Mieszkańcy Jaworzna zasypią ministra listami
2010-01-29
, aktualizacja: 29.01.2010 22:11
Spór o autostradę A4 przestaje być wojną prezydenta Jaworzna ze Stalexportem i ministerstwem infrastruktury. Władzom miasta przyszli bowiem z odsieczą mieszkańcy, którzy założyli stronę internetową www.autostradadlaludzi.pl i chcą zasypać ministerstwo lawiną listów
ZOBACZ TAKŻE
- Motocykliści i Jaworzno razem przeciwko Stalexportowi (22-03-10, 11:35)
Władze Jaworzna wytoczyły działa przeciwko firmie Stalexport Autostrada Małopolska, gdy okazało się, że miasto nie dostanie ponad ćwierć miliarda unijnej dotacji na remont drogi krajowej nr 79. Kierowcy mogliby omijać nią płatną autostradę. Samorządowcy podejrzewają, że to efekt tajnego aneksu do umowy rządu z koncesjonariuszem z 2005 roku. Pojawił się w nim zapis o tzw. drogach konkurujących w promieniu 30 km od A4. Za taką drogę uznano także jaworznicką DK 79. Z aneksu wynika, że można ją tylko remontować, ale wszelkie prace nie mogą poprawić przepustowości, ani znacząco skrócić czasu przejazdu. Gdyby doszło do inwestycji, przez które spadną dochody SAM, firma będzie mogła żądać od państwa odszkodowania.
Jaworzno zażądało od resortu infrastruktury ujawnienia treści aneksu, po to, by zaskarżyć umowę do Sądu Antymonopolowego. Magistrat dostał odmowną odpowiedź. Minister wyjaśnia, że na ujawnienie aneksu nie zgodziła się SAM. Władze Jaworzna zapowiadają, że odwołają się do sądu.
Do tej pory wydawało się, że awantura o autostradę A-4 to tylko urzędnicza wymiana dokumentów, którymi nie interesuje się zbyt wiele osób. Okazuje się jednak, że prezydent znalazł sprzymierzeńców. Jaworznianin Sebastian Pycia założył stronę internetową autostradadlaludzi.pl.
Pycia, 29-letni społecznik, do tej pory wspierał Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, organizował też akcję "Spełniamy marzenia", dzięki której podopieczni jaworznickich świetlic środowiskowych mogli wyjechać na wakacje. Teraz walczy o autostradę. - Nie dostaliśmy dużych pieniędzy z UE i utrudnia nam się korzystanie z drogi, bo zjazd w Jeleniu w stronę Krakowa jest zamknięty. A przecież wystarczy odrobina dobrej woli, by to zmienić - mówi Pycia.
W internecie umieścił cztery wzory listu do ministra w sprawie A-4 i koncesji. - Czas najwyższy zmienić tę chorą sytuację. Wysyłajmy listy do ministra infrastruktury. Zarzućmy go naszymi wnioskami - pisze na niej Pycia. Strona oficjalnie działa dopiero od kilku dni, a mieszkańcy już przynieśli do Pyci 400 wydrukowanych i podpisanych listów. - W przyszłym tygodniu będę zbierać podpisy osobiście, chciałbym mieć ich tysiąc. Zawiozę je wszystkie do Warszawy. Niech minister zobaczy, że ludzie chcą zmian na autostradzie - dodaje.
Jednocześnie Paweł Silbert, prezydent Jaworzna ogłosił, że umową ministra z prywatną firmą nie zamierza się przejmować i zaczął budowę 2,7 km dwupasmówki, która pozwoli ominąć zakorkowany wjazd do Jaworzna od strony Sosnowca. Kierowcy dojadą nią do obwodnicy miasta, a stamtąd już jest blisko do węzła w Jaworznie-Byczynie. Efekt? Kierowcy jadący w stronę Krakowa ominą bramki w Mysłowicach-Brzęczkowicach. Urzędnicy wiedzą, że droga będzie konkurencją dla autostrady, ale wyjaśniają, że ważniejszy od interesu prywatnej firmy jest dla nich rozwój miasta.
Każdego dnia Silbert pisze do ministra infrastruktury w sprawie A4 i koncesjonariusza - o nie świecących lampach na autostradzie, nie wybudowanych ekranach akustycznych, zamkniętym węźle w Jeleniu. Zwłaszcza ten ostatni problem jest ważny dla Jaworzna. Mieszkańcom łatwiej byłoby korzystać z A-4, a inwestorom zakładać w okolicy nowe firmy. Stalexport powtarza, że nie widzi uzasadnienia dla otwarcia tego węzła i że zgodnie z koncesją miał obowiązek go zamknąć.
Niebawem prezydent zamierza zapytać ministra, co zrobił w sprawie głośnego raportu NIK-u z 2006 roku, który nie pozostawił na Stalexporcie suchej nitki. Wtedy NIK zalecił resortowi rozważenie cofnięcia koncesji dla SAM S.A.
Jaworzno zażądało od resortu infrastruktury ujawnienia treści aneksu, po to, by zaskarżyć umowę do Sądu Antymonopolowego. Magistrat dostał odmowną odpowiedź. Minister wyjaśnia, że na ujawnienie aneksu nie zgodziła się SAM. Władze Jaworzna zapowiadają, że odwołają się do sądu.
Do tej pory wydawało się, że awantura o autostradę A-4 to tylko urzędnicza wymiana dokumentów, którymi nie interesuje się zbyt wiele osób. Okazuje się jednak, że prezydent znalazł sprzymierzeńców. Jaworznianin Sebastian Pycia założył stronę internetową autostradadlaludzi.pl.
Pycia, 29-letni społecznik, do tej pory wspierał Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, organizował też akcję "Spełniamy marzenia", dzięki której podopieczni jaworznickich świetlic środowiskowych mogli wyjechać na wakacje. Teraz walczy o autostradę. - Nie dostaliśmy dużych pieniędzy z UE i utrudnia nam się korzystanie z drogi, bo zjazd w Jeleniu w stronę Krakowa jest zamknięty. A przecież wystarczy odrobina dobrej woli, by to zmienić - mówi Pycia.
W internecie umieścił cztery wzory listu do ministra w sprawie A-4 i koncesji. - Czas najwyższy zmienić tę chorą sytuację. Wysyłajmy listy do ministra infrastruktury. Zarzućmy go naszymi wnioskami - pisze na niej Pycia. Strona oficjalnie działa dopiero od kilku dni, a mieszkańcy już przynieśli do Pyci 400 wydrukowanych i podpisanych listów. - W przyszłym tygodniu będę zbierać podpisy osobiście, chciałbym mieć ich tysiąc. Zawiozę je wszystkie do Warszawy. Niech minister zobaczy, że ludzie chcą zmian na autostradzie - dodaje.
Jednocześnie Paweł Silbert, prezydent Jaworzna ogłosił, że umową ministra z prywatną firmą nie zamierza się przejmować i zaczął budowę 2,7 km dwupasmówki, która pozwoli ominąć zakorkowany wjazd do Jaworzna od strony Sosnowca. Kierowcy dojadą nią do obwodnicy miasta, a stamtąd już jest blisko do węzła w Jaworznie-Byczynie. Efekt? Kierowcy jadący w stronę Krakowa ominą bramki w Mysłowicach-Brzęczkowicach. Urzędnicy wiedzą, że droga będzie konkurencją dla autostrady, ale wyjaśniają, że ważniejszy od interesu prywatnej firmy jest dla nich rozwój miasta.
Każdego dnia Silbert pisze do ministra infrastruktury w sprawie A4 i koncesjonariusza - o nie świecących lampach na autostradzie, nie wybudowanych ekranach akustycznych, zamkniętym węźle w Jeleniu. Zwłaszcza ten ostatni problem jest ważny dla Jaworzna. Mieszkańcom łatwiej byłoby korzystać z A-4, a inwestorom zakładać w okolicy nowe firmy. Stalexport powtarza, że nie widzi uzasadnienia dla otwarcia tego węzła i że zgodnie z koncesją miał obowiązek go zamknąć.
Niebawem prezydent zamierza zapytać ministra, co zrobił w sprawie głośnego raportu NIK-u z 2006 roku, który nie pozostawił na Stalexporcie suchej nitki. Wtedy NIK zalecił resortowi rozważenie cofnięcia koncesji dla SAM S.A.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Mieszkańcy Jaworzna zasypią ministra listami
michelange75
30.01.10, 09:16
Popieram.Trzeba przypomniec skorumpowanym urzedasom ze obywatele tego kraju to nie tylko frajerzy placacy podatki,ale tez obywatele posiadajacy prawa i obowiazki dbania o swoje male »
-
Mieszkańcy Jaworzna zasypią ministra listami
amoremio
31.01.10, 19:49
A po co budowac adolfowsko autobana dali ?Po co nom droga za Brynica ?»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


