KilOFF w KATO

2010-08-14 , aktualizacja: 15.08.2010 13:49
A A A Drukuj

Wiecie co lubię w podróżach? Kiedy przyjeżdżasz w nowe miejsce, prawie w niczym się nie orientujesz. Znowu masz pięć lat i znowu wszystko co robisz to seria ekscytujących domysłów.  Nic tak nie rozbudza dziecinnego poczucia zadziwienia, jak świadomość, że nie znasz nikogo i nie wiesz dokąd pójść. Nic mnie już nie uratuje, pomyślałem. Wtedy usłyszałem głos, który do mnie szepnął: 'Idź do Kato'. No to poszedłem.

Za pierwszym razem miałem pecha - Kato Bar był zamknięty. Nie dość że zamknięte, to jeszcze trochę przerażające! Podwórko ponure jak diabli. Bałem się, że z cienia niczym w horrorze klasy B wyłoni się zaraz jakiś umarlak. To jest to słynne Kato? - pomyślałem.
Szybko zmieniłem zdanie. Kiedy przyszedłem tu po raz kolejny, byłem zaskoczony. Rozgardiasz jak w knajpianych uliczkach południowej Europy. Ludzie kotłują się przed wejściem. Siadają gdzie się da: na poduchach, leżakach, a jak trzeba to i na chodniku. Zagadują jakby znali się od urodzenia. Byłem zachwycony.
Rozbłyskający nad podwórkiem neon KATO zamienia to miejsce w magiczną kryjówkę przed blichtrem, tandetą i wielkomiejskim lansem. Tu nie ma przypadkowych osób. Owieczki zagubione w drodze do Grzeszników czy Spiża, nie znajdą tu schronienia. Obcasy, tipsy i tlenione blond odrosty po prostu tu nie pasują.
Kłamał ten, kto mówił, że kultura jest dla wszystkich. Podobnie jest z festiwalem kina niezależnego KilOFF. Tym razem pokaz filmów nagrodzonych na tegorocznym festiwalu odbył się właśnie w Kato Barze. O takich imprezach opowiada się w stylu: widz zwykły wychodzi, widz kultowy zostaje. No i sporo przyszło tych kultowych widzów do kultowego już Kato. Zdziwienia nie kryli organizatorzy: - Nie spodziewałem się takich tłumów. Tyle osób nie przychodzi nawet na sam Festiwal!- mówi Przemek Sołtysik, współorganizator pokazu.
Organizatorom tak się spodobała impreza kinowa w Kato, że już planują kolejne. Tym razem chcą wyświetlać filmy w witrynach przy ulicy Mariackiej:- Kilku znajomych ma tam lokale, powinni się zgodzić. Myślimy o początku października - zdradzają.
A gdyby jedną z tych witryn rozświetlił wkrótce kolejny neon KATO?

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów