Skradziona książka wróciła z... zakładu poprawczego do Kolei Śląskich

pj
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 13:03
A A A Drukuj
List od pasażerki, które ukradła, a teraz oddała książkę Kolejom Śląskim List od pasażerki, które ukradła, a teraz oddała książkę Kolejom Śląskim
Po tym jak w grudniu pociągi Kolei Śląskich "wyposażono" w książki, szybko okazało się, że pasażerowie regularnie je kradną. Jedną z nich odesłała właśnie przewoźnikowi... penjonariuszka zakładu poprawczego. - Przeprosiła nas za kradzież. To miłe - mówi Adam Warzecha, rzecznik KŚ.
List od pasażerki, które ukradła, a teraz oddała książkę Kolejom Śląskim
List od pasażerki, które ukradła, a teraz oddała książkę Kolejom Śląskim
Książki w pociągach Kolei Śląskich to wspólna akcja przewoźnika i katowickiego wydawnictwa Sonia Draga. Do pociągów trafiło w sumie 1,5 tys. książek. Niestety, dość szybko okazało się, że książki nie wracają na półki.

Teraz okazało się, że książki nie tylko giną, ale też wracają do właściciela. Do Kolei Śląskich trafiła właśnie przesyłka z "Nikomu ani słowa" Andrew Klavana. Do książki został dołączony krótki list. Autorka przyznaje, że gdy wracała z urlopu do zakładu poprawczego ukradła ją. Teraz przeprasza i zwraca książkę.

- Jestem zaskoczony. Mimo wszystko to miły gest. Mam jednak nadzieję, że nasi pasażerowie nie będą "zapominać" odłożyć lekturę na półkę - mówi Adam Warzecha, rzecznik KŚ.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy