Osuszają podpalony zabytek, bo mrozy by go zniszczyły

Anna Malinowska
28.11.2011 , aktualizacja: 28.11.2011 17:31
A A A Drukuj
Pożar budynku byłej dyrekcji Huty Uthemanna w Katowicach Szopienicach Fot. Natalia Staniaszek i Michał Malina Pożar budynku byłej dyrekcji Huty Uthemanna w Katowicach Szopienicach
W podpalonej przed dwoma tygodniami dawnej dyrekcji Huty Uthemanna bez przerwy pracują dmuchawy, dach przykryto nieprzemakalną folią. Wszyscy wiedzą, że z nadejściem mrozów wilgoć dla nadwątlonych murów byłaby zabójcza.
Pożar budynku byłej dyrekcji Huty Uthemanna w Katowicach Szopienicach
Fot. Natalia Staniaszek i Michał Malina
Pożar budynku byłej dyrekcji Huty Uthemanna w Katowicach Szopienicach
Budynek byłej dyrekcji Huty Uthemanna po pożarze
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Budynek byłej dyrekcji Huty Uthemanna po pożarze
Budynek byłej dyrekcji Huty Uthemanna po pożarze
Fot. Michał Malina
Budynek byłej dyrekcji Huty Uthemanna po pożarze
To miał być jeden z ostatnich dni pracy ekipy wymieniającej dach dawnej dyrekcji przy ul. Woźniaka w Katowicach-Szopienicach. - Praktycznie wszystko było już na ukończeniu i do dalszego remontu mieliśmy przystąpić dopiero na wiosnę - wspomina Grzegorz Jędrusiak, architekt, który zajmuje się rewitalizacją obiektu.

13 listopada po godz. 17.00 nikt w budynku nie pracował. Trzy osoby po drabinie weszły przez okno do środka i podłożyły ogień. Wszystko zarejestrowały kamery monitorujące dyrekcję. Mimo natychmiastowej akcji gaśniczej nie udało się uratować większej części dachu. Spłonęła też całkowicie zabytkowa wieżyczka wraz z zegarem.

- Wcześniej, na długo przed pożarem, udało się nam sporządzić dość szczegółową inwentaryzację budynku. Jesteśmy więc w stanie odtworzyć wieżę. Ze starego zegara zostały wskazówki i jedna z trzech konstrukcji tarczy. Na jej podstawie również można czasomierz zrekonstruować. Z tą różnicą, że będzie go już obsługiwał nowoczesny mechanizm - objaśnia Jędrusiak. Jak sam podkreśla, najważniejsze teraz jest zabezpieczenie obiektu na czas mrozów. - Żelbetonowa konstrukcja nie została naruszona. Największy problem to zawilgocenie. Z piwnic wypompowaliśmy już wodę. Teraz wszystko musi jak najszybciej wyschnąć, bo jak przyjdzie mróz to mury spękają - mówi architekt.

Budynek kupiła niedawno firma Silesia Jeans. Krzysztof Słowikowski, jej właściciel planuje urządzić w nim biura i klub. - Dyrekcja była ubezpieczona, jednak pieniądze z tego tytułu nie pokryją nam odbudowy zabytkowego obiektu. Trudno właściwie na razie oszacować jak wiele pieniędzy trzeba, ale wiem, że sami nie udźwigniemy tych kosztów - martwi się Słowikowski.

Na razie z doraźną pomocą przyszło miasto. - Wspólnie ze strażą pożarną przekazaliśmy dmuchawy, które cały czas pracują i osuszają budynek - mówi Joanna Górska z biura prasowego magistratu. Ponieważ budynek ma prywatnego właściciela, o jakiekolwiek wsparcie finansowe może ubiegać się tylko w drodze konkursów. Ze Słowikowskim w tej sprawie spotkała się już Barbara Klajmon, wojewódzka konserwator zabytków. - Właściciel może liczyć na pieniądze z urzędu marszałkowskiego, z naszego funduszu oraz z ministerstwa. Ponieważ do zniszczeń doszło w dość dramatycznych okolicznościach, szanse na ich otrzymanie są dość duże - zapewnia konserwator.

Na zgłoszenie się do wszelkich możliwych konkursów Słowikowski będzie jednak musiał poczekać. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie marszałkowskim zostanie on ogłoszony najprawdopodobniej na przełomie lutego i marca. Wnioski w urzędzie miejskim można składać do 15 sierpnia, ale pieniądze otrzymuje się dopiero w kolejnym roku. - W przypadku dofinansowania ministerialnego i z naszego funduszu może się to odbyć we wcześniejszych terminach. I tak jakichkolwiek prac nie można zacząć przed wiosną - dodaje Klajmon.

Budynek dyrekcji jest ostatnim po walcowni i wieży ciśnień, obiektem który w Szopienicach pozostał po potężnym kompleksie huty Uthemanna. Policja wciąż poszukuje sprawców jego podpalenia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Osuszają podpalony zabytek, bo mrozy by go znis... poborowy102 28.11.11, 17:24

    Ściany na pewno się przydadzą - położy się na nie dach z blachy i na magazyn jak znalazł. Szkoda by było, zeby budynek o magazynierskim potencjale popadł w ruinę, tu n.p. makulaturę, czy »