Marszałek przedobrzył z elfami. Stracimy 27 mln zł?
2010-01-18
, aktualizacja: 18.01.2010 06:29
Grozi nam utrata kilkudziesięciu milionów złotych unijnej dotacji do nowych pociągów! Wszystko przez bardzo surowe warunki przetargu na dostawę pojazdów
ZOBACZ TAKŻE
- W Tychach powstaną trzy nowe stacje przesiadkowe (10-02-10, 13:16)
- Zziębnięci pasażerowie pukają do drzwi... komisariatu (09-02-10, 21:03)
- Tychy chcą reaktywować szlak kolejowy do Oświęcimia (06-02-10, 23:17)
- Marszałek chce własnej kolei. Kolejarze się niepokoją (12-02-10, 11:59)
- Wiekowy tramwaj z Frankfurtu na testach w Katowicach (07-02-10, 17:43)
- Budowa autostrady na 2 tygodnie zablokuje ruch pociągów (01-02-10, 19:27)
- Konduktor nie wypisze już biletu. Będzie go drukować (25-01-10, 22:00)
- Województwo śląskie będzie miało własną spółkę kolejową (05-01-10, 21:54)
- Do flirtów dołączą elfy. Dwa z ośmiu w przyszłym roku (22-12-09, 16:06)
- Pociągi walczą o życie, przygotuj się na mobilną kasę (30-11-09, 10:20)
- Jak nowe pociągi okazały się "starymi" flirtami (16-11-09, 20:30)
- Gliwice chcą pociągu, a marszałek ich nie lubi (11-10-09, 22:38)
- Nowoczesne pociągi dla Śląska są za tanie? (06-09-09, 21:33)
- Nie było zaliczki, więc kupujemy pociągi widmo (25-08-09, 13:18)
SERWISY
Region kupi osiem nowoczesnych pociągów za 187,3 mln zł. Przetarg na dostawę pojazdów wygrała bydgoska Pesa. Od początku tej transakcji towarzyszyły kontrowersje. Do rywalizacji z Pesą nie przystąpiła żadna inna firma z branży - skarżyły się, że Pesa specjalnie zaniżyła ceny, aby tylko zdobyć to zamówienie. W dodatku nasz region kupił pociągi, których jeszcze nikt nie widział. Produkcja elfów dopiero trwa. Pierwsze dwa składy mają przyjechać na Górny Śląsk w listopadzie tego roku.
Mimo tych kontrowersji w grudniu marszałek Bogusław Śmigielski podpisał kontrakt na kupno pociągów. Liczył na to, że Unia Europejska da 108,8 mln zł dotacji.
Dopiero kilka dni temu wyszło na jaw, że z tym może być poważny problem - unijna dotacja może być o 27 mln zł mniejsza, niż się spodziewano. Wszystko przez zapisy w specyfikacji przetargu. Urzędnicy marszałka wymagali, by wszyscy oferenci w ciągu ostatnich trzech lat dostarczyli swoim klientom osiem elektrycznych składów. Urząd Zamówień Publicznych uważa, że w ten sposób marszałek mógł naruszyć zasady konkurencji. Karą za to jest niższa dotacja.
Urzędnicy marszałka przekonują, że nie zrobili nic złego. - Ten zapis miał nam dać zapewnienie, że dostawca pociągów będzie miał odpowiednie doświadczenie i wiedzę, by wyprodukować dla nas dobre pociągi. Był to warunek do spełnienia przez renomowanych producentów - przekonuje Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka marszałka.
Pociesza, że jeszcze nie zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie. Urzędnicy zapewniają jednak, że są przygotowani na niekorzystne orzeczenie UZP. 27 mln zł, których region nie dostanie z UE, marszałek będzie musiał dołożyć z budżetu województwa. - Mamy stworzoną na to rezerwę - zapewnia Marzyńska.
Zdaniem Janusza Moszyńskiego, byłego marszałka, a obecnie opozycyjnego radnego sejmiku, kwestionowany przez UZP warunek przetargu rzeczywiście nie miał sensu. - Stworzono sztuczny zapis i można odnieść wrażenie, że z zachowaniem zdrowych zasad rynkowej konkurencji coś tu było nie tak - mówi Moszyński.
Jego zdaniem utrata przez region tak dużej dotacji z powodu niekompetencji czy niefrasobliwości urzędników byłaby bolesnym ciosem. - Jestem ciekaw reakcji radnych z rządzącej koalicji. Przekonamy się, czy pozwolą na to, by marszałek lekką ręką tracił tak dużo pieniędzy- zastanawia się Moszyński.
Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego, uważa, że lepiej by było wątpliwości w sprawie elfów rozwiać już teraz. - Gdyby za kilka lat okazało się, że naruszono zasady konkurencji, te 27 mln zł musiałoby wrócić do kasy UE. Teraz wróciłyby do puli europejskich dotacji, które przypadają województwu śląskiemu - wyjaśnia Zdziebło.
Mimo tych kontrowersji w grudniu marszałek Bogusław Śmigielski podpisał kontrakt na kupno pociągów. Liczył na to, że Unia Europejska da 108,8 mln zł dotacji.
Dopiero kilka dni temu wyszło na jaw, że z tym może być poważny problem - unijna dotacja może być o 27 mln zł mniejsza, niż się spodziewano. Wszystko przez zapisy w specyfikacji przetargu. Urzędnicy marszałka wymagali, by wszyscy oferenci w ciągu ostatnich trzech lat dostarczyli swoim klientom osiem elektrycznych składów. Urząd Zamówień Publicznych uważa, że w ten sposób marszałek mógł naruszyć zasady konkurencji. Karą za to jest niższa dotacja.
Urzędnicy marszałka przekonują, że nie zrobili nic złego. - Ten zapis miał nam dać zapewnienie, że dostawca pociągów będzie miał odpowiednie doświadczenie i wiedzę, by wyprodukować dla nas dobre pociągi. Był to warunek do spełnienia przez renomowanych producentów - przekonuje Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka marszałka.
Pociesza, że jeszcze nie zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie. Urzędnicy zapewniają jednak, że są przygotowani na niekorzystne orzeczenie UZP. 27 mln zł, których region nie dostanie z UE, marszałek będzie musiał dołożyć z budżetu województwa. - Mamy stworzoną na to rezerwę - zapewnia Marzyńska.
Zdaniem Janusza Moszyńskiego, byłego marszałka, a obecnie opozycyjnego radnego sejmiku, kwestionowany przez UZP warunek przetargu rzeczywiście nie miał sensu. - Stworzono sztuczny zapis i można odnieść wrażenie, że z zachowaniem zdrowych zasad rynkowej konkurencji coś tu było nie tak - mówi Moszyński.
Jego zdaniem utrata przez region tak dużej dotacji z powodu niekompetencji czy niefrasobliwości urzędników byłaby bolesnym ciosem. - Jestem ciekaw reakcji radnych z rządzącej koalicji. Przekonamy się, czy pozwolą na to, by marszałek lekką ręką tracił tak dużo pieniędzy- zastanawia się Moszyński.
Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego, uważa, że lepiej by było wątpliwości w sprawie elfów rozwiać już teraz. - Gdyby za kilka lat okazało się, że naruszono zasady konkurencji, te 27 mln zł musiałoby wrócić do kasy UE. Teraz wróciłyby do puli europejskich dotacji, które przypadają województwu śląskiemu - wyjaśnia Zdziebło.
Polecamy: Województwo śląskie będzie miało własną spółkę kolejową
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Marszałek przedobrzył z elfami. Stracimy 27 mln...
michelange75
17.01.10, 22:10
Stalo sie.Jest tak jak przewidywalem,nieczytelne,nieczyste warunki,podejrzana decyzja i mamy niewypal sygnowany przez smialego marszalka Smigielskiego.I jak tutaj nie przypuszcac ze pomysl z»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


