Michał Smolorz: Królowie dobrego smaku

Michał Smolorz
12.01.2012 , aktualizacja: 12.01.2012 16:15
A A A Drukuj
Panowie Marek Zieliński i Piotr Zaczkowski, szefowie spółki towarzyskiej "Katowice Miasto Ogrodów" (dla niepoznaki zwanej Instytucją Kultury), uchodzą za absolutną wyrocznię artystycznego gustu, za wzorzec wyrafinowanych oczekiwań, creme de la creme tutejszych elit metropolitalnych.
Michał Smolorz
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Michał Smolorz
W uznawanej przez nich sztuce audiowizualnej wszystko, co schodzi poniżej Davida Lyncha, jest tandetą, dobra rozrywka zaczyna się od Woody'ego Allena, a jedyna sztuka etniczna z prawem wstępu na salony to flamenco w wersji Carlosa Saury. Produkcje artystyczne niedorastające do tych kryteriów wywołują u nich mdłości już na etapie rozmowy, a gdyby kazać im je oglądać lub słuchać, pewnie umarliby z obrzydzenia. Pośród katowickich dziennikarzy (w "Gazecie Wyborczej" także) mają swoich wiernych i dyspozycyjnych akolitów, którzy uderzają w najwyższe tony zachwytu, gdy prorocy "Miasta Ogrodów" nogę postawią na bruku. Gdy kieliszek wezmą do ręki, akolici uruchamiają chóry uwielbienia, a gdy słowo powiedzą znad kieliszka, wtedy wyznawcy doznają orgazmu.

Duumwirat Z. & Z. dostał od miasta Katowice milion na zorganizowanie Sylwestra pod Spodkiem. Byłem ciekaw, jak ów milion w połączeniu z ich wyrafinowanym smakiem przełoży się na efekt estradowy. Veni, vidi... Obaj mędrcy przechadzali się wokół estrady: Zieliński w swoim nieodłącznym artystowskim szaliczku, tuż za nim drepczący półkroczkami Zaczkowski, jak na totumfackiego przystało - zawsze w cieniu Mistrza, zawsze gotów podać chusteczkę, drzwi otworzyć, schody wskazać, by unoszący się pół metra nad ziemią prorok nie skaleczył się o gelender. Nie wyglądali na cierpiących, że musieli firmować to coś... Miecz boleści nie przenikał ich serc, że zgromadzonej gawiedzi dali imprezę z playbacku, bo zaproszeni przez nich Wybitni Artyści (100 tysięcy od łebka) mogliby się przeziębić, śpiewając na żywo. Trzeba przyznać, że playback został dobrze nagrany, nawet gitarowe solówki były odpowiednio fałszywe i przesterowane, aby motłoch miał wrażenie, że gitarzysta gra naprawdę, skręcając się w artystycznych spazmach.

Ani mesjasz śląskiej kultury, ani jego kamerdyner nie byli zieloni ani fioletowi na twarzach, gdy słuchali zaproszonego przez się szmirowatego niemieckiego idola sprzed lat trzydziestu, który robił wrażenie mumii, która za chwilę rozsypie się na scenie. Nie trzęsły nimi torsje, gdy słuchali chrypiącego króla polskiej muzyki dance i królowej krajowego playbacku, niegdysiejszej gwiazdy stanu wojennego. Nie wydawała im się obrzydliwa (aż dziw bierze) grupa panienek, których głównym atutem artystycznym jest wywijanie gitarami spod wyeksponowanego biustu, znad obnażonych ud i opiętych na pośladkach majteczek - instrumenty muzyczne są dla nich czymś w rodzaju rury w lokalu gastronomicznym i znakomicie podkreślają rzeczywiste walory tej formacji. Rzecz w sam raz dla kształtowania gustów estradowych podchmielonego i rytmicznie podrygującego tłumu "katowiczan, którzy tłumnie wylegli z domów całymi rodzinami, by w podniosłym nastroju wspólnie z władzami świętować nadejście nowego roku". Bardzo chciałem zapytać królów dobrego smaku, czy na scenie nie dokonuje się gwałt na ich wrażliwości, dlaczego tam nie ma Saury, Lyncha ani Allena. To by dopiero był sylwester !

No cóż, pecunia non olet, prorocy artystycznej wrażliwości uznali najwyraźniej, że „Paryż wart jest mszy”, a ściślej, że Katowice warte są szmiry. Jeśli w zamian za skromny milionik wydany wedle gustów radnych i pana prezydenta otrzymuje się 80 milionów do przeputania wedle własnych przyjemności, to nie można bronić się przed gwałtem. Niestety, cnotę traci się tylko raz, więc kiedy następnym razem będziemy dyskutować o artystycznych kryteriach sztuki estradowej, będę panom Z. oraz ich akolitom odtwarzał płytę z tegorocznym Sylwestrem pod Spodkiem. Nagrałem, zachowałem, będzie czekała na stosowną okazję.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów