ABW tropi korupcję w Katowickim Holdingu Węglowym
2010-01-26
, aktualizacja: 27.01.2010 11:47
Oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali we wtorek dyrektora kopalni Wieczorek oraz pracownika biura zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego. To kontynuacja rozpoczętej przed Barbórką wielkiej operacji przeciwko korupcji w polskim górnictwie.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejni dyrektorzy kopalń podejrzani o korupcję (08-12-10, 21:01)
- Prokuratura upiera się, że mafia węglowa istniała (15-02-10, 20:37)
- Czarny notes prezesa pogrąża dyrektorów kopalń (02-02-10, 15:11)
- Kopalnia już nie zapłaci za samo chodzenie do pracy (24-01-10, 21:44)
- Liderzy górniczych związków obrazili się na rząd (22-01-10, 13:44)
- Wszyscy chcą być górnikami, bo kopalnie znowu w modzie (10-01-10, 20:20)
Artur K., dyrektor kopalni Wieczorek, został zatrzymany wczoraj w siedzibie KHW. Razem z nim oficerowie służb specjalnych wyprowadzili z budynku Janusza S., członka biura zarządu KHW, który trzy lata temu kierował kopalnią "Staszic". Zatrzymani trafili do katowickiej delegatury ABW, gdzie zdjęto im odciski palców. W tym samym czasie przeszukano ich gabinety oraz mieszkania.
- To dla nas przykra sprawa, ale jesteśmy gotowi na wszelką współpracę z ABW i prokuraturą - powiedział nam Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.
Nakaz zatrzymania członków kadry kierowniczej holdingu wydali prokuratorzy z antymafijnego wydziału Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. - Na razie, poza potwierdzeniem zatrzymania dyrektorów, nie udzielamy tej sprawie żadnych informacji - powiedział prokurator Leszek Goławski, rzecznik prasowy wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
Według naszych informacji śledczy chcą przedstawić Arturowi K. i Januszowi S. zarzuty tzw. korupcji gospodarczej (w przypadku Janusza S. dotyczą one czasów, gdy kierował kopalnią Staszic - przyp. red.). Mieli oni brać łapówki w zamian za przyspieszenie płatności faktur za usługi i towary dostarczane kopalniom. - Kwoty sięgają dziesiątków tysięcy złotych - mówi nasz informator.
Nieoficjalnie wiadomo, że Artura K. i Janusza S. obciążają biznesmeni, którzy byli zmuszani do takich praktyk. To oni sami zgłosili się do ABW i ujawnili korupcję w górnictwie. W nagrodę nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Przed Barbórką, na podstawie ich zeznań, służby specjalne zatrzymały: Stanisława L., dyrektora kopalni Staszic, Stanisława M., byłego członka zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Bogumiła Ś., byłego dyrektora kopalni Borynia, Adama R., byłego pracownika zarządu JSW i Józefa Ś., pracownika tego biura. Im także przedstawiono zarzuty korupcji, wszyscy zostali aresztowani na trzy miesiące.
Według naszych informacji teraz w antykorupcyjnym śledztwie pojawiły się zeznania obciążające także członków kadry kierowniczej Kompanii Węglowej. Prokuratura na razie je weryfikuje.
Zdaniem Bogusława Ziętka, przewodniczącego związku zawodowego Sierpień 80, akcja ABW stanowi dowód, że państwo w końcu postanowiło zrobić porządek z nieprawidłowościami panującymi w górnictwie. - Przez kilka lat było spokojnie, jednak od pewnego czasu branżą zaczęli rządzić ludzie, dla których górnictwo stało się okazją do robienia własnych interesów - uważa Ziętek.
Zdaniem śledczych ta sprawa przebije rozpętaną za rządów PiS-u aferę węglową. Katowicka prokuratura tropiła wtedy w górnictwie mafię, która miała ukraść setki milionów złotych. Ostatecznie sprawa zakończyła się postawieniem w stan oskarżenia byłych prezesów Rudzkiej i Nadwiślańskiej Spółki Węglowej. W tej sprawie zarzuty próbowano też przedstawić Barbarze Blidzie, posłance SLD, która popełniła samobójstwo podczas próby zatrzymania.
- To dla nas przykra sprawa, ale jesteśmy gotowi na wszelką współpracę z ABW i prokuraturą - powiedział nam Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.
Nakaz zatrzymania członków kadry kierowniczej holdingu wydali prokuratorzy z antymafijnego wydziału Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. - Na razie, poza potwierdzeniem zatrzymania dyrektorów, nie udzielamy tej sprawie żadnych informacji - powiedział prokurator Leszek Goławski, rzecznik prasowy wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
Według naszych informacji śledczy chcą przedstawić Arturowi K. i Januszowi S. zarzuty tzw. korupcji gospodarczej (w przypadku Janusza S. dotyczą one czasów, gdy kierował kopalnią Staszic - przyp. red.). Mieli oni brać łapówki w zamian za przyspieszenie płatności faktur za usługi i towary dostarczane kopalniom. - Kwoty sięgają dziesiątków tysięcy złotych - mówi nasz informator.
Nieoficjalnie wiadomo, że Artura K. i Janusza S. obciążają biznesmeni, którzy byli zmuszani do takich praktyk. To oni sami zgłosili się do ABW i ujawnili korupcję w górnictwie. W nagrodę nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
Przed Barbórką, na podstawie ich zeznań, służby specjalne zatrzymały: Stanisława L., dyrektora kopalni Staszic, Stanisława M., byłego członka zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Bogumiła Ś., byłego dyrektora kopalni Borynia, Adama R., byłego pracownika zarządu JSW i Józefa Ś., pracownika tego biura. Im także przedstawiono zarzuty korupcji, wszyscy zostali aresztowani na trzy miesiące.
Według naszych informacji teraz w antykorupcyjnym śledztwie pojawiły się zeznania obciążające także członków kadry kierowniczej Kompanii Węglowej. Prokuratura na razie je weryfikuje.
Zdaniem Bogusława Ziętka, przewodniczącego związku zawodowego Sierpień 80, akcja ABW stanowi dowód, że państwo w końcu postanowiło zrobić porządek z nieprawidłowościami panującymi w górnictwie. - Przez kilka lat było spokojnie, jednak od pewnego czasu branżą zaczęli rządzić ludzie, dla których górnictwo stało się okazją do robienia własnych interesów - uważa Ziętek.
Zdaniem śledczych ta sprawa przebije rozpętaną za rządów PiS-u aferę węglową. Katowicka prokuratura tropiła wtedy w górnictwie mafię, która miała ukraść setki milionów złotych. Ostatecznie sprawa zakończyła się postawieniem w stan oskarżenia byłych prezesów Rudzkiej i Nadwiślańskiej Spółki Węglowej. W tej sprawie zarzuty próbowano też przedstawić Barbarze Blidzie, posłance SLD, która popełniła samobójstwo podczas próby zatrzymania.
Przeczytaj: Nowe utrudnienia na A4 do Krakowa
- 47 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Re: ABW tropi korupcję w Katowickim Holdingu Węgl
r1111111
26.01.10, 19:48
Gość portalu: Jan III napisał(a): Kiedyś w górnictwie bardzo mocno byli osadzeni ludzie z PSL (m.in. E.P., terazE.P. "zniknął"), czy utrzymali swoje stanowiska? »
-
ABW tropi korupcję w Katowickim Holdingu Węglowym
ryszardm1954
26.01.10, 19:50
20 lat za pozno beda sie odwolywac medzic ze to prowokacja polityczna iwszystko rozmydli sie jak to w polsce »
-
ABW tropi korupcję w Katowickim Holdingu Węglowym
konsta-nty12
26.01.10, 20:24
Czy społeczeństwo ma jakieś korzyści z wywożenia surowców naturalnych z Polski?Czy kasę zgarnia jakaś grupa osób?»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter




