Poranny dylemat pasażera: jechać chłodnią czy w saunie?

Anna Robakowska, purz
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 09:58
A A A Drukuj
Zawsze można się pocieszyć, że inni mają jeszcze gorzej: zamarznięty autobus w Taiyuan Fot. STRINGER SHANGHAI REUTERS Zawsze można się pocieszyć, że inni mają jeszcze gorzej: zamarznięty autobus w Taiyuan
O nieogrzewanych autobusach dyskusje toczą się co zimę, tymczasem na boku wyrasta nam kolejny problem - autobusy "przegrzewane" - napisała w liście do "Gazety" Anna Robakowska.
SONDAŻ
Czy PKM Sosnowiec, wzorem PKM Katowice, powinien kupować nowe autobusy wyposażone w klimatyzację?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Czekamy na wasze listy: listy@katowice.agora.pl



7:25, godziny porannego szczytu na trasie Dąbrowa Górnicza - Katowice. Jak co rano oczekuję na przyjazd autobusu linii 808 obsługiwanej przez PKM Sosnowiec. Oczy me cieszy widok nowiutkiego pojazdu podjeżdżającego w zatoczkę, wsiadam i... rozpoczyna się najcięższe 30 minut tego poranka.

W autobusie panuje niesamowite gorąco. Ściągam czapkę, szalik i rękawiczki, rozpinam kurtkę chociaż już wiem, że to i tak nie pomoże. Jest co najmniej 20 stopni Celsjusza. Rozglądam się wokół w poszukiwaniu klamek okien. Nic z tego - gładkie szklane tafle są "nieotwieralne", a okienka uchylne wymagają kluczyka. Nawiew, jaki nawiew?

Podchodzę do kabiny kierowcy. "Ja wiem" - odpowiada, gdy mówię, że nie da się wytrzymać z gorąca. Niestety, on nie ma wpływu na regulację temperatury, bo za to odpowiada komputer i nie da się nic przestawić. Przemieszczam się w pobliże drzwi, może chociaż na przystankach uda się złapać odrobinę powietrza? Ściągam kurtkę, rozpinam marynarkę. Słyszę przyciszone głosy współpasażerów skarżących się sobie nawzajem na warunki panujące w autobusie.

Zastanawiam się nad słowami kierowcy. Czy nie ma możliwości zmiany ustawień w komputerze pokładowym? Czy może nie potrafi tego zrobić? Zwalnia się miejsce siedzące, korzystam i postanawiam "przytulić" się do szyby. Chłód od niej bijący daje namiastkę komfortu. Czy tak będę już zawsze jeździć do pracy? Supernowoczesny autobus wiezie mnie do Katowic, a ja ciągle mam głowę pełną pytań.

Dlaczego komputer pokładowy jest tak zaprogramowany? Ktoś tutaj myśli? Nie chce mi się wierzyć, że nie ma opcji umożliwiającej

przeprogramowanie sterowania ogrzewaniem w pojazdach. O ile się nie mylę, to - mimo iż żyjemy w mocno stechnologizowanych czasach - człowiek wciąż odpowiada za myślenie, nie komputer. Czy może w "solarisach" mamy do czynienia z najprawdziwszym przypadkiem AI? To w takim razie z kim pasażerowie mogą się skontaktować by rozwiązać ten problem? Ktoś ma jakieś namiary na autobusowego HAL-a?

W opisywanej przeze mnie sytuacji pasażer komunikacji miejskiej zostaje postawiony przed wcale nie łatwym porannym dylematem - widząc nadjeżdżającego Ikarusa ma w perspektywie marznięcie przez całą drogę, a na widok nowiutkiego Solarisa musi się poważnie zastanowić, czy chce podróżować w saunie. Czy naprawdę nie ma innego wyjścia? Czy ogrzewanie autobusów musi działać w systemie binarnym? NAPRAWDĘ nie można znaleźć wypośrodkowanego rozwiązania?

Odpowiada Marek Pikuła, prezes PKM Sosnowiec: Problem z Ikarusami jest powszechnie znany, dlatego do 2014 roku zamierzamy wszystkie wycofać z ruchu. Jeśli zaś chodzi o solarisy, nie jest prawdą, jak miałby twierdzić kierowca, że za temperaturę w autobusie odpowiada komputer i on nic nie może z tym zrobić.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów