Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic

Tomasz Głogowski
07.11.2011 , aktualizacja: 07.11.2011 16:53
A A A Drukuj
Wiadomo już, że połączenie Katowic z Pyrzowicami nie powstanie do 2014 roku, bo nie udało się skompletować całej koniecznej dokumentacji. - Inwestycja wywołuje duży opór społeczny. Wpłynęło kilka tysięcy skarg od mieszkańców - mówią przedstawiciele PKP PLK. - Ta kolej to bubel - odpowiadają samorządowcy.
Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach
Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach
Za tydzień, w poniedziałek, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach ma zdecydować o wydaniu tzw. decyzji środowiskowej w sprawie budowy szybkiej kolei do Pyrzowic. Pozytywna opinia pozwoli rozpocząć prace związane z projektowaniem trasy i uzyskaniem pozwolenia na budowę. Nawet jeśli wszystko od tego momentu będzie przebiegać gładko, kolej i tak nie powstanie, jak planowano, do 2014 roku. - To nie jest dobra informacja, ale liczyliśmy się z takim scenariuszem - mówi Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK.

Przedstawiciele PLK argumentują, że wymaganej dokumentacji, a więc projektu technicznego, pozwolenia na budowę i decyzji środowiskowej nie udało się przygotować głównie za sprawą protestujących mieszkańców gmin, przez której kolej ma zostać poprowadzona, przede wszystkim Ożarowic i Bobrownik. Z tego powodu nie ma szans, by inwestycja - wpisana na rezerwową listę Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko" na lata 2007-2013 - mogła otrzymać pieniądze choćby na projekt.

Gdy w marcu tego roku do RDOŚ trafił pierwszy wniosek o wydanie decyzji środowiskowej, mieszkańcy złożyli do niego ponad 3 tys. skarg. Teraz, gdy poprawiony wniosek złożono ponownie, skarg jest tyle samo. - Przy takiej skali niechęci trudno uzyskać jakiś kompromis. Tym bardziej że sporą część skarg złożono nie ze względów merytorycznych, ale na zasadzie "nie bo nie" - przekonuje Młokosiewicz. I przyznaje, że z powodu protestów konsorcjum firm Poeyry Infra i DB International, które od 2009 roku przygotowuje dokumentację na zlecenie PLK, nie sporządziło też inwentaryzacji środowiskowej, czyli pełnego raportu na temat ochrony przyrody wzdłuż planowanej trasy. Chodzi m.in. o policzenie i opisanie rzadkich gatunków roślin i zwierząt występujących na tamtym terenie. - Z powodu skarg nie udało się tego zrobić pomiędzy marcem a czerwcem, a tylko w tym terminie taka inwentaryzacja jest możliwa - dodaje Młokosiewicz.

Według planów 38-kilometrowa trasa łącząca lotnisko z aglomeracją ma kosztować od 2 do 3 mld zł. W pierwszym etapie od podstaw ma zostać wybudowany 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku przez Piekary Śląskie do Pyrzowic. W drugim remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Rozbarku.

Protestujący mieszkańcy Ożarowic i Bobrownik od początku zwracali uwagę, że proponowany wariant przebiegu trasy jest najgorszy z możliwych: kolej przetnie 22 drogi lokalne, spowoduje wyburzenia domów i wysiedlenia. - To zmasowany atak na nasze domy, szkoły, kościoły i domy kultury - alarmują mieszkańcy i zapowiadają, że nie dadzą się wysiedlić, nawet jeżeli kolej zaproponuje im odszkodowania.

Ludzie mają poparcie miejscowych samorządowców. Grzegorz Czapla, wójt Ożarowic, przekonuje, że mieszkańcom należy się specjalna nagroda, bo sprzeciwiając się tej inwestycji, ratują miliardy budżetowych pieniędzy, które PLK chce wyrzucić w błoto. - W tym śladzie kolej nie będzie ani szybka, ani regionalna. Wybrano najgorszą z możliwych propozycji, która omija całą wschodnią część aglomeracji. Trasa została zaprojektowana chaotycznie i koszmarnie drogo - przekonuje wójt Czapla. Dodaje, że ze strony PLK nie było woli kompromisu. - Wiele razy proponowaliśmy inne rozwiązania i wskazywaliśmy absurdy. Jak na przykład ten, że jeden z przejazdów zaprojektowano... w środku lasu, albo fakt, że kolej odcina od infrastruktury całe sołectwa. Ale nigdy nie chciano nas słuchać - mówi wójt Czapla.

PLK zapewniają tymczasem, że nie wszystko jeszcze stracone i będą starały się, aby projekt budowy szybkiej kolei do Pyrzowic znalazł się na liście inwestycji, które mają być realizowane w latach 2014-2020. - Jeżeli uzyskamy decyzję środowiskową, to natychmiast przystępujemy do opracowywania projektu trasy i złożymy wniosek o pozwolenie na budowę - mówi Zbigniew Młokosiewicz.

Wyborcza kiełbasa - komentuje Tomasz Głogowski

Mało kto pamięta, w jaki sposób zrodził się pomysł wybudowania szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach, choć pamięć o tym pomoże rozwiązać zagadkę, dlaczego połączenie do tej pory nie powstało i raczej już nie powstanie.

Otóż o tym, że będziemy podróżować pociągami do Pyrzowic, po raz pierwszy powiedział premier Jarosław Kaczyński w listopadzie 2006 roku podczas wizyty w Katowicach. Stało się to w szczycie kampanii wyborczej, a obietnica była takim zaskoczeniem (budowa miała się rozpocząć już w 2007 roku), że o planowanej inwestycji nie wiedział nikt: wojewoda, urzędnicy marszałka, kolej ani nawet władze lotniska. Jerzy Polaczek, ówczesny minister transportu, niespodziewanie wpisał połączenie na listę projektów i od tego czasu PKP PLK starają się skompletować dokumentację. Z marnym - jak widać - skutkiem.

Połączenie do Pyrzowic od początku było skazane na niepowodzenie, a późniejsze wysiłki przypominały zaklinanie rzeczywistości. Nie pomogły nawet wieści, że w budowie pomogą nam Chińczycy z zaprzyjaźnionej z województwem śląskim prowincji Liaoning.

Tylko raz, gdy okazało się, że możemy organizować Euro 2012, linia miała cień szansy na realizację, ale i ta nadzieja zgasła tak szybko, jak się pojawiła. Gdy stało się jasne, że Stadion Śląski nie będzie areną mistrzostw, nieprzygotowany projekt kolei na lotnisko wyleciał z listy priorytetowych inwestycji i wygląda na to, że nieprędko powstanie. Tak zazwyczaj kończą inwestycje, które są tylko kiełbasą wyborczą.

Tak się zmieniało lotnisko w Pyrzowicach [ZDJĘCIA]


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 87 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

  • Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic mirafas 07.11.11, 19:58

    Nie wiem czemu nie puszczą na razie istniejącymi torami do Tarnowskich Gór a potem po śladzie wąskotorówki. Nie trzeba by nikogo wysiedlać, a podróż nie trwałaby dużo dłużej. No i takie »

  • Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic poborowy102 07.11.11, 21:40

    Jedyna linia kolejowa jaka została zbudowana na terenie Polski przez ostatnie 25 lat to linia niemiecka - ze Świnoujścia do Niemiec. Takze te plany linii pyrzowickiej można było na dzień »

  • "Sukcesy" Regionu ruban 08.11.11, 10:34

    1.Euro 20122.Silesia3.Szybka kolej regionalna(metro, Pyrzowice)4.Finansowanie służby zdrowia w Regionie5.itd,itpWszystkie na własną prośbę.»