W Rybniku jeżdżą na "inwalidę" i "dawcę krwi". Będą kary
11.02.2012
, aktualizacja: 11.02.2012 14:41
Imię nie pasuje do płci, a wygląd nijak ma się do tego co widnieje na zdjęciu. Zarząd Transportu Zbiorowego w Rybniku alarmuje, że pasażerowie coraz częściej posługują się nie swoimi elektronicznymi biletami. - Za każdym razem będą za to kary - ostrzegają kontrolerzy.
Z elektronicznych kart miejskich, które zastąpiły papierowe bilety korzysta już w Rybniku 120 tys. osób i ciągle przybywają nowe. System, który wprowadzono pięć lat temu zdaniem miejscowych samorządowców bardzo dobrze się sprawdza. Karta pozwala lepiej skonstruować rozkład jazdy i zaplanować wydatki na komunikację. Ale okazuje się, że system ma też swoje ograniczenia. W ostatnim czasie, jak alarmuje Zarząd Transportu Zbiorowego w Rybniku przybywa pasażerów, którzy posługują się nie swoimi elektronicznymi biletami. - Imię nie pasuje do płci, a wygląd nijak ma się do tego co widnieje na zdjęciu - zauważa organizator komunikacji.
Przyczyna jest prosta. Część pasażerów po prostu "pożycza" karty od znajomych osób, która mają różnego rodzaju zniżki, inwalidów czy honorowych dawców krwi. ZTZ ostrzega, że w takich przypadkach karta zostanie zablokowana, a podróżny otrzyma ponad 80 zł kary.
Przyczyna jest prosta. Część pasażerów po prostu "pożycza" karty od znajomych osób, która mają różnego rodzaju zniżki, inwalidów czy honorowych dawców krwi. ZTZ ostrzega, że w takich przypadkach karta zostanie zablokowana, a podróżny otrzyma ponad 80 zł kary.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
W Rybniku jeżdżą na "inwalidę" i "dawcę krwi". ...
firiduri
12.02.12, 20:40
Jak taki osobnik nie pasuje do papierów inwalidy, to należy mu wyrwać rękę, albo wydłubać oko. Wtedy wszystko będzie pasowało.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

