Aquapark przy autostradzie liczy na ponad 400 tys. gości rocznie
30.05.2011
, aktualizacja: 30.05.2011 20:19
Władze Rudy Śląskiej jednak dokończą budowę aquaparku, choć krytykowały za to swoich poprzedników. Poszukają jednak tańszych rozwiązań.
ZOBACZ TAKŻE
- Na Tysiącleciu powstaną cztery nowe wieżowce (17-06-11, 13:52)
- Park wodny jeszcze w budowie, ale już szukają pracowników (23-02-12, 11:44)
- Park Wodny jak stadion w Monachium i pekińska "Wodna Kostka" (24-01-12, 11:16)
- Park wodny rośnie. Czy będzie nosił imię słynnej pływaczki? (10-10-11, 23:47)
- Jak nie popłynąć na aquaparku? (27-09-11, 23:53)
- Mała Leśna zawstydza okolicę. Aquapark na ukończeniu (13-08-11, 03:40)
- Berndorf Baderbau chce budować park wodny w Katowicach (22-07-11, 14:17)
- Droższe bilety na kąpielisko Bugla (15-06-11, 10:54)
- Basen na Zadolu będzie tego lata zamknięty (09-06-11, 12:20)
- Na skwerze przy Sokolskiej powstanie podświetlona fontanna (01-06-11, 13:41)
- Kąpielisko Sielec zatrudni animatorów gier i zabaw (30-05-11, 14:25)
- W Leśnej powstaje aquapark. Otwarcie w tym roku (28-04-11, 13:33)
- Hotel jak jajo wyrośnie koło aquaparku (22-03-11, 16:22)
- Kto wybuduje aquapark w Katowicach? (19-01-11, 15:00)
- W Dolinie Trzech Stawów lada dzień będzie można popływać w nowym kąpielisku (31-05-11, 14:14)
- Nowe centrum miasta w starej kopalni (24-06-11, 16:15)
Na obiekt, który powstaje w Halembie, w południowej części miasta, spółka kontrolowana przez samorząd zaciągnęła 119 mln zł kredytu. Na wycofanie się z tego jest już za późno. - Miasta nie stać na odstąpienie od wszystkich zawartych umów - mówiła w poniedziałek podczas spotkania na budowie kompleksu prezydent Grażyna Dziedzic, która postanowiła poszukać oszczędności i chce, by zmieniono nieco plany projektowe: za tę samą co wcześniej ustalono cenę ma być więcej atrakcji. Jak to możliwe?
- Potaniały materiały budowlane i zrezygnowaliśmy z niektórych drogich rozwiązań. Na przykład zamiast tradycyjnego energochłonnego mechanizmu sztuczną falę będzie wytwarzała ogromna dmuchana kula, o wiele tańsza w utrzymaniu - wyjaśnia Sławomir Kamiński, wiceprezes spółki Park Wodny.
Oprócz zapowiadanej tropikalnej laguny z wodnymi gejzerami, rwącej rzeki, wodnej groty i dachu wykonanego ze specjalnej powłoki przepuszczającej promienie UV (umożliwi opalanie się pod dachem) odwiedzających mają przyciągnąć kolejne atrakcje. Przedstawiciele miasta i spółki zgodnie zapewniają: podobnych rozwiązań nie ma jeszcze w żadnym innym tego typu obiekcie na południu Polski.
Nowością będzie zbiornik do nurkowania o głębokości siedmiu metrów oraz basen z ruchomym dnem. Basen w zależności od potrzeb będzie miał do 1,8 m głębokości. Takie rozwiązanie ma ułatwić naukę pływania oraz umożliwić inne rodzaje wodnej aktywności, np. kąpiel niepełnosprawnych na wózkach. Rudzki Park Wodny chce też przyciągnąć młode mamy z niemowlakami. Do specjalnie wydzielonego basenu dojadą z wózkami, a maluchy będą mogły kąpać w wodoodpornych pieluchach.
Budowniczowie zastosują też specjalny systemy odzyskiwania energii. Na przykład ciepło będzie powtórnie odzyskiwane ze spuszczanej z basenów wody. Dzięki temu roczne koszty utrzymania basenu będą o 1,2 mln zł tańsze.
W Rudzie Śląskiej doskonale wiedzą, że parki wodne nie są już, jak na początku, żyłą złota. Przykłady sąsiednich miast pokazały, że to raczej ogromne obciążenie dla miejskich budżetów. Problem ze spłatą kredytu na budowę aquaparku miały Tarnowskie Góry, a park wodny w Dąbrowie Górniczej bliski był bankructwa. - Sytuacja finansowa miasta nie pozwala nam dotować parku wodnego. Dlatego musimy uatrakcyjnić ofertę, żeby zapewnić wysoką frekwencję. Park musi na siebie zarabiać - podkreśla prezydent Dziedzic.
Choć budowa przypomina na razie wielką dziurę w ziemi, kompleks basenów ze spa, saunami i kortami do squasha ma być gotowy w pierwszym kwartale przyszłego roku. Spółka miejska kredyt na jego budowę będzie spłacała przez 20 lat. Pierwsza rata wyniesie 9,5 mln zł, kolejne będą malały. - Roczna działalność parku będzie kosztowała 14,5 mln zł, żeby zaczęła być opłacalna, musi nas odwiedzić 400-480 tys. osób. Przy takiej lokalizacji, tuż przy autostradzie, wynik powinniśmy osiągnąć bez problemu - zapewnia Kamiński.
- Potaniały materiały budowlane i zrezygnowaliśmy z niektórych drogich rozwiązań. Na przykład zamiast tradycyjnego energochłonnego mechanizmu sztuczną falę będzie wytwarzała ogromna dmuchana kula, o wiele tańsza w utrzymaniu - wyjaśnia Sławomir Kamiński, wiceprezes spółki Park Wodny.
Oprócz zapowiadanej tropikalnej laguny z wodnymi gejzerami, rwącej rzeki, wodnej groty i dachu wykonanego ze specjalnej powłoki przepuszczającej promienie UV (umożliwi opalanie się pod dachem) odwiedzających mają przyciągnąć kolejne atrakcje. Przedstawiciele miasta i spółki zgodnie zapewniają: podobnych rozwiązań nie ma jeszcze w żadnym innym tego typu obiekcie na południu Polski.
Nowością będzie zbiornik do nurkowania o głębokości siedmiu metrów oraz basen z ruchomym dnem. Basen w zależności od potrzeb będzie miał do 1,8 m głębokości. Takie rozwiązanie ma ułatwić naukę pływania oraz umożliwić inne rodzaje wodnej aktywności, np. kąpiel niepełnosprawnych na wózkach. Rudzki Park Wodny chce też przyciągnąć młode mamy z niemowlakami. Do specjalnie wydzielonego basenu dojadą z wózkami, a maluchy będą mogły kąpać w wodoodpornych pieluchach.
Budowniczowie zastosują też specjalny systemy odzyskiwania energii. Na przykład ciepło będzie powtórnie odzyskiwane ze spuszczanej z basenów wody. Dzięki temu roczne koszty utrzymania basenu będą o 1,2 mln zł tańsze.
W Rudzie Śląskiej doskonale wiedzą, że parki wodne nie są już, jak na początku, żyłą złota. Przykłady sąsiednich miast pokazały, że to raczej ogromne obciążenie dla miejskich budżetów. Problem ze spłatą kredytu na budowę aquaparku miały Tarnowskie Góry, a park wodny w Dąbrowie Górniczej bliski był bankructwa. - Sytuacja finansowa miasta nie pozwala nam dotować parku wodnego. Dlatego musimy uatrakcyjnić ofertę, żeby zapewnić wysoką frekwencję. Park musi na siebie zarabiać - podkreśla prezydent Dziedzic.
Choć budowa przypomina na razie wielką dziurę w ziemi, kompleks basenów ze spa, saunami i kortami do squasha ma być gotowy w pierwszym kwartale przyszłego roku. Spółka miejska kredyt na jego budowę będzie spłacała przez 20 lat. Pierwsza rata wyniesie 9,5 mln zł, kolejne będą malały. - Roczna działalność parku będzie kosztowała 14,5 mln zł, żeby zaczęła być opłacalna, musi nas odwiedzić 400-480 tys. osób. Przy takiej lokalizacji, tuż przy autostradzie, wynik powinniśmy osiągnąć bez problemu - zapewnia Kamiński.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter






więcej zdjęć