Maturzyści już nie dostaną zaświadczeń o dysleksji

Magdalena Warchala
2010-01-20 , aktualizacja: 20.01.2010 12:25
A A A Drukuj
Licealiści, którzy będą chcieli zostać potraktowani ulgowo na maturze, nie mogą w ostatniej chwili przynieść zaświadczenia o dysleksji. Na łagodniejsze traktowanie mogą liczyć uczniowie, u których dysfunkcję stwierdzono już w podstawówce.
Licealiści, którzy będą chcieli zostać potraktowani ulgowo na maturze, nie mogą w ostatniej chwili przynieść do szkoły zaświadczenia o dysleksji. Na łagodniejsze traktowanie mogą liczyć tylko uczniowie, u których dysfunkcję stwierdzono już w podstawówce.

17-letni Mateusz z Katowic jest dyslektykiem. Pisze z błędami ortograficznymi, myli litery o podobnym kształcie czy brzmieniu lub przestawia ich kolejność w wyrazach. Z powodu swoich zaburzeń nieraz doświadczył złośliwości ze strony kolegów. - Kpili, że udaję, by być lepiej traktowany w szkole. Twierdzili, że zaświadczenie może załatwić sobie każdy, bo to as w rękawie uprawniający do ulg na egzaminach - opowiada Mateusz.

Chłopak przyznaje jednak, że słyszał o przypadkach wyłudzania zaświadczeń. Odkąd zmieniono formułę matur oraz wprowadzono egzaminy po podstawówkach i gimnazjach, liczba zdiagnozowanych przypadków, dawniej mało popularnej dysleksji, rośnie w zastraszającym tempie. Rekord padł pięć lat temu w Sopocie - dysleksję stwierdzono u 48 proc. uczniów podstawówek i 41 proc. gimnazjalistów!

- To absolutnie nie jest możliwe! W Katowicach dyslektyków mamy około 9 proc., choć także do nas trafiają uczniowie próbujący oszukać psychologa. Mamy jednak dobre narzędzia diagnostyczne i rozpoznamy naciągacza - zapewnia Hanna Tustanowska, psycholog i dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 5.

O zaświadczenia starają się także licealiści. - Zdarzało się, że uczniowie diagnozę stwierdzającą dysleksję przynosili w ostatniej klasie, choć wcześniej nie zgłaszali, że mają tego typu problemy - mówi Marek Kubocz, dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych i Ogólnokształcących im. mjra Henryka Sucharskiego w Katowicach.

Przyczyną "epidemii dysleksji" u nastolatków może być fakt, że wraz z zaświadczeniem o zaburzeniu, uczeń zyskuje specjalne prawa na egzaminach - przede wszystkim jest łagodniej oceniany, może też dostać więcej czasu na napisanie testu.

Chcąc ukrócić proceder wyłudzania zaświadczeń, MEN opracowało propozycje zmian, zgodnie z którymi od przyszłego roku poradnie wydawać będą te dokumenty tylko uczniom podstawówek, a diagnozy będą aktualne do ukończenia przez nich edukacji. Do tej pory trzeba było je "odświeżać" co trzy lub cztery lata, a uczeń, który chciał zostać łagodniej potraktowany na majowej maturze, mógł dostarczyć do szkoły zaświadczenie nawet pod koniec września. Jak wyjaśnia Katarzyna Hall, minister edukacji, celem zmian jest ułatwienie życia rodzicom, którzy nie będą musieli pilnować aktualizowania dokumentacji.

Zdaniem Tustanowskiej zmiana przepisów niesie jednak ze sobą ryzyko, że skrzywdzeni zostaną uczniowie, których zawczasu nie przebadano. - Jeśli uczeń jest inteligentny, a jego jedynym problemem są błędy ortograficzne, to bywa, że czujność nauczyciela zostaje uśpiona i nie kieruje on dziecka do poradni, lecz przykleja mu etykietkę "zdolnego lenia". Paradoksalnie, im bardziej dziecko zadbane, tym dłużej jego dysleksja może pozostać niezdiagnozowana - mówi Tustanowska.

Uważa jednak, że jeśli nauczyciele w podstawówkach staranniej będą przyglądać się uczniom i konsultować z psychologiem nawet drobne trudności, pomysł MEN może przynieść pozytywne rezultaty. - Z dysleksji właściwie się nie wyrasta, więc "odświeżanie" zaświadczeń to zbędna papierkowa robota. Uwolnieni od niej będziemy mieć więcej czasu na pracę z dziećmi - twierdzi Tustanowska.

Hall uspokaja, że reforma zakłada poprawienie szkolnej diagnostyki. Zajmą się tym zespoły do spraw specjalnych potrzeb edukacyjnych uczniów, złożone z nauczycieli i psychologów, powołane w podstawówkach od września. Wczoraj rozpoczęły się konsultacje społeczne proponowanych zmian. Jeśli podczas nich nie pojawią się zastrzeżenia, minister podpisze stosowne rozporządzenie.

Przeczytaj: Co czwarty licealista oblał próbną maturę z matematyki



Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy