Ludzie chcą mieszkań w Nikiszowcu. Na przetargach tłumy

Anna Malinowska
2010-01-14 , aktualizacja: 14.01.2010 11:13
A A A Drukuj
Mieszkania na Nikiszowcu cieszą się coraz większym zainteresowaniem kupujących. Ewa Gryt już dawno wiedziała, że to doskonałe miejsce do życia i inwestowania. Dlatego kupiła tu i wyremontowała kilka mieszkań, w których mogą zatrzymać się turyści Fot. Przemek Jendroska / AG Mieszkania na Nikiszowcu cieszą się coraz większym zainteresowaniem kupujących. Ewa Gryt już dawno wiedziała, że to doskonałe miejsce do życia i inwestowania. Dlatego kupiła tu i wyremontowała kilka mieszkań, w których mogą zatrzymać się turyści
Mieszkania w zabytkowej dzielnicy Katowic cieszą się coraz większą popularnością. Co ciekawe, kupują je ludzie, którzy nigdy nie byli z nią związani. I chwalą sobie życie tutaj, bo sąsiedzi są przyjaźni, atmosfera wspaniała i wszędzie jest blisko.
SERWISY
Większością mieszkań w dzielnicy administruje Hutniczo-Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa. - Mamy coraz więcej mieszkań z odzysku od zadłużonych lokatorów. Najczęściej do remontu. Wszystkie są sprzedawane w drodze przetargów, na które ostatnio przychodzą tłumy - usłyszeliśmy w sekretariacie prezesa spółdzielni.

Marcin Pazurek mieszka w centrum Katowic i razem z rodziną chciał się przenieść do Nikiszowca. Przed Bożym Narodzeniem przystąpił do przetargu. - Jestem absolutnie zafascynowany tym miejscem. Ale podczas aukcji okazało się, że nie tylko ja. Był tłum ludzi, spotkałem nawet mieszkających na Śląsku obcokrajowców. Niestety, nasze środki finansowe okazały się zbyt skromne i upatrzone mieszkanie kupiła osoba o znacznie grubszym portfelu - mówi zawiedziony niedoszły lokator.

Więcej szczęścia miała prof. Irma Kozina, historyczka sztuki z Uniwersytetu Śląskiego. - Tak naprawdę mieszkanie chcieli kupić moi znajomi. Pojechałam z nimi je obejrzeć. I tak się to wszystko ułożyło, że to nie znajomi, a ja je kupiłam. Każdy historyk sztuki marzy o takim miejscu. Przyznaję, że przeprowadzki nie planowałam, bo mam ładne mieszkanie w Jaworznie z widokiem na zieleń i drzewa - mówi Kozina, która rozpoczyna właśnie remont mieszkania w Nikiszowcu. - Jest z wykuszem, ma olbrzymie ściany w sam raz na moją bibliotekę. Okna co prawda wychodzą na lodowisko, a to może nie najładniejszy widok, ale jak tylko się zadomowię, porozmawiam z tamtejszym właścicielem. Może zgodzi się na posadzenie kilku drzew? - dodaje.

Od kilku tygodni mieszka w dzielnicy Joanna Tofilska z Muzeum Historii Katowic. Przeprowadziła się tu z sąsiedniej dzielnicy - z Giszowca. - Mam blisko do rodziców. Cena mieszkania była korzystna, co jest istotne, biorąc pod uwagę zasoby muzealnika. W Nikiszowcu czuję się wspaniale i jak u siebie, bo zawodowo od lat zajmuje się dzielnicą. To zupełnie inny klimat niż ten w giszowieckim wieżowcu, w którym mieszkałam do tej pory - zapewnia.

Lokatorki chwalą nowych sąsiadów za to, że są życzliwi, pomocni, jak trzeba, odbiorą pocztę, przyniosą klucz od piwnicy. - To nie jest hermetycznie zamknięta społeczność! Uważam, że dzielnica nie wyróżnia się pośród innych pod względem bezpieczeństwa. Mnie nic nieprzyjemnego tu nie spotkało. Jak na ironię zostałam ostatnio napadnięta na ekskluzywnej plaży w czasie wizyty w Rio de Janeiro - śmieje się Kozina.

- Widzę, że dookoła mieszka wiele młodych małżeństw z małymi dziećmi. Jest spokojnie, choć wiem, że jeszcze kilka lat temu nikiszowieckie podwórka wyglądały inaczej. Wtedy pewnie nie zdecydowałabym się na przeprowadzkę. To miejsce pod każdym względem jest dla mnie idealne: niedaleko przystanek, do centrum jedzie się szybko, w dzielnicy mam sklepy, bank i wszędzie jest blisko - dodaje Tofilska.

Czy to już moda na mieszkanie w Nikiszowcu? O dzielnicy rozmawialiśmy w katowickich biurach nieruchomości. Nie usłyszeliśmy potwierdzenia. - Być może to dopiero początek nowego trendu. Moi klienci nie chcą słyszeć o tej dzielnicy, bo boją się, że jest tam niebezpiecznie. Szukają też lokali bardziej komfortowych, a takich w Nikiszowcu nie ma. Ta dzielnica na pewno nie ma jeszcze dobrej marki - mówi Anna Ziętal, właścicielka jednego z biur.

Polecamy: W familokach Nikisza powstały apartamenty



Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • PLAY złodzieje marena001 15.01.10, 05:28

    PLAY to złodziejska telefonia komórkowa,oszuści,przekonaj się sam.10,01,2010 to już rok jak mnie wydymali na sucho bez nawilżenia.»