Oddaj swój głos na deptak, choć i tak zdecyduje urząd
2010-01-22
, aktualizacja: 23.01.2010 02:36
Katowice chcą, aby mieszkańcy zdecydowali, jak będzie wyglądał deptak na ul. 3 Maja. Ale jaki sens ma głosowanie, skoro ostateczna decyzja i tak zapadnie w ratuszu?

fot. Egis Poland i JK Architekci
Wariant 2

fot. Egis Poland i JK Architekci
Wariant 3

fot. Egis Poland i JK Architekci
Wariant 4

fot. Egis Poland i JK Architekci
Wiaty przystankowe, wariant 1 i 2

fot. Egis Poland i JK Architekci
Wiaty przystankowe, wariant 3 i 4

fot. Egis Poland i JK Architekci
Nawierzchnia, wariant 1 i 2
ZOBACZ TAKŻE
- Konsultacje w sprawie 3 Maja są, ale o nic nie pytaj (28-02-10, 00:53)
- Studenci zmieniają Bankową w ulicę-ogród [ZDJĘCIA] (04-02-10, 20:35)
- Tak będzie wyglądał Supersam po liftingu [WIDEO] (20-01-10, 12:47)
- Trzy pomysły na rynek w Katowicach [FOTO i WIDEO] (19-01-10, 18:18)
Kiedy przechodziłem wczoraj ul. 3 Maja w Katowicach, przez chwilę pomyślałem, że jestem w innym mieście. Że nagle przeniosłem się kilkaset kilometrów dalej do któregoś z krajów, który poważnie traktuje slogan "demokracja lokalna".
Niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki podziałały tablice informacyjne ze szczegółowymi planami, jak będzie wyglądała jedna z głównych ulic Katowic po remoncie, zamieniona w deptak - opis, wizualizacje, nawet próbki granitu, którym ma być wyłożona nawierzchnia. Ale najważniejsze było na końcu: apel, żebym wziął udział w głosowaniu i wybrał wariant, który najbardziej mi się podoba. Przeczytałem hasło: "Miej wpływ na wygląd swojego miasta" i pomyślałem z dumą - wreszcie jestem u siebie i mogę współdecydować o tym, jak będą wyglądały Katowice.
Z uwagą zacząłem śledzić poszczególne warianty przebudowy na tablicach. Później to samo, już w domowym zaciszu, zrobiłem na internetowej stronie magistratu. I pal licho, że możliwości wyboru nie ma zbyt wiele. Dość, że urzędnicy wreszcie dostrzegli moje, zwykłego mieszkańca, istnienie i pytają mnie o zdanie.
Według planów (współautorami projektu są Egis Poland i JK Architekci) ulica ma się zmienić w miejski deptak w 2012 roku razem z modernizacją linii tramwajowej. Zniknie wydzielona dotąd jezdnia, a cała nawierzchnia będzie na jednym poziomie. Znikną też samochody, które dziś mimo zakazu kierowcy parkują wzdłuż ulicy, a w ich miejsce pojawią się granitowe donice z małymi drzewami i ławki, które będą oddzielały torowisko od ciągu pieszego. Do wyboru pozostaje wzór granitowej nawierzchni i rodzaj oświetlenia.
I tak: kostki mogą w wyraźny sposób oddzielać część dla pieszych, którzy będą spacerować po jasnych płytach, i tory osadzone wśród ciemnej kostki. Urozmaiceniem między płytami mają być wbudowane panele oświetleniowe. Druga możliwość to jednolita nawierzchnia na całej szerokości ulicy, poprzecina jaśniejszymi i ciemniejszymi pasami.
Do wyboru mamy też dwie opcje oświetlenia. Pierwsza to tradycyjne latarnie, nawiązujące do secesyjnych kamienic, lub nowoczesne lampy rozwieszone pomiędzy budynkami.
Kombinacja tych opcji daje razem cztery warianty wyglądu ulicy pomiędzy. Rozważałem, którą propozycję wybrać, kiedy coś mnie tknęło. Zadzwoniłem do urzędu, żeby się upewnić co do szczegółów głosowania. I mina mi zrzedła. Dowiedziałem się, że głosować mogę przez internet lub w Centrum Informacji Turystycznej przy Rynku, a urzędnicy potraktują poważnie wyniki. Ale o tym, jak będzie wyglądała ulica, zdecydują już sami.
A już widziałem, jak w niedalekiej przyszłości raz na jakiś czas siadam przed komputerem i decyduję o przyszłości miasta. Wybieram, gdzie chciałbym park, plac zabaw lub na co najlepiej wydać pieniądze z miejskiej kasy.
Błyskawicznie wróciłem na ziemię i przypomniałem sobie, że przecież ciągle jestem w Katowicach. Że urzędnicy tak łatwo władzy nie oddadzą - nawet w takich sprawach jak kolor kostki.
Niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki podziałały tablice informacyjne ze szczegółowymi planami, jak będzie wyglądała jedna z głównych ulic Katowic po remoncie, zamieniona w deptak - opis, wizualizacje, nawet próbki granitu, którym ma być wyłożona nawierzchnia. Ale najważniejsze było na końcu: apel, żebym wziął udział w głosowaniu i wybrał wariant, który najbardziej mi się podoba. Przeczytałem hasło: "Miej wpływ na wygląd swojego miasta" i pomyślałem z dumą - wreszcie jestem u siebie i mogę współdecydować o tym, jak będą wyglądały Katowice.
Z uwagą zacząłem śledzić poszczególne warianty przebudowy na tablicach. Później to samo, już w domowym zaciszu, zrobiłem na internetowej stronie magistratu. I pal licho, że możliwości wyboru nie ma zbyt wiele. Dość, że urzędnicy wreszcie dostrzegli moje, zwykłego mieszkańca, istnienie i pytają mnie o zdanie.
Według planów (współautorami projektu są Egis Poland i JK Architekci) ulica ma się zmienić w miejski deptak w 2012 roku razem z modernizacją linii tramwajowej. Zniknie wydzielona dotąd jezdnia, a cała nawierzchnia będzie na jednym poziomie. Znikną też samochody, które dziś mimo zakazu kierowcy parkują wzdłuż ulicy, a w ich miejsce pojawią się granitowe donice z małymi drzewami i ławki, które będą oddzielały torowisko od ciągu pieszego. Do wyboru pozostaje wzór granitowej nawierzchni i rodzaj oświetlenia.
I tak: kostki mogą w wyraźny sposób oddzielać część dla pieszych, którzy będą spacerować po jasnych płytach, i tory osadzone wśród ciemnej kostki. Urozmaiceniem między płytami mają być wbudowane panele oświetleniowe. Druga możliwość to jednolita nawierzchnia na całej szerokości ulicy, poprzecina jaśniejszymi i ciemniejszymi pasami.
Do wyboru mamy też dwie opcje oświetlenia. Pierwsza to tradycyjne latarnie, nawiązujące do secesyjnych kamienic, lub nowoczesne lampy rozwieszone pomiędzy budynkami.
Kombinacja tych opcji daje razem cztery warianty wyglądu ulicy pomiędzy. Rozważałem, którą propozycję wybrać, kiedy coś mnie tknęło. Zadzwoniłem do urzędu, żeby się upewnić co do szczegółów głosowania. I mina mi zrzedła. Dowiedziałem się, że głosować mogę przez internet lub w Centrum Informacji Turystycznej przy Rynku, a urzędnicy potraktują poważnie wyniki. Ale o tym, jak będzie wyglądała ulica, zdecydują już sami.
A już widziałem, jak w niedalekiej przyszłości raz na jakiś czas siadam przed komputerem i decyduję o przyszłości miasta. Wybieram, gdzie chciałbym park, plac zabaw lub na co najlepiej wydać pieniądze z miejskiej kasy.
Błyskawicznie wróciłem na ziemię i przypomniałem sobie, że przecież ciągle jestem w Katowicach. Że urzędnicy tak łatwo władzy nie oddadzą - nawet w takich sprawach jak kolor kostki.
Polecamy: Trzy pomysły na rynek w Katowicach. Zobacz zdjęcia i wideo
- 57 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Oddaj swój głos na deptak, choć i tak zdecyduje...
lord_destroyer
23.01.10, 10:36
Ohoho... ojej... się uśmiałem do rozpuku...Granitowa nawierzchnia? Jezusie drogi, oni naprawdę chyba lewitują a niechodzą po tym deptaku - przecież w zimie ludzie zamiast chodzić, będą »
-
Oddaj swój głos na deptak, choć i tak zdecyduje...
condor-peru
23.01.10, 21:42
Z takim prezydentem i urzednikami to i za 20 lat będzie tak jak obecnie,potrzebny nam prezydent taki jak we wrocławiu ,poznaniu.»
-
Oddaj swój głos na deptak, choć i tak zdecyduje...
mieszkaniec_wsi_katowice
26.01.10, 08:46
Dobrze, że są jakieś propozycje zmian, koncepcje, z tym że wiele już takichkoncepcji, planów nie zostało zrealizowanych... przykładów nie muszęwymieniać... Dobrze, że są konsultacje... Ale »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



więcej zdjęć