1 kwietnia zdrożeją bilety KZK GOP. Znikną też ulgi dla młodych emerytów
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 17:15
Od 1 kwietnia zdrożeją bilety za przejazdy autobusami i tramwajami, a emeryci poniżej 60. roku życia stracą ulgi. Choć zmiany wywołały gorącą dyskusję, to we wtorek politycy i samorządowcy zatwierdzili nową taryfę.
ZOBACZ TAKŻE
- Pasażer z Facebooka bywa bardziej dociekliwy (13-03-12, 07:00)
- KZK GOP przestraszył się posądzenia o hazard (29-02-12, 08:59)
- "Nie poświęcę dla kiboli nowych mercedesów" (22-02-12, 15:01)
- Prezydenci biorą pieniądze z KZK GOP. Powinni? [ZAGŁOSUJ] (06-02-12, 02:27)
- KZK GOP nie ceni sobie wiernych pasażerów [ZOBACZ] (04-01-12, 01:43)
- Wiemy już, jak głęboko KZK GOP sięgnie nam do kieszeni (02-01-12, 12:00)
W KZK GOP argumentują, że podwyżkę wymusił przede wszystkim drastyczny wzrost cen paliwa, a dodatkowe pieniądze z tego tytułu zwiększą dochody związku o prawie 12,8 mln zł. Kolejne 3,6 mln zł w 2012 roku ma przynieść zniesienie ulg emerytalnych.
- Ostatnia podwyżka z sierpnia 2011 roku pokazała, że popyt zmniejszył się nieznacznie, więc ludzie zaakceptowali zmianę - przekonywał wczoraj Grzegorz Dydkowski, zastępca dyrektora ds. rozwoju w KZK GOP.
Proponowane zmiany wzbudziły jednak gorącą dyskusję wśród samorządowców i polityków tworzących Zgromadzenie KZK GOP, którzy we wtorek głosowali zatwierdzenie nowej taryfy. Arkadiusz Godlewski, przewodniczący katowickiej rady miasta, ostrzegał, że kolejnej podwyżki pasażerowie tak łatwo mogą nie przełknąć.
- Nie wiadomo, jak ludzie zareagują. Mogą zamiast tego wybrać samochód, własne nogi albo zostać w domu, bo na podróżowanie komunikacją miejską po prostu nie będzie ich stać. Tym bardziej że przedstawione analizy pokazują, że komunikacja coraz więcej nas kosztuje, a połączeń jest coraz mniej - argumentował Godlewski. Propozycję odebrania ulg emerytom poniżej 60. roku życia skrytykowała burmistrz Czeladzi Teresa Kosmala.
- Ktoś dał tym ludziom przywilej emerytalny. Dzielenie ich na młodszych i starszych to dyskryminacja - przekonywała. Oprócz Godlewskiego i Kosmali przeciwko zmianom w taryfie głosowali jeszcze Jan Wiśniewski, radny z Gliwic, i burmistrz Wojkowic Witold Kwiecień.
Zmian bronili prezydenci dużych miast. Zygmunt Frankiewicz ostrzegał, że jeśli nie zostaną wprowadzone, to nie uda się dopiąć budżetu związku. A to będzie skutkowało koniecznością zapłacenia wyższej o prawie 10 procent dotacji przez każdą z gmin tworzących KZK GOP.
- Musimy wybrać, czy zapłaci pan Kowalski, czy budżety miast. Bo nie wszystkie będą w stanie to udźwignąć - wtórowała mu Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.
- To trudna decyzja, ale konieczna, jeśli chcemy utrzymać przewozy na dotychczasowym poziomie. Jeśli nie, to musielibyśmy drastycznie ograniczyć liczbę połączeń - przekonywał Roman Urbańczyk, przewodniczący KZK GOP.
Jednak kwietniowa podwyżka wcale nie musi oznaczać końca finansowych kłopotów KZK GOP. Dydkowski przypomniał, że w budżetowych szacunkach założono 5-procentowy wzrost cen paliwa, a od ostatniej podwyżki cen biletów w sierpniu 2011 roku ceny paliwa skoczyły aż o 15 procent. - Niewykluczone, że dotacje, które płacą gminy, trzeba będzie jednak podwyższyć - mówił.
Zmiany cen biletów
Od kwietnia jednorazowe bilety zdrożeją o 20 gr. Najtańszy na jedno miasto (albo 15 minut od momentu skasowania) będzie kosztował 3 zł, na dwa miasta (lub 30 minut) 3,6 zł, a na trzy lub więcej miast (albo 60 minut) 4,4 zł. Podrożeją także bilety miesięczne. I tak bilet autobusowo-tramwajowy (SM/AT) na jedno miasto będzie kosztować 116 zł (dziś 108 zł), zaś bilet na dwa i więcej miast (SC/AT) zdrożeje do 138 zł (dziś 128 zł). Za bilet kwartalny na jedno miasto zapłacimy 296 zł (dziś 276 zł), na dwa i więcej - 348 zł (dziś 324 zł).
Kolejną zmianą jest zniesienie 50-procentowej ulgi dla emerytów poniżej 60. roku życia. Przedstawiciele KZK GOP argumentują, że stracą głównie emeryci górniczy, policyjni i wojskowi, czyli osoby względnie zamożne. W aglomeracji to prawie 68 tys. osób.
- Ostatnia podwyżka z sierpnia 2011 roku pokazała, że popyt zmniejszył się nieznacznie, więc ludzie zaakceptowali zmianę - przekonywał wczoraj Grzegorz Dydkowski, zastępca dyrektora ds. rozwoju w KZK GOP.
Proponowane zmiany wzbudziły jednak gorącą dyskusję wśród samorządowców i polityków tworzących Zgromadzenie KZK GOP, którzy we wtorek głosowali zatwierdzenie nowej taryfy. Arkadiusz Godlewski, przewodniczący katowickiej rady miasta, ostrzegał, że kolejnej podwyżki pasażerowie tak łatwo mogą nie przełknąć.
- Nie wiadomo, jak ludzie zareagują. Mogą zamiast tego wybrać samochód, własne nogi albo zostać w domu, bo na podróżowanie komunikacją miejską po prostu nie będzie ich stać. Tym bardziej że przedstawione analizy pokazują, że komunikacja coraz więcej nas kosztuje, a połączeń jest coraz mniej - argumentował Godlewski. Propozycję odebrania ulg emerytom poniżej 60. roku życia skrytykowała burmistrz Czeladzi Teresa Kosmala.
- Ktoś dał tym ludziom przywilej emerytalny. Dzielenie ich na młodszych i starszych to dyskryminacja - przekonywała. Oprócz Godlewskiego i Kosmali przeciwko zmianom w taryfie głosowali jeszcze Jan Wiśniewski, radny z Gliwic, i burmistrz Wojkowic Witold Kwiecień.
Zmian bronili prezydenci dużych miast. Zygmunt Frankiewicz ostrzegał, że jeśli nie zostaną wprowadzone, to nie uda się dopiąć budżetu związku. A to będzie skutkowało koniecznością zapłacenia wyższej o prawie 10 procent dotacji przez każdą z gmin tworzących KZK GOP.
- Musimy wybrać, czy zapłaci pan Kowalski, czy budżety miast. Bo nie wszystkie będą w stanie to udźwignąć - wtórowała mu Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.
- To trudna decyzja, ale konieczna, jeśli chcemy utrzymać przewozy na dotychczasowym poziomie. Jeśli nie, to musielibyśmy drastycznie ograniczyć liczbę połączeń - przekonywał Roman Urbańczyk, przewodniczący KZK GOP.
Jednak kwietniowa podwyżka wcale nie musi oznaczać końca finansowych kłopotów KZK GOP. Dydkowski przypomniał, że w budżetowych szacunkach założono 5-procentowy wzrost cen paliwa, a od ostatniej podwyżki cen biletów w sierpniu 2011 roku ceny paliwa skoczyły aż o 15 procent. - Niewykluczone, że dotacje, które płacą gminy, trzeba będzie jednak podwyższyć - mówił.
Zmiany cen biletów
Od kwietnia jednorazowe bilety zdrożeją o 20 gr. Najtańszy na jedno miasto (albo 15 minut od momentu skasowania) będzie kosztował 3 zł, na dwa miasta (lub 30 minut) 3,6 zł, a na trzy lub więcej miast (albo 60 minut) 4,4 zł. Podrożeją także bilety miesięczne. I tak bilet autobusowo-tramwajowy (SM/AT) na jedno miasto będzie kosztować 116 zł (dziś 108 zł), zaś bilet na dwa i więcej miast (SC/AT) zdrożeje do 138 zł (dziś 128 zł). Za bilet kwartalny na jedno miasto zapłacimy 296 zł (dziś 276 zł), na dwa i więcej - 348 zł (dziś 324 zł).
Kolejną zmianą jest zniesienie 50-procentowej ulgi dla emerytów poniżej 60. roku życia. Przedstawiciele KZK GOP argumentują, że stracą głównie emeryci górniczy, policyjni i wojskowi, czyli osoby względnie zamożne. W aglomeracji to prawie 68 tys. osób.
- 40 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
1 kwietnia zdrożeją bilety KZK GOP. Znikną też ...
michaelus
14.02.12, 18:17
"W KZK GOP argumentują, że podwyżkę wymusił przede wszystkim drastyczny wzrost cen paliwa"A ja twierdzę, że podwyżkę wymusiły dramatycznie niskie dopłaty gmin wchodzących w skład KZK GOP.»
-
1 kwietnia zdrożeją bilety KZK GOP. Znikną też ...
shroeder1970
14.02.12, 19:50
"podwyżkę wymusił przede wszystkim drastyczny wzrost cen paliwa"No ba! Przecież te tramwaje tak żrą ropę...»
-
1 kwietnia zdrożeją bilety KZK GOP. Znikną też ...
lord_destroyer
15.02.12, 08:00
"Podniesienie cen biletów nieznacznie wpłynęło na ilość pasażerów, oznacza to, że klienci zaakceptowali zmiany"Bardziej cynicznej wypowiedzi już dawno nie słyszałem. Zaakceptowali... »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


