Rodzice do ławek, dzieci do... internetu i zabawek

Magdalena Warchala
2010-02-02 , aktualizacja: 02.02.2010 20:44
A A A Drukuj
Wychowywanie dziecka nie powinno przeszkadzać w zdaniu matury - przekonuje Centrum Kształcenia Ustawicznego Ekonomistów w Chorzowie. I zachęca do nauki rodziców, obiecując ich dzieciom na ten czas opiekę w świetlicy.
Małgorzata Wajer wcześnie została matką, dlatego edukację przerwała po podstawówce. Kiedy odchowała dzieci, postanowiła, że musi skończyć liceum. - Alan ma 13 lat, Klara osiem, oboje już chodzą do szkoły. Nie mogłabym wymagać od nich przykładania się do nauki, gdybym sama nie była dla nich przykładem - wyjaśnia pani Małgorzata.

Kiedy zapisała się do wieczorowego ogólniaka w CKUE, okazało się, że pogodzenie nauki z macierzyństwem i pracą zawodową nie jest wcale proste. - Wieczorem na przemian lekcje lub praca w barze, w nocy gotowanie obiadu na następny dzień. W dodatku mąż się wyprowadził i wszystko zostało na mojej głowie - mówi.

Najgorszy był niepokój o dzieci, które większość czasu spędzały same w domu, doglądane przez sąsiadów. - Powinnam się skupić na lekcjach, a cały czas myślałam, czy nie dzieje się nic złego. Zdarzało się, że opuszczałam zajęcia, żeby być przy dzieciach - mówi pani Małgorzata.

Teraz ona i inne mamy będą mogły odetchnąć. Od nowego semestru CKUE zawarło umowę ze świetlicą prowadzoną przez Ośrodek Pomocy Społecznej, w której uczniowie liceum wieczorowego będą mogli zostawiać na czas zajęć swoje dzieci do godz. 20, a nawet dłużej. - Uczy się u nas wielu rodziców, którzy nie przychodzą na lekcje, gdy nie mają komu powierzyć opieki nad dziećmi. Były nawet osoby, które z tego powodu rezygnowały z edukacji. Ale cóż się dziwić? Większości z nich nie stać na nianię - wyjaśnia Grzegorz Mikołajczak, wicedyrektor CKUE.

W świetlicy zostać będą mogły dzieci od 6 do 14 lat, a także młodsze, pod warunkiem że przyjdą ze starszym rodzeństwem. Czas spędzą na zabawie, surfowaniu po internecie, mogą liczyć także na pomoc w odrabianiu lekcji.

Aneta Zachariasz, bezrobotna mama siedmioletniego Alusia i półtorarocznej Wiktorii cieszy się, że to rozwiąże jej problemy. - Przed południem syn jest w szkole, córeczkę mogłabym spróbować zapisać do przedszkola, choć o miejsce nie jest łatwo. Ale wieczorami, gdy akurat mam lekcje, wszystkie takie placówki są nieczynne - mówi pani Aneta, dotąd korzystająca głównie z pomocy swojej mamy, która jednak - zwłaszcza zimą - miała problemy z dojazdem do wnuków.

Pani Anecie bardzo zależy na maturze. Przed urodzeniem synka zdążyła skończyć tylko gimnazjum, ale podobnie jak Małgorzata marzy o studiach.

Mikołajczak nie ukrywa, że świetlica ma pomóc nie tylko uczniom, ale i samej szkole. - To nasz as w rękawie w rywalizacji o kandydatów, którą toczymy z placówkami niepublicznymi oraz oferującymi naukę korespondencyjnie lub przez internet - mówi.

W świetlicy jest 30 miejsc, więc przyjęte zostaną dzieci wszystkich zainteresowanych licealistów. Zapisy do CKUE właśnie trwają.

Przeczytaj: Mali rybniczanie wybiorą zawód już w przedszkolu



Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów