http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Katowice >  Wiadomości Katowice >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Katowice - Gazeta.pl

Gessler ściąga obrusy i ratuje Gościniec Franz Josef

Anna Malinowska
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-09 21:42

Katowicka restauracja Patria była kiedyś jednym z ulubionych miejsc spotkań mieszkańców. Od kilku lat działa jako Gościniec Franz Josef, ale mimo bogatego wystroju i wykwintnych dań straciła na popularności. Magda Gessler, właścicielka wielu renomowanych warszawskich restauracji, podpowiada, jak odnieść sukces.

Katowice. Magda Gessler w Gościńcu Franz Josef
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Katowice. Magda Gessler w Gościńcu Franz Josef
Restauracja mieści się w ponadstuletniej kamienicy przy ul. Mikołowskiej. Już w 1906 r. Karol Schyniala, Kurt Nikisch i Eduard Klimsa założyli w tym miejscu "Promenaden Restaurant". - Nazwa nawiązywała do promenady lip, które wysadzono wzdłuż drogi prowadzącej do Parku Kościuszki. W okresie międzywojennym zmienił się właściciel restauracji i jej nazwa. Adolf Barber nadał jej imię "Patria". Prawdopodobnie wzorował się na nazwie willi, którą Jan Kiepura kazał wybudować w Krynicy - mówi Jadwiga Lipońska-Sajdak, dyrektorka Muzeum Historii Katowic.

Aż do końca lat 80. restauracja była chętnie odwiedzana przez mieszkańców Katowic. - To było miejsce kultowe. "Patria" zawsze była pełna. Inna sprawa, że przed 1989 r. w Katowicach działały cztery, może pięć dobrych knajp. Teraz jest ich wiele, ale stoją puste - uważa Krzysztof Kowalski, stały bywalec "Patrii", mieszkający w pobliżu.

Kilka lat temu restaurację przejął Bogusław Kasperek. Zmienił w niej wszystko, od wystroju po menu. Zdjął szyld "Patria" i powiesił nowy - "Gościniec Franz Josef".

Skąd taka nazwa w mieście, które z monarchią habsburską niewiele miało wspólnego? - Pochodzę z Galicji. Uwielbiam Austro-Węgry. Dania, które serwujemy, nawiązują do tamtego klimatu - jest kuchnia Moraw, Austrii, Tyrolu, bałkańska. Sprowadzam też czeskie piwo - wyjaśnia właściciel.

Mimo to w restauracji nie ma tłumu klientów. - A próbowaliśmy wszystkiego. Zapraszaliśmy muzyków, urządzaliśmy potańcówki, imprezy tematyczne jak Tydzień Moraw. I nic! Przychodziło po 5-6 osób, choć każde wydarzenie nagłaśniamy - zapewnia właściciel.

Zdesperowany wziął udział w castingu do nowego programu TVN-u. To kalka angielskiego programu, w którym znany szkocki kucharz Gordon Ramsay stawia na nogi brytyjskie i amerykańskie restauracje. Doradza właścicielom, jak zorganizować pracę, jak poprawić wystrój, pracują nad nowym menu.

W polskiej wersji rolę Ramsaya przejęła Magda Gessler - znana warszawska restauratorka. Pod jej surowym okiem od dwóch dni "Gościniec Franz Josef" zaczyna się zmieniać.

Magda Gessler: - Dobra restauracja to ta, która jest pełna gości. Zaczęłam więc od firanek w oknach. Kazałam je zdjąć, bo przechodnie nie mogli przez nie zobaczyć, co jest w środku. Likwidujemy też białe obrusy na stołach. Ich utrzymanie jest zbyt kosztowne.



Ekspertka zaleciła też, by zmienić wystrój restauracji, a z menu wykreślić niektóre dania. - Miejsce jest przeładowane pod każdym względem. Musimy wiele rzeczy uprościć, np. wymyślny tatar zastąpić zwykłym, do którego będzie serwowana pięćdziesiątka czystej. Potrawy trzeba koniecznie uzupełnić śląskimi, bo nie możemy zapomnieć, gdzie jesteśmy - uważa Gessler.

Właściciel realizuje wszystkie zalecenia. Pogodził się ze ściągnięciem obrusów, bo - jak przyznaje - warto powalczyć o klientów. Ma nadzieję, że odniesie sukces. Gessler też w to wierzy. - Ludzie chcą wychodzić z domu, częściej jadają na mieście, bo coraz dłużej pracują. Właściciele restauracji powinni też pamiętać, że jest kryzys, a ceny w katowickich lokalach są o 25 proc. wyższe niż w Gdańsku! Zupa kosztuje zwykle 12 zł, a powinna nie więcej niż 6-8 zł. W Katowicach restauratorzy stawiają na przepych. A to rodzi koszty, które odbijają się w cenniku. Stąd puste sale - kwituje Gessler.

Przeczytaj: Niech centrum Katowic ożywią w weekend wesołe rytmy



Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.9

15 głosów

  • W Patrii tlumy??? - chyba za Gierka uii 10.02.10, 11:33

    Mieszkam obok wiem pamietam jak to pustkami swiecilo. Wg mnie teraz lokal jest bardzo fajny, jeden z lepszych w Katowicach, tylko brakuje reklamy. Na miejscowa spolecznosc okolic Barbary i »