Gliwice chcą pieniędzy na Podium. Marszałek zwleka

Przemysław Jedlecki
2010-01-17 , aktualizacja: 18.01.2010 06:43
A A A Drukuj
Tak ma wygąladać hala Podium w Gliwicach wg projektu Biura Architektonicznego Perbo z Krakowa fot. Biuro archi Tak ma wygąladać hala Podium w Gliwicach wg projektu Biura Architektonicznego Perbo z Krakowa
Władze Gliwic mają dość czekania, aż marszałek da zielone światło dla budowy hali Podium. - To działanie polityczne - komentują zwłokę gliwiccy urzędnicy.
Hala Podium ma być jedną z najważniejszych inwestycji gliwickiego samorządu. Za 350 mln zł miasto chce postawić nowoczesną halę, w której będą mogły odbywać się zawody sportowe w lekkiej atletyce, siatkówce, koszykówce i piłce nożnej. Budowa wciąż jednak nie może ruszyć z miejsca. Kilka miesięcy temu przygotowania do inwestycji zastopował marszałek województwa Bogusław Śmigielski. Poszło o wysokość oczekiwanej unijnej dotacji dla Gliwic. Miasto liczy na 140 mln zł, ale marszałek obawia się, że będzie ona niższa o kilkadziesiąt milionów, ponieważ jego zdaniem przy budowie hali dojdzie do tzw. pomocy publicznej. Każda strona od miesięcy pozostaje przy swoich racjach, a spór rozstrzygnąć ma Komisja Europejska. Tymczasem gliwiccy urzędnicy narzekają, że za zachowaniem marszałka kryje się polityka. Dowodu na to miał dostarczyć sam Śmigielski.

Napisał do prezydenta Gliwic list, z którego wynika, że może "warunkowo" podpisać umowę na przyznanie miastu dotacji na budowę, ale wcześniej chce poznać stanowisko Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w tej sprawie.

Taki obrót sprawy wprawił gliwickich urzędników w osłupienie. Pamiętają bowiem, że resort już w październiku zeszłego roku uznał, że nie ma powodu, by odkładać podpisanie umowy. - To może oznaczać utratę nawet dwóch sezonów budowlanych - przestrzegał wtedy wysoki rangą urzędnik resortu w oficjalnym dokumencie.

- Teraz już wiem, że zamieszanie wokół dotacji dla nas nie ma przyczyn merytorycznych - komentuje Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic.

Śmigielski jednak ciągle obstaje przy swoim. - Już dawno nie mielibyśmy problemów z Podium, gdyby Gliwice zgodziły się, że mamy do czynienia z pomocą publiczną. Niestety, władze miasta nie chcą zaakceptować takiego rozwiązania - mówi.

Polecamy: Marszałek przedobrzył z elfami. Stracimy 27 mln zł?



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów