Przy A4 można już tankować, gorzej jest z jedzeniem

Jacek Madeja
2010-01-19 , aktualizacja: 19.01.2010 18:34
A A A Drukuj
Stacja Shella w Wirku Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc Stacja Shella w Wirku
Przy A4 z Katowic do Wrocławia wreszcie otwarto pierwsze stacje benzynowe. Na to, żeby coś przekąsić, kierowcy muszą jeszcze poczekać.
Droga jak marzenie, ale niech cię święci mają w opiece, jeśli zabraknie paliwa albo będziesz musiał się zatrzymać - tak od kilku lat kierowcy opowiadali o odcinku autostrady A4 między Katowicami i Wrocławiem. W tzw. MOP-ach, czyli miejscach obsługi pasażerów, można było tylko skorzystać z toalety. Na zatankowanie benzyny, a tym bardziej zjedzenie obiadu, żadnych szans.

- Jeśli ktoś zapomniał kupić odpowiednią ilość paliwa przed wjazdem na autostradę, kończyło się na traceniu czasu i krążeniu po jakichś wioskach wzdłuż drogi. Na dodatek właściciele tych małych stacji często wykorzystywali okazję i życzyli sobie bardzo duże pieniądze za litr paliwa - skarży się Marek Kaliciak, kierowca z Katowic.

Pierwsze stacje przy autostradzie otwarto kilkanaście dni temu. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśniają, że cała sprawa trwała tak długo, bo na przeszkodzie stanęły prace przygotowawcze i procedury przetargowe.

Najbliżej Katowic bak można napełnić w MOP-ach w Wirku i Halembie, gdzie stacje paliw uruchomił koncern Shella. Kolejna okazja to stacje Lotosu w Rachowicach i Kozłowie. Do końca marca między Katowicami a Wrocławiem ma być otwartych łącznie 10 stacji.

Amatorzy posiłku podczas podróży będą musieli poczekać. Przy stacjach Lotosa restauracje buduje McDonald's, a obok Shella - sieć Autogrill. - Dodatkowo w Wirku, który jest MOP-em o najwyższym standardzie, w drugiej połowie roku zostanie otwarty motel - informuje Dorota Marzyńska z GDDKiA w Katowicach.

Pojawienie się stacji paliw przy autostradzie to jednak zła wiadomość dla tych, którzy przyzwyczaili się do darmowej jazdy po A4, bo zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zbliża nas do wprowadzenia opłat za przejazd. GDDKiA rozpoczęła już budowę systemu poboru opłat. Żeby autostrada spełniała normy płatnej, musi jeszcze mieć system monitoringu i łączności alarmowej. Według zapowiedzi GDDKiA te warunki zostaną spełnione w połowie przyszłego roku, ale drogowcy nie chcą na razie zdradzić, jaka będzie cena przejazdu z Katowic do Wrocławia.

- Na pewno w przeliczeniu za kilometr będzie o wiele niższa niż między Krakowem i Katowicami. Chcemy, żeby była społecznie akceptowalna. Kolejną różnicą będzie fakt, że nie będzie tylko dwóch bramek na początku i na końcu, ale przy każdym zjeździe, więc kierowcy będą płacili dokładnie za odcinek, który przejechali - mówi Artur Mrugasiewicz z GDDKiA w Warszawie.

Serwis komunikacja poleca: Powstanie konkurencja dla A4. Jaworzno podpisało umowę



Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

  • mamy bogate społeczeństwo peterw078 20.01.10, 08:48

    my polacy jestesmy na serio bardzo bogatym narodem, tacy niemcy i anglicymający jedne z najlepszych autostrad w europie jeżdżą za darmo - widać biednynaród biedne społeczeństwo - większość »

  • Re: Przy A4 można już tankować, gorzej jest z jed tomek854 20.01.10, 10:05

    Ciekawy artykuł. Zjeść dało się już od dawna - w okolicach Opola na parkingach były takie budy zjedzeniem - zlikwidowali je?W święta ową autostradą jechałem. Tankowałem na otwartej »

  • Przy A4 można już tankować, gorzej jest z jedze... widget_sfor 20.01.10, 12:49

    Z cylku jakby tu jeszcze uprzykrzyć życie "Kowalskiemu"? A niech stoi na naautostradzie co 10 min, jeszcze zbyt szybko dojedzie do celu i co wtedy?»