Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już gotowy
21.10.2010
, aktualizacja: 21.10.2010 13:19
Projekt ustawy, uznającej mowę śląską za język, trafi dziś do wszystkich klubów sejmowych. - Jeżeli jest nim kaszubski, to nie widzę powodu, by nie docenić też naszej mowy - mówi Tomasz Tomczykiewicz, szef klubu PO
ZOBACZ TAKŻE
- Rząd nie uznał godki: To nie język, nie ma mowy! (10-05-10, 22:40)
- Godka bez poparcia komisji mniejszości narodowych. "To dialekt, nie język" (09-02-11, 13:03)
- Śląskiej godce trzeba pieniędzy (12-01-11, 16:47)
- Metropolia Beskidzka. Przeciwwaga dla woj. śląskiego (21-10-10, 22:59)
- Ślabikorz już w szkole. "Musimy pamiętać o korzeniach" (20-09-10, 20:26)
- Elementarz śląskiej godki już gotowy. Na tym nie koniec (04-05-10, 20:20)
Podczas ostatniego spisu wyborczego kilkadziesiąt tysięcy osób zadeklarowało, że godki używa na co dzień. Już dwa lata temu apel do posłów o oficjalne uznanie mowy śląskiej za język regionalny napisały trzy śląskie organizacje: Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy "Pro Loquela Silesiana", Ruch Autonomii Śląska oraz Związek Górnośląski. Zmiana prawa pozwoli na finansowanie z budżetu państwa działań, które będą pielęgnować godkę.
Dziś jednak status języka regionalnego ma tylko kaszubski. Sprawa śląskiego budzi jednak kontrowersje. Przeciwna uznaniu godki za język regionalny jest m.in. senator PO Maria Pańczyk. Jednym z argumentów przeciwników takiego rozwiązania jest istnienie wielu odmian mowy śląskiej. Rafał Adamus, lider PLS, nie przejmuje się tymi argumentami. - Opinia specjalistki w tej sprawie, prof. Jolanty Tambor, jest jednoznaczna. Nasza mowa ma prawo być językiem. Zresztą dialekty i odmiany to żadna przeszkoda. Ma je wiele języków - argumentuje.
Językoznawcy długo pewnie będą jeszcze spierać się na ten temat, ale politycy zapewniają, że to nie przekreśla zmian w prawie. - Ustawowy status języka regionalnego został wymyślony po to, żeby chronić takie zjawiska jak śląska mowa. Jednocześnie może trwać dyskusja specjalistów. Jedno drugiego nie wyklucza. Dla mnie najważniejsze jest, by godce nadać właściwą rangę - mówi poseł Marek Plura z PO.
Ma poparcie prezydium klubu PO. - Projekt jest gotowy. Jeżeli językiem regionalnym jest kaszubski, to nie widzę żadnego powodu, by tak samo nie miało stać się ze śląskim - mówi Tomasz Tomczykiewicz, szef klubu. Dodaje, że już poprosił Plurę, by pod projektem ustawy zebrał podpisy parlamentarzystów. - Konieczne będzie poparcie posłów z różnych partii. Głosy PO nie wystarczą - mówi.
Dziś Plura projekt przekaże wszystkim klubom poselskim. Na następnym posiedzeniu chce zebrać potrzebne podpisy, a potem projekt trafi do marszałka Sejmu. - Jestem optymistą. Mam obiecane poparcie wielu posłów. I to nie tylko ze Śląska, ale też z Podhala czy Kaszub - przypomina Plura.
Projekt na pewno poprze m.in. Lucjan Karasiewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Śląska mowa spełnia wszelkie kryteria, by stać się językiem regionalnym. W dodatku posługuje się nią dwa razy więcej osób niż kaszubskim. Państwo powinno chronić takie dziedzictwo - podkreśla.
Dziś jednak status języka regionalnego ma tylko kaszubski. Sprawa śląskiego budzi jednak kontrowersje. Przeciwna uznaniu godki za język regionalny jest m.in. senator PO Maria Pańczyk. Jednym z argumentów przeciwników takiego rozwiązania jest istnienie wielu odmian mowy śląskiej. Rafał Adamus, lider PLS, nie przejmuje się tymi argumentami. - Opinia specjalistki w tej sprawie, prof. Jolanty Tambor, jest jednoznaczna. Nasza mowa ma prawo być językiem. Zresztą dialekty i odmiany to żadna przeszkoda. Ma je wiele języków - argumentuje.
Językoznawcy długo pewnie będą jeszcze spierać się na ten temat, ale politycy zapewniają, że to nie przekreśla zmian w prawie. - Ustawowy status języka regionalnego został wymyślony po to, żeby chronić takie zjawiska jak śląska mowa. Jednocześnie może trwać dyskusja specjalistów. Jedno drugiego nie wyklucza. Dla mnie najważniejsze jest, by godce nadać właściwą rangę - mówi poseł Marek Plura z PO.
Ma poparcie prezydium klubu PO. - Projekt jest gotowy. Jeżeli językiem regionalnym jest kaszubski, to nie widzę żadnego powodu, by tak samo nie miało stać się ze śląskim - mówi Tomasz Tomczykiewicz, szef klubu. Dodaje, że już poprosił Plurę, by pod projektem ustawy zebrał podpisy parlamentarzystów. - Konieczne będzie poparcie posłów z różnych partii. Głosy PO nie wystarczą - mówi.
Dziś Plura projekt przekaże wszystkim klubom poselskim. Na następnym posiedzeniu chce zebrać potrzebne podpisy, a potem projekt trafi do marszałka Sejmu. - Jestem optymistą. Mam obiecane poparcie wielu posłów. I to nie tylko ze Śląska, ale też z Podhala czy Kaszub - przypomina Plura.
Projekt na pewno poprze m.in. Lucjan Karasiewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Śląska mowa spełnia wszelkie kryteria, by stać się językiem regionalnym. W dodatku posługuje się nią dwa razy więcej osób niż kaszubskim. Państwo powinno chronić takie dziedzictwo - podkreśla.
- 109 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Takiego języka nigdy nie było
willy_brandt
21.10.10, 22:38
Sprawa języka ma służyć politycznym celom RAŚ itp., teraz język, poźniej naród»
-
Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g...
palec1
23.10.10, 20:37
dziennik.twardoch.pl/2004-2005/Czytej: "Jak nie zostałem Polakiem - narodowość jako akt woli." »
-
Śląski ma być jak kaszubski. Projekt jest już g...
amoremio
07.07.11, 21:49
www.silesia24.com.pl/blog/henryk-mercik/1/dyskusja-o-jezyku-slaskim-w-pismie-jest-mozliwa-czyli-kilka-slow-o-wywiadzie-z-prof-miodkiem/1327.html#com3412»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



