Bezrobotni zostawali tatusiami za pieniądze Wietnamek
2010-01-12
, aktualizacja: 12.01.2010 23:45
49-letni tłumacz języka wietnamskiego z Katowic załatwił 60 obcokrajowcom prawo pobytu w Polsce. - Rejestrował im fikcyjne firmy lub wyszukiwał bezrobotnych, którzy przyznawali się do ojcostwa wietnamskich dzieci - twierdzi prokuratura.
ZOBACZ TAKŻE
- Bezrobotni rodzicami zastępczymi? Dziecko to nie etat (26-06-10, 12:00)
- Socjolog: Korupcja stała się sposobem na życie (03-02-10, 14:37)
Na trop procederu wpadli oficerowie śląskiego oddziału Straży Granicznej, którzy zatrzymali kilka nielegalnie przebywających w Polsce Wietnamek. Kiedy chcieli je deportować, okazało się, że to niemożliwe. Kobiety urodziły niedawno dzieci, a ich ojcami - według dokumentów - byli mieszkańcy Sosnowca lub Mysłowic. Zgodnie z przepisami niemowlaki były obywatelami Polski, a ich matki mogły się starać o prawo pobytu w naszym kraju.
Według prokuratury to była jednak mistyfikacja, za którą stał mieszkający w Katowicach 49-letni tłumacz przysięgły języka wietnamskiego. Był on znaną postacią w środowisku nielegalnych imigrantów z Azji. Zdaniem śledczych szukał bezrobotnych Polaków, którzy godzili się przyznać do ojcostwa nienarodzonych jeszcze wietnamskich dzieci.
Wietnamki po raz pierwszy spotykały "tatusiów" podczas rejestracji narodzin w urzędzie stanu cywilnego. Tłumacz przywoził tam mężczyzn, którzy za 3 tys. zł uznawali przed urzędnikiem wietnamskie dziecko, a następnie meldowali je u siebie. Na tej podstawie noworodek otrzymywał polskie obywatelstwo. Po otrzymaniu polskich paszportów dzieci Wietnamek znikały z życia "ojców".
-Tłumacz za pieniądze fikcyjnie meldował też Wietnamczyków na Śląsku oraz zakładał im firmy, które zachowywały pozory działalności. Wszystko sprowadzało się do legalizacji pobytu w Polsce - mówi pułkownik Cezary Zaborski, rzecznik prasowy śląskiego oddziału Straży Granicznej.
Według śledczych 49-latek załatwił prawo pobytu w naszym kraju 58 Wietnamczykom oraz dwóm Chińczykom. Grozi mu pięć lat więzienia.
Według prokuratury to była jednak mistyfikacja, za którą stał mieszkający w Katowicach 49-letni tłumacz przysięgły języka wietnamskiego. Był on znaną postacią w środowisku nielegalnych imigrantów z Azji. Zdaniem śledczych szukał bezrobotnych Polaków, którzy godzili się przyznać do ojcostwa nienarodzonych jeszcze wietnamskich dzieci.
Wietnamki po raz pierwszy spotykały "tatusiów" podczas rejestracji narodzin w urzędzie stanu cywilnego. Tłumacz przywoził tam mężczyzn, którzy za 3 tys. zł uznawali przed urzędnikiem wietnamskie dziecko, a następnie meldowali je u siebie. Na tej podstawie noworodek otrzymywał polskie obywatelstwo. Po otrzymaniu polskich paszportów dzieci Wietnamek znikały z życia "ojców".
-Tłumacz za pieniądze fikcyjnie meldował też Wietnamczyków na Śląsku oraz zakładał im firmy, które zachowywały pozory działalności. Wszystko sprowadzało się do legalizacji pobytu w Polsce - mówi pułkownik Cezary Zaborski, rzecznik prasowy śląskiego oddziału Straży Granicznej.
Według śledczych 49-latek załatwił prawo pobytu w naszym kraju 58 Wietnamczykom oraz dwóm Chińczykom. Grozi mu pięć lat więzienia.
Zamurował matkę w pokoju i półtora roku brał emeryturę
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Bezrobotni zostawali tatusiami za pieniądze Wie...
shroeder1970
12.01.10, 23:21
Załatwił papier 60 osobom, po 3.000 na łebka, to daje nieopodatkowane 180.000,- zł. Nawet jak dostanie 5 lat, to wychodzi mu 3.000 miesięcznie.Państwo może tylko i wyłącznie podziękować »
-
Cưới thông báo
family_guy
13.01.10, 09:57
Tôi sống ở Đức và muốn kết hôn với một cô gái Việt Nam. Tôi muốn bắt đầu mộtgia đình. Xin vui lòng »
-
Re: Bezrobotni zostawali tatusiami za pieniądze W
moritani
13.01.10, 10:22
Dlaczego włąsciwue POlaku?????»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

