Prezydent Świętochłowic trafił za kraty
2010-01-22
, aktualizacja: 26.01.2010 11:05
Świętochłowice w szoku! Podejrzani o korupcję prezydent i sekretarz miasta zostali wczoraj aresztowani na trzy miesiące. Według prokuratury brali łapówki od szefów kontrolowanych przez miasto spółek komunalnych. - To tylko wierzchołek wykrytych w magistracie nieprawidłowości - twierdzą śledczy
ZOBACZ TAKŻE
- Sekretarz miasta obciąża zatrzymanego prezydenta (25-04-10, 19:41)
- Prokuratura oburza się telefonem od śląskiego wojewody (05-02-10, 22:25)
- Prezydent i sekretarz Świętochłowic zostają w areszcie (03-02-10, 23:00)
- Socjolog: Korupcja stała się sposobem na życie (03-02-10, 14:37)
- Wiceprezydent Zabrza podejrzany o branie łapówek (27-01-10, 12:33)
- ABW zatrzymało prezydenta Świętochłowic. Korupcja? (21-01-10, 13:21)
Polecamy: ABW zatrzymało prezydenta Świętochłowic. Korupcja?
Według naszych informacji posiedzenie sądu w tej sprawie było bardzo burzliwe. Adwokaci Eugeniusza M., zatrzymanego w czwartek przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego prezydenta Świętochłowic, oraz Jolanty S.-K., sekretarz miasta, przekonywali sędziów, że nie ma powodów do aresztowania ich klientów. Śledczy uparli się jednak, że trzeba ich odizolować, bo mogliby mataczyć.
- Świadkowie, którzy ich obciążają, pracują w spółkach należących do miasta, więc podejrzani mogliby na nich wpływać, np. grożąc zwolnieniem - mówił wczoraj prokurator Artur Ott, szef Prokuratury Rejonowej w Bytomiu, która prowadzi śledztwo przeciwko świętochłowickim samorządowcom.
Po trwającym pięć godzin posiedzeniu sąd uznał, że prezydent i sekretarz Świętochłowic na trzy miesiące trafią za kratki. - Prawdę mówiąc, spodziewaliśmy się innego rozstrzygnięcia, dlatego w najbliższym czasie złożę zażalenie na decyzję sądu - zapowiedział wczoraj mecenas Roman Kusz, obrońca Eugeniusza M. Dodał, że jego zdaniem zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy nie dawał podstaw do stosowania przeciwko samorządowcom aresztu.
Czym dysponuje prokuratura? Zeznaniami szefów spółek, w których gmina posiadała częściowy lub większościowy udział. Sami zgłosili się do ABW i zeznali, iż prezydent Świętochłowic w zamian za zlecenie robót na rzecz miasta domagał się od nich łapówek. Pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy miała być sekretarz miasta, która część z nich brała dla siebie. ABW udokumentowała już dwa przypadki korupcji. W pierwszym samorządowcy za zlecenie prac mieli domagać się 100 tys. zł, ale ostatecznie wzięli 25 tys. zł do podziału. W drugim kwotę łapówki wyliczyli na 15-krotność 40 proc. miesięcznego wynagrodzenia szefa spółki, która miała pracować na rzecz miasta. - Po raz pierwszy w karierze spotkałem się z tak dziwaczną propozycją korupcyjną - przyznał wczoraj prokurator Ott. Ostatecznie w tym przypadku samorządowcy mieli zadowolić się 70 tys. zł łapówki. Szefowie spółek, którzy ich obciążają, prawdopodobnie nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za korumpowanie urzędników, bo sami ujawnili to przestępstwo.
Według informacji "Gazety" to dopiero początek śledztwa, które może objąć innych współpracowników prezydenta Eugeniusza M. Jolanta S.-K. podczas przesłuchania opowiedziała bowiem śledczym o sprawach, o których wcześniej nie mieli pojęcia. - To było zaskakujące i wymaga porządnej weryfikacji - przyznaje osoba znająca kulisy śledztwa.
Dodatkowo podczas trwającego kilka godzin przeszukania świętochłowickiego magistratu oficerowie ABW zabezpieczyli setki dokumentów dotyczących umów zawieranych z miastem przez spółki komunalne. - Przestępstwa zarzucane prezydentowi dotyczą okresu od maja do lipca 2009. Teraz cofamy się o kilka lat - mówi nasz informator.
Po aresztowaniu prezydenta miastem będzie kierować jego pierwszy zastępca Urszula Gniełka, która tak samo jak Eugeniusz M. związana jest z Porozumieniem Świętochłowickim. - W tej sytuacji nie ma potrzeby powoływania komisarza - mówi Marta Malik, rzeczniczka prasowa Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Wojewoda śląski będzie jednak przyglądał się rozwojowi sytuacji.
W środę odbędzie sesja świętochłowickiej rady miasta. - Spodziewam się, że pod adresem współpracowników prezydenta padnie wiele trudnych pytań. Bo to, co się stało, to wstyd dla miasta i mieszkańców - stwierdził Andrzej Szaton, przewodniczący rady miasta.
- 33 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Prezydent Świętochłowic za kratami, bo brał łap...
mr.superlatywny
23.01.10, 01:55
No bylo juz gorzej, np. mordowanie kobiet....»
-
Re: Prezydent Świętochłowic trafił za kraty
von_hugoberg
23.01.10, 08:45
Od stwierdzenia tego, czy brali czy nie brali - jest prokuratura.ja ich nie osądzam.Jeśli winny - musi odpokutować.Jeśli jest niewinny - przeprosić i wypuścić ale dalszej kariery - pewnie »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


