Przy A4 można już tankować, gorzej jest z jedzeniem
2010-01-19
, aktualizacja: 19.01.2010 18:34
Przy A4 z Katowic do Wrocławia wreszcie otwarto pierwsze stacje benzynowe. Na to, żeby coś przekąsić, kierowcy muszą jeszcze poczekać.
ZOBACZ TAKŻE
- Awantura o most na autostradzie A1. Mógł się zawalić? (14-01-10, 19:01)
- Znów garby na A4. Bo droga jest źle zabezpieczona? (13-08-10, 22:43)
- Kierowcy nabici w butelkę. A4 znów autostradopodobna (30-06-10, 22:14)
- Drogowcy otworzyli 15 km A1 i część węzła Sośnica (23-12-09, 09:54)
- Węzeł Sośnica to labirynt. Poćwicz najpierw na sucho (17-12-09, 19:50)
Droga jak marzenie, ale niech cię święci mają w opiece, jeśli zabraknie paliwa albo będziesz musiał się zatrzymać - tak od kilku lat kierowcy opowiadali o odcinku autostrady A4 między Katowicami i Wrocławiem. W tzw. MOP-ach, czyli miejscach obsługi pasażerów, można było tylko skorzystać z toalety. Na zatankowanie benzyny, a tym bardziej zjedzenie obiadu, żadnych szans.
- Jeśli ktoś zapomniał kupić odpowiednią ilość paliwa przed wjazdem na autostradę, kończyło się na traceniu czasu i krążeniu po jakichś wioskach wzdłuż drogi. Na dodatek właściciele tych małych stacji często wykorzystywali okazję i życzyli sobie bardzo duże pieniądze za litr paliwa - skarży się Marek Kaliciak, kierowca z Katowic.
Pierwsze stacje przy autostradzie otwarto kilkanaście dni temu. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśniają, że cała sprawa trwała tak długo, bo na przeszkodzie stanęły prace przygotowawcze i procedury przetargowe.
Najbliżej Katowic bak można napełnić w MOP-ach w Wirku i Halembie, gdzie stacje paliw uruchomił koncern Shella. Kolejna okazja to stacje Lotosu w Rachowicach i Kozłowie. Do końca marca między Katowicami a Wrocławiem ma być otwartych łącznie 10 stacji.
Amatorzy posiłku podczas podróży będą musieli poczekać. Przy stacjach Lotosa restauracje buduje McDonald's, a obok Shella - sieć Autogrill. - Dodatkowo w Wirku, który jest MOP-em o najwyższym standardzie, w drugiej połowie roku zostanie otwarty motel - informuje Dorota Marzyńska z GDDKiA w Katowicach.
Pojawienie się stacji paliw przy autostradzie to jednak zła wiadomość dla tych, którzy przyzwyczaili się do darmowej jazdy po A4, bo zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zbliża nas do wprowadzenia opłat za przejazd. GDDKiA rozpoczęła już budowę systemu poboru opłat. Żeby autostrada spełniała normy płatnej, musi jeszcze mieć system monitoringu i łączności alarmowej. Według zapowiedzi GDDKiA te warunki zostaną spełnione w połowie przyszłego roku, ale drogowcy nie chcą na razie zdradzić, jaka będzie cena przejazdu z Katowic do Wrocławia.
- Na pewno w przeliczeniu za kilometr będzie o wiele niższa niż między Krakowem i Katowicami. Chcemy, żeby była społecznie akceptowalna. Kolejną różnicą będzie fakt, że nie będzie tylko dwóch bramek na początku i na końcu, ale przy każdym zjeździe, więc kierowcy będą płacili dokładnie za odcinek, który przejechali - mówi Artur Mrugasiewicz z GDDKiA w Warszawie.
- Jeśli ktoś zapomniał kupić odpowiednią ilość paliwa przed wjazdem na autostradę, kończyło się na traceniu czasu i krążeniu po jakichś wioskach wzdłuż drogi. Na dodatek właściciele tych małych stacji często wykorzystywali okazję i życzyli sobie bardzo duże pieniądze za litr paliwa - skarży się Marek Kaliciak, kierowca z Katowic.
Pierwsze stacje przy autostradzie otwarto kilkanaście dni temu. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśniają, że cała sprawa trwała tak długo, bo na przeszkodzie stanęły prace przygotowawcze i procedury przetargowe.
Najbliżej Katowic bak można napełnić w MOP-ach w Wirku i Halembie, gdzie stacje paliw uruchomił koncern Shella. Kolejna okazja to stacje Lotosu w Rachowicach i Kozłowie. Do końca marca między Katowicami a Wrocławiem ma być otwartych łącznie 10 stacji.
Amatorzy posiłku podczas podróży będą musieli poczekać. Przy stacjach Lotosa restauracje buduje McDonald's, a obok Shella - sieć Autogrill. - Dodatkowo w Wirku, który jest MOP-em o najwyższym standardzie, w drugiej połowie roku zostanie otwarty motel - informuje Dorota Marzyńska z GDDKiA w Katowicach.
Pojawienie się stacji paliw przy autostradzie to jednak zła wiadomość dla tych, którzy przyzwyczaili się do darmowej jazdy po A4, bo zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zbliża nas do wprowadzenia opłat za przejazd. GDDKiA rozpoczęła już budowę systemu poboru opłat. Żeby autostrada spełniała normy płatnej, musi jeszcze mieć system monitoringu i łączności alarmowej. Według zapowiedzi GDDKiA te warunki zostaną spełnione w połowie przyszłego roku, ale drogowcy nie chcą na razie zdradzić, jaka będzie cena przejazdu z Katowic do Wrocławia.
- Na pewno w przeliczeniu za kilometr będzie o wiele niższa niż między Krakowem i Katowicami. Chcemy, żeby była społecznie akceptowalna. Kolejną różnicą będzie fakt, że nie będzie tylko dwóch bramek na początku i na końcu, ale przy każdym zjeździe, więc kierowcy będą płacili dokładnie za odcinek, który przejechali - mówi Artur Mrugasiewicz z GDDKiA w Warszawie.
Serwis komunikacja poleca: Powstanie konkurencja dla A4. Jaworzno podpisało umowę
- 27 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
mamy bogate społeczeństwo
peterw078
20.01.10, 08:48
my polacy jestesmy na serio bardzo bogatym narodem, tacy niemcy i anglicymający jedne z najlepszych autostrad w europie jeżdżą za darmo - widać biednynaród biedne społeczeństwo - większość »
-
Re: Przy A4 można już tankować, gorzej jest z jed
tomek854
20.01.10, 10:05
Ciekawy artykuł. Zjeść dało się już od dawna - w okolicach Opola na parkingach były takie budy zjedzeniem - zlikwidowali je?W święta ową autostradą jechałem. Tankowałem na otwartej »
-
Przy A4 można już tankować, gorzej jest z jedze...
widget_sfor
20.01.10, 12:49
Z cylku jakby tu jeszcze uprzykrzyć życie "Kowalskiemu"? A niech stoi na naautostradzie co 10 min, jeszcze zbyt szybko dojedzie do celu i co wtedy?»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


