Ludzie przesiadają się z aut do autobusów i pociągów

Tomasz Głogowski
12.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 01:25
A A A Drukuj
KZK GOP przyznaje, że liczba pasażerów wzrasta Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta KZK GOP przyznaje, że liczba pasażerów wzrasta
Komunikacja publiczna przeżywa prawdziwe oblężenie. Przez wysokie ceny paliwa coraz więcej mieszkańców regionu rezygnuje z podróżowania samochodami. Efekt? KZK GOP sprzedał o 20 tys. biletów okresowych więcej niż do tej pory. Wzrosła też liczba pasażerów w pociągach, zarówno Kolei Śląskich, jak i Przewozów Regionalnych
SONDAŻ
Czy przez szalejące ceny benzyny zrezygnowałeś z samochodu na rzecz autobusów/pociągów?

Tak
Nie
Czasem korzystam z komunikacji publicznej

Szalejące ceny benzyny i oleju napędowego sprawiły, że wielu osób po prostu nie stać na jeżdżenie samochodem do pracy czy na uczelnię. Nic dziwnego, że przesiadają się zarówno do autobusów KZK GOP, jak i pociągów jeżdżących na trasach regionalnych. W grudniu 2011 r. (to ostatnie dostępne dane) Komunikacyjny Związek Komunalny GOP sprzedał 165 tys. biletów okresowych, czyli m.in. kwartalnych i miesięcznych. To aż o 20 tys. więcej niż rok wcześniej. Co ciekawe, większe zainteresowanie biletami autobusowymi dało się zauważyć w drugiej połowie roku, mniej więcej w tym samym czasie, gdy ceny paliwa zaczęły gwałtownie rosnąć i niebezpiecznie zbliżać się do 6 zł. Wcześniej KZK GOP obserwował raczej stagnację albo nawet niewielki spadek liczby pasażerów.

- Nie mamy jeszcze najświeższych danych, bo nasi ankieterzy liczą pasażerów raz w roku. Ale patrząc na sprzedaż biletów, faktycznie jest lepiej. Niewątpliwie część mieszkańców aglomeracji zrezygnowała z samochodów na rzecz autobusów - mówi Anna Koteras, rzeczniczka KZK GOP.

Niestety, w żaden sposób nie przełoży się to na przychody firmy, bo lawinowo rosną też ceny paliwa wykorzystywanego przez autobusy. Henryk Szary, prezes PKM-u Gliwice, szacuje, że choć kupuje olej napędowy w ilościach hurtowych, to płaci za niego od 15 do 20 proc. drożej niż dotychczas.

W nieco lepszej sytuacji są przewoźnicy kolejowi. Choć wykorzystują jeszcze lokomotywy spalinowe, to w większości korzystają z pociągów elektrycznych. Magdalena Tosza, rzeczniczka Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Katowicach, potwierdza, że ze wstępnych danych wynika, że w grudniu i styczniu pociągi PR przewiozły na Śląsku o kilka tysięcy więcej pasażerów niż we wcześniejszych miesiącach. Podobnie jest w Kolejach Śląskich, które też mogą poszczycić się dobrym wynikiem. W czwartym kwartale zeszłego roku spółka sprzedała 984 tys. biletów okresowych, a obsługuje póki co tylko jedną (choć najbardziej obleganą) linię w regionie. - Wiele osób postawiło na transport kombinowany, czyli dojeżdża samochodem w pobliże stacji kolejowych i przystanków tramwajowych, stamtąd podróżuje dalej - mówi Adam Warzecha, dyrektor marketingu KŚ.

W tej sytuacji aż prosi się, by w naszym regionie zaczęły powstawać parkingi w systemie park and drive, gdzie można by bezpiecznie zostawić samochód, a postój byłby wliczony w cenę biletu. Do tej pory na takie rozwiązanie zdecydowały się tylko Tychy, które właśnie budują dwa wielopoziomowe parkingi na ponad 140 miejsc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

  • Ludzie przesiadają się z aut do autobusów i poc... poborowy102 12.02.12, 06:47

    A tak się fajnie likwidowało i likwiduje koleje, linie tramwajowe, a tu taka niespodzianka - paliwo drogie... Wydobycie węgla się też ograniczało (bo po co nam to, można tani gaz kupić, »

  • Ludzie przesiadają się z aut do autobusów i poc... mczes57 12.02.12, 12:21

    Kiedy kartki na paliwo?»

  • kombinowanie rabbinhood 12.02.12, 20:21

    Przecież aglomeracja śląska to wymarzone miejsce do transportu kombinowanego, kręgosłupem może być kolej, a wszystkie poprzeczne od kolei trasy dowozu to szlaki dla autobusów, aby pokryć »