1 kwietnia zdrożeją bilety KZK GOP. Znikną też ulgi dla młodych emerytów

Jacek Madeja
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 17:15
A A A Drukuj
Wzrost cen wybranych biletów KZK GOP Wzrost cen wybranych biletów KZK GOP
Od 1 kwietnia zdrożeją bilety za przejazdy autobusami i tramwajami, a emeryci poniżej 60. roku życia stracą ulgi. Choć zmiany wywołały gorącą dyskusję, to we wtorek politycy i samorządowcy zatwierdzili nową taryfę.
W KZK GOP argumentują, że podwyżkę wymusił przede wszystkim drastyczny wzrost cen paliwa, a dodatkowe pieniądze z tego tytułu zwiększą dochody związku o prawie 12,8 mln zł. Kolejne 3,6 mln zł w 2012 roku ma przynieść zniesienie ulg emerytalnych.

- Ostatnia podwyżka z sierpnia 2011 roku pokazała, że popyt zmniejszył się nieznacznie, więc ludzie zaakceptowali zmianę - przekonywał wczoraj Grzegorz Dydkowski, zastępca dyrektora ds. rozwoju w KZK GOP.

Proponowane zmiany wzbudziły jednak gorącą dyskusję wśród samorządowców i polityków tworzących Zgromadzenie KZK GOP, którzy we wtorek głosowali zatwierdzenie nowej taryfy. Arkadiusz Godlewski, przewodniczący katowickiej rady miasta, ostrzegał, że kolejnej podwyżki pasażerowie tak łatwo mogą nie przełknąć.

- Nie wiadomo, jak ludzie zareagują. Mogą zamiast tego wybrać samochód, własne nogi albo zostać w domu, bo na podróżowanie komunikacją miejską po prostu nie będzie ich stać. Tym bardziej że przedstawione analizy pokazują, że komunikacja coraz więcej nas kosztuje, a połączeń jest coraz mniej - argumentował Godlewski. Propozycję odebrania ulg emerytom poniżej 60. roku życia skrytykowała burmistrz Czeladzi Teresa Kosmala.

- Ktoś dał tym ludziom przywilej emerytalny. Dzielenie ich na młodszych i starszych to dyskryminacja - przekonywała. Oprócz Godlewskiego i Kosmali przeciwko zmianom w taryfie głosowali jeszcze Jan Wiśniewski, radny z Gliwic, i burmistrz Wojkowic Witold Kwiecień.

Zmian bronili prezydenci dużych miast. Zygmunt Frankiewicz ostrzegał, że jeśli nie zostaną wprowadzone, to nie uda się dopiąć budżetu związku. A to będzie skutkowało koniecznością zapłacenia wyższej o prawie 10 procent dotacji przez każdą z gmin tworzących KZK GOP.

- Musimy wybrać, czy zapłaci pan Kowalski, czy budżety miast. Bo nie wszystkie będą w stanie to udźwignąć - wtórowała mu Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.

- To trudna decyzja, ale konieczna, jeśli chcemy utrzymać przewozy na dotychczasowym poziomie. Jeśli nie, to musielibyśmy drastycznie ograniczyć liczbę połączeń - przekonywał Roman Urbańczyk, przewodniczący KZK GOP.

Jednak kwietniowa podwyżka wcale nie musi oznaczać końca finansowych kłopotów KZK GOP. Dydkowski przypomniał, że w budżetowych szacunkach założono 5-procentowy wzrost cen paliwa, a od ostatniej podwyżki cen biletów w sierpniu 2011 roku ceny paliwa skoczyły aż o 15 procent. - Niewykluczone, że dotacje, które płacą gminy, trzeba będzie jednak podwyższyć - mówił.

Zmiany cen biletów

Od kwietnia jednorazowe bilety zdrożeją o 20 gr. Najtańszy na jedno miasto (albo 15 minut od momentu skasowania) będzie kosztował 3 zł, na dwa miasta (lub 30 minut) 3,6 zł, a na trzy lub więcej miast (albo 60 minut) 4,4 zł. Podrożeją także bilety miesięczne. I tak bilet autobusowo-tramwajowy (SM/AT) na jedno miasto będzie kosztować 116 zł (dziś 108 zł), zaś bilet na dwa i więcej miast (SC/AT) zdrożeje do 138 zł (dziś 128 zł). Za bilet kwartalny na jedno miasto zapłacimy 296 zł (dziś 276 zł), na dwa i więcej - 348 zł (dziś 324 zł).

Kolejną zmianą jest zniesienie 50-procentowej ulgi dla emerytów poniżej 60. roku życia. Przedstawiciele KZK GOP argumentują, że stracą głównie emeryci górniczy, policyjni i wojskowi, czyli osoby względnie zamożne. W aglomeracji to prawie 68 tys. osób.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów