W Katowicach auta płyną, a w stolicy stoją
14.07.2011
, aktualizacja: 14.07.2011 11:26
Po Katowickich ulicach kierowcy poruszają się ze średnią prędkością 41 km/godz. To dużo szybciej niż w Krakowie i Warszawie! O wiele mniej czasu spędzamy też w korkach
ZOBACZ TAKŻE
- Szkoda im 4 zł na parking, więc blokują okolicę (10-08-11, 13:00)
- Wyłączyć sygnalizatory i puścić auta na żywioł (03-08-11, 16:06)
- Wyjeżdża autobus z 3 Stawów i łamie prawo. "Kiedyś dojdzie do tragedii" (12-07-11, 16:39)
- Nowe drogi w Katowicach za 53 mln zł (07-07-11, 11:16)
- Kierowcy i piesi skarżą się na Drogową Trasę Średnicową (26-06-11, 14:23)
- Średnicówka jest dłuższa, ale przystanki dalej będą nieużywane (12-06-11, 16:52)
Specjaliści z serwisu Korkowo.pl, który na bieżąco informuje o korkach na polskich drogach, przeanalizowali dane z urządzeń GPS, które zainstalowali w kilku tysiącach samochodów. Auta jeździły po ulicach Katowic, Krakowa i Warszawy. Okazało się, że średnia prędkość, z jaką auta poruszają się po Katowicach w ciągu całego dnia, wynosi 41 km/godz. Daleko w tyle zostawiliśmy mieszkańców Krakowa, gdzie samochody jeżdżą dziewięć kilometrów wolniej, oraz stolicy, gdzie średnia prędkość wyniosła 38 km/godz.
Z danych wynika, że kto chce uniknąć korków, powinien omijać stolicę województwa śląskiego o godz. 8 rano, bo właśnie wtedy przypada w Katowicach szczyt komunikacyjny. Prędkościomierze pokazują wtedy średnio zaledwie 36 km/godz., ale kierowcy mogą się pocieszać, że zarówno Kraków, jak i Warszawa nawet nie zbliżają się do tego wyniku. Tam rano jeździ się dużo, dużo wolniej.
W południe różnica pomiędzy miastami nie jest już tak widoczna, ale Katowice pod względem płynności ruchu cały czas utrzymują się na pierwszym miejscu. Tak jest właściwie do samego wieczora, bo gdy Kraków i Warszawa wciąż stoją (średnia prędkość wynosi tam 28 km/godz.), samochody w Katowicach jadą z prędkością 51 km/godz. - Centra miast są zakorkowane do granic możliwości. Dane pokazują, że szybciej można się po nich poruszać rowerem niż samochodem - mówi Dawid Nowicki z serwisu Korkowo.pl.
Dane przedstawione przez ten portal częściowo pokrywają się z raportem przygotowanym kilka miesięcy temu przez ekspertów z firmy Deloitte. Zebrano wtedy dane z ponad 70 tys. samochodów poruszających się po 28 tys. dróg. Na ich podstawie ustalono, że katowiczanie tracą w korkach trzykrotnie mniej czasu niż mieszkańcy Warszawy i dwuipółkrotnie mniej niż Łodzi, Gdańska, Poznania i Wrocławia. Na odcinku 10 km mieszkańcy Katowic spóźniają się zaledwie średnio 8 minut, podczas gdy w Krakowie 28 minut, a w Warszawie 25 minut. Atutami Katowic są m.in. autostrada A4 i Drogowa Trasa Średnicowa.
Niestety, katowiczanie dużo częściej niż mieszkańcy innych miast narzekają na transport publiczny. Zastrzeżenia wzbudzają głównie stare i zatłoczone autobusy oraz wysokie ceny biletów. Gorzej w raporcie Deloitte swoją komunikację publiczną ocenili tylko mieszkańcy Łodzi.
Z danych wynika, że kto chce uniknąć korków, powinien omijać stolicę województwa śląskiego o godz. 8 rano, bo właśnie wtedy przypada w Katowicach szczyt komunikacyjny. Prędkościomierze pokazują wtedy średnio zaledwie 36 km/godz., ale kierowcy mogą się pocieszać, że zarówno Kraków, jak i Warszawa nawet nie zbliżają się do tego wyniku. Tam rano jeździ się dużo, dużo wolniej.
W południe różnica pomiędzy miastami nie jest już tak widoczna, ale Katowice pod względem płynności ruchu cały czas utrzymują się na pierwszym miejscu. Tak jest właściwie do samego wieczora, bo gdy Kraków i Warszawa wciąż stoją (średnia prędkość wynosi tam 28 km/godz.), samochody w Katowicach jadą z prędkością 51 km/godz. - Centra miast są zakorkowane do granic możliwości. Dane pokazują, że szybciej można się po nich poruszać rowerem niż samochodem - mówi Dawid Nowicki z serwisu Korkowo.pl.
Dane przedstawione przez ten portal częściowo pokrywają się z raportem przygotowanym kilka miesięcy temu przez ekspertów z firmy Deloitte. Zebrano wtedy dane z ponad 70 tys. samochodów poruszających się po 28 tys. dróg. Na ich podstawie ustalono, że katowiczanie tracą w korkach trzykrotnie mniej czasu niż mieszkańcy Warszawy i dwuipółkrotnie mniej niż Łodzi, Gdańska, Poznania i Wrocławia. Na odcinku 10 km mieszkańcy Katowic spóźniają się zaledwie średnio 8 minut, podczas gdy w Krakowie 28 minut, a w Warszawie 25 minut. Atutami Katowic są m.in. autostrada A4 i Drogowa Trasa Średnicowa.
Niestety, katowiczanie dużo częściej niż mieszkańcy innych miast narzekają na transport publiczny. Zastrzeżenia wzbudzają głównie stare i zatłoczone autobusy oraz wysokie ceny biletów. Gorzej w raporcie Deloitte swoją komunikację publiczną ocenili tylko mieszkańcy Łodzi.
- 104 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
wystarczy ,że zderzy się moplik i już korek do Byt
tadeusz542
14.07.11, 17:42
Co tu rozpatrywać Mikołowską skoro wystarczy zderzenie moplika na Roździeńskiego ,żeby korek wkrótce sięgał Bytomia albo Będzina.Jakiś idiota tak to zaprojektował ,że nie da się z tego uciec»






