Spory i śnieg sparaliżowały plac budowy autostrady A1
2010-02-02
, aktualizacja: 02.02.2010 21:29
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie może dokończyć inwentaryzacji na odcinku autostrady A1 ze Świerklan do Gorzyczek. Wszystko przez śnieg i spory z firmą Alpine Bau. Jeżeli tak dalej pójdzie, przetarg na dokończenie budowy tego odcinka opóźni się o wiele miesięcy!

Fot. Dominik Gajda / Agencja Gaz
Mszana. Zasypany i opuszczony plac budowy autostrady A1

Fot. Dominik Gajda / Agencja Gaz
Mszana. Zasypany i opuszczony plac budowy autostrady A1

Fot. Dominik Gajda / Agencja Gaz
Mszana. Zasypany i opuszczony plac budowy autostrady A1

Fot. Dominik Gajda / Agencja Gaz
Mszana. Zasypany i opuszczony plac budowy autostrady A1
ZOBACZ TAKŻE
- Gminy mają kłopoty, bo wywalili firmę z budowy A1 (27-12-09, 21:57)
- Awantura o most na autostradzie A1. Mógł się zawalić? (14-01-10, 19:01)
- Wyrzucili firmę z budowy autostrady A1. Teraz wróci? (16-07-10, 22:51)
- Kto dokończy budowę A1? Austriacy znów są chętni (19-04-10, 11:05)
- Budowa autostrady A1 ma zostać wznowiona jesienią (23-03-10, 12:11)
- Droga przez rezerwat? Taką opcję nakazują przepisy (16-02-10, 16:01)
- Chcą zrobić ekspresówkę. Mieszkańcy Zagłębia się boją (11-02-10, 14:10)
- Węzeł Sośnica nie jest straszny. Jak się nie zgubić? (26-01-10, 16:42)
- Drogowcy otworzyli 15 km A1 i część węzła Sośnica (23-12-09, 09:54)
Specjalny protokół z informacjami o wykonanych pracach na 18-kilometrowym odcinku drogowcy mieli przygotować do końca stycznia. Inwentaryzacja miała ostatecznie potwierdzić racje GDDKiA, że firma Alpine Bau pracowała zbyt wolno - co było oficjalną przyczyną zerwania kontraktu - i otworzyć drogę do ogłoszenia przetargu na nowego wykonawcę. Według planów miało to nastąpić w kwietniu.
Okazuje się, że z dokończeniem inwentaryzacji są spore problemy. Po pierwsze, drogowcom przeszkadza ostra zima. W półtorametrowych zaspach śniegu w okolicach Gorzyczek, Gorzyc i Świerklan geodeci i kartografowie nie mogą ustalić punktów pomiarowych i stworzyć dokładnych map. Śnieg nie pomaga też inżynierom oszacować postęp robót ziemnych.
Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA, mówi, że inwentaryzacja wykonana została już w 83 proc. Przyznaje co prawda, że pogoda pokrzyżowała drogowcom szyki, ale zapewnia jednocześnie, że brakujące dane zebrane zostaną najdalej do końca lutego. - Nasi pracownicy faktycznie muszą zmagać się ze śniegiem i z mrozem, ale nie jest aż tak źle. Inwentaryzację skończymy na tyle szybko, że na pewno zdążymy w kwietniu ogłosić nowy przetarg - zapewnia Hadaj.
Według naszych informacji ostra zima to tylko jeden z powodów opóźnienia inwentaryzacji. Firma Alpine Bau, którą wyrzucono z placu budowy, nie pali się teraz specjalnie do pomocy przy inwentaryzacji. Powołano co prawda specjalną komisję, w skład której mieli wejść także ludzie z Alpine Bau, ale w rzeczywistości Austriacy bojkotują jej prace.
- Nikt nie powiedział nam, na jakich zasadach ta komisja ma działać, więc nie ma powodów, byśmy się w nią angażowali - mówi osoba związana z Alpine Bau. Dodaje, że Austriacy przygotowują własną inwentaryzację wszystkich wykonanych prac. Będzie potrzebna, gdy sprawa zawędruje na wokandę sądową. - Teraz rozmawiają już tylko prawnicy, a nie budowlańcy - dodaje.
Na problemy skarżą się też podwykonawcy z okolic Wodzisławia, Jastrzębia i Rybnika. Przedstawiciele Alpine Bau twierdzą co prawda, że wszystkie rachunki regulują na czas, a GDDKiA wstrzymała wypłatę 14 mln euro dla Austriaków i z tej puli ureguluje ewentualne roszczenia podwykonawców. Jednak problem może okazać się nie do przeskoczenia. Kontrakt z Austriakami zerwano bowiem nagle, więc części wykonanych prac nie miał kto odebrać. To tak, jakby faktycznie nic nie zrobiono i małe firmy mogą mieć spore kłopoty z uzyskaniem zapłaty.
Okazuje się, że z dokończeniem inwentaryzacji są spore problemy. Po pierwsze, drogowcom przeszkadza ostra zima. W półtorametrowych zaspach śniegu w okolicach Gorzyczek, Gorzyc i Świerklan geodeci i kartografowie nie mogą ustalić punktów pomiarowych i stworzyć dokładnych map. Śnieg nie pomaga też inżynierom oszacować postęp robót ziemnych.
Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA, mówi, że inwentaryzacja wykonana została już w 83 proc. Przyznaje co prawda, że pogoda pokrzyżowała drogowcom szyki, ale zapewnia jednocześnie, że brakujące dane zebrane zostaną najdalej do końca lutego. - Nasi pracownicy faktycznie muszą zmagać się ze śniegiem i z mrozem, ale nie jest aż tak źle. Inwentaryzację skończymy na tyle szybko, że na pewno zdążymy w kwietniu ogłosić nowy przetarg - zapewnia Hadaj.
Według naszych informacji ostra zima to tylko jeden z powodów opóźnienia inwentaryzacji. Firma Alpine Bau, którą wyrzucono z placu budowy, nie pali się teraz specjalnie do pomocy przy inwentaryzacji. Powołano co prawda specjalną komisję, w skład której mieli wejść także ludzie z Alpine Bau, ale w rzeczywistości Austriacy bojkotują jej prace.
- Nikt nie powiedział nam, na jakich zasadach ta komisja ma działać, więc nie ma powodów, byśmy się w nią angażowali - mówi osoba związana z Alpine Bau. Dodaje, że Austriacy przygotowują własną inwentaryzację wszystkich wykonanych prac. Będzie potrzebna, gdy sprawa zawędruje na wokandę sądową. - Teraz rozmawiają już tylko prawnicy, a nie budowlańcy - dodaje.
Na problemy skarżą się też podwykonawcy z okolic Wodzisławia, Jastrzębia i Rybnika. Przedstawiciele Alpine Bau twierdzą co prawda, że wszystkie rachunki regulują na czas, a GDDKiA wstrzymała wypłatę 14 mln euro dla Austriaków i z tej puli ureguluje ewentualne roszczenia podwykonawców. Jednak problem może okazać się nie do przeskoczenia. Kontrakt z Austriakami zerwano bowiem nagle, więc części wykonanych prac nie miał kto odebrać. To tak, jakby faktycznie nic nie zrobiono i małe firmy mogą mieć spore kłopoty z uzyskaniem zapłaty.
Serwis komunikacja poleca: Budowa autostrady na dwa tygodnie sparaliżuje ruch pociągów
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć