czeladzi o wzmocnienie nadzoru - mówi Barbara Klajmon, wojewódzki konserwator zabytków. Podkreśla, że Saturn jest wyjątkową kopalnią, bo zbudowaną przez polski kapitał według oryginalnego projektu. - Bezdyskusyjnie wymaga ochrony i dlatego z urzędu wpiszemy czeladzkie obiekty do rejestru zabytków, by wyegzekwować ratowanie szybu i całego kompleksu - dodaje.

Czy miasto wypełnia zalecenia konserwatora i lepiej pilnuje terenu? Postanowiliśmy sprawdzić sami. Od tyłu, gdzie dotąd złodzieje mogli chodzić swobodnie, zamontowano nowe przęsła ogrodzenia, które bronią dostępu. W ukryciu, wąskim zaułkiem przy zdewastowanych warsztatach podeszliśmy jak najbliżej płotu przy maszynie wyciągowej, ale wszystkie furtki pozamykano na klucz. Nagle z niebytu za plecami wyłonił się rosły ochroniarz agencji Delta. - Czujniki zareagowały, że ktoś się skrada. Od niedawna cały teren jest monitorowany i nawet pies, wałęsając się przy ogrodzeniu, wzbudza alarm - objaśnił, prosząc o odejście. Na niepokornych ochroniarze wzywają patrol policji, która często interweniuje przy kopalni Saturn.

Okazuje się, że to nie koniec dobrych wieści. - Czeladź uzyskała właśnie 10 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej na rewitalizację galerii Elektrownia - mówi Lena Wardenga, szefowa Zakładu Budynków Miejskich. Miasto zabezpieczyło już w przyszłorocznym budżecie kolejne 2 mln zł na ten cel, a następne 2,5 mln zł udało się zdobyć na odnowienie otoczenia i parkingi przy galerii. - Po kolei będziemy rewitalizować cały kompleks, także wieżę szybu i maszynę wyciągową - zapowiada Wardenga. Zapewnia, że złomiarze nie mają już szans.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy