Spór o przerwaną budowę autostrady A1 rozstrzygnie sąd
2010-01-05
, aktualizacja: 05.01.2010 09:41
Firma Alpine Bau prawdopodobnie w połowie stycznia złoży pozew przeciwko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad za bezzasadne zerwanie umowy na budowę autostrady A1 ze Świerklan do Gorzyczek. Jeżeli tak się stanie, budowa autostrady może utknąć na wiele lat!
ZOBACZ TAKŻE
- Gminy mają kłopoty, bo wywalili firmę z budowy A1 (27-12-09, 21:57)
- Konkurencja dla A4? Jaworzno robi darmową drogę (09-01-10, 00:24)
- Awantura o most na autostradzie A1. Mógł się zawalić? (14-01-10, 19:01)
- Kto dokończy budowę A1? Austriacy znów są chętni (19-04-10, 11:05)
- Gdzie jest drugie dno? (04-01-10, 21:39)
- A4 pod ochroną. Przez nią Jaworzno traci 254 mln zł? (21-12-09, 13:28)
- Drogowcy otworzyli 15 km A1 i część węzła Sośnica (23-12-09, 09:54)
- Węzeł Sośnica to labirynt. Poćwicz najpierw na sucho (17-12-09, 19:50)
Konflikt między GDDKiA a austriackim wykonawcą autostrady A1 zaczyna się zaogniać. Dowiedzieliśmy się, że 29 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie na niejawnym posiedzeniu zakazał usuwania firmy z placu budowy do 31 stycznia, czyli terminu stworzenia pełnej inwentaryzacji tego odcinka. Alpine Bau ma też dwa tygodnie (do 13 stycznia) na złożenie ewentualnego pozwu o odszkodowanie. - Na pewno go złożymy. Pracują nad nim nasi prawnicy z najlepszych kancelarii - zdradza przedstawiciel Alpine zastrzegający anonimowość.
Jeżeli tak się stanie, to budowa 18 km autostrady pomiędzy Świerklanami a Gorzyczkami może utknąć w miejscu na wiele lat. Powód? Austriacy mogą zażądać tzw. sądowego zabezpieczenia przedmiotu sporu, którym jest... niedokończony fragment autostrady A1. Kłopot w tym, że w sierpniu tego roku ma pojawić się tam nowy wykonawca wyłoniony przez GDDKiA. - Nie możemy ryzykować, że ktoś popsuje naszą pracę, dlatego będziemy walczyć - przekonuje przedstawiciel Alpine.
Tymczasem jeszcze kilka dni temu wydawało się, że jest szansa na porozumienie. Austriacy odwołali się od decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad do Cezarego Grabarczyka, ministra infrastruktury. Resort postanowił jednak w ogóle nie zajmować się tą sprawą i uznał, że wszelkie decyzje będzie w tej sprawie podejmował inwestor, czyli Generalna Dyrekcja. - My będziemy tylko je opiniować - potwierdza Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury, i odsyła do drogowców.
Ci potwierdzają, że kilka dni temu negocjowali z Austriakami, ale o powrocie firmy Alpine na plac budowy nie ma mowy. Wykonawca zaproponował, że zamiast w sierpniu 2010 roku zakończy prace w kwietniu 2011 roku i na własny koszt przeprojektuje jeden ze spornych wiaduktów na A1. Alpine twierdzi, że most został źle zaprojektowany i jego budowa mogła zakończyć się zawaleniem. Wszystko opóźniło prace o wiele tygodni. - Nie możemy się na to zgodzić, bo projekt wiaduktu jest dobry - przekonuje Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA, i dodaje, że wykonawca nie zamierza też płacić Alpine 20 mln euro za oczyszczenie terenu budowy z amunicji pochodzącej z czasów II wojny światowej.
Kontrakt z firmą Alpine zerwano 15 grudnia. Uznano, że Austriacy pracowali zbyt wolno, bo na tym odcinku autostrady prace powinny być zaawansowane w 85 proc., a są dopiero w prawie 50 proc. Alpine odpiera te zarzuty i obwinia GDDKiA. Twierdzi m.in., że wypowiedzenie kontraktu ma na celu zatuszowanie wskazanych przez konsorcjum błędów popełnionych przez GDDKiA na etapie projektowania autostrady.
Jeżeli tak się stanie, to budowa 18 km autostrady pomiędzy Świerklanami a Gorzyczkami może utknąć w miejscu na wiele lat. Powód? Austriacy mogą zażądać tzw. sądowego zabezpieczenia przedmiotu sporu, którym jest... niedokończony fragment autostrady A1. Kłopot w tym, że w sierpniu tego roku ma pojawić się tam nowy wykonawca wyłoniony przez GDDKiA. - Nie możemy ryzykować, że ktoś popsuje naszą pracę, dlatego będziemy walczyć - przekonuje przedstawiciel Alpine.
Tymczasem jeszcze kilka dni temu wydawało się, że jest szansa na porozumienie. Austriacy odwołali się od decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad do Cezarego Grabarczyka, ministra infrastruktury. Resort postanowił jednak w ogóle nie zajmować się tą sprawą i uznał, że wszelkie decyzje będzie w tej sprawie podejmował inwestor, czyli Generalna Dyrekcja. - My będziemy tylko je opiniować - potwierdza Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury, i odsyła do drogowców.
Ci potwierdzają, że kilka dni temu negocjowali z Austriakami, ale o powrocie firmy Alpine na plac budowy nie ma mowy. Wykonawca zaproponował, że zamiast w sierpniu 2010 roku zakończy prace w kwietniu 2011 roku i na własny koszt przeprojektuje jeden ze spornych wiaduktów na A1. Alpine twierdzi, że most został źle zaprojektowany i jego budowa mogła zakończyć się zawaleniem. Wszystko opóźniło prace o wiele tygodni. - Nie możemy się na to zgodzić, bo projekt wiaduktu jest dobry - przekonuje Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA, i dodaje, że wykonawca nie zamierza też płacić Alpine 20 mln euro za oczyszczenie terenu budowy z amunicji pochodzącej z czasów II wojny światowej.
Kontrakt z firmą Alpine zerwano 15 grudnia. Uznano, że Austriacy pracowali zbyt wolno, bo na tym odcinku autostrady prace powinny być zaawansowane w 85 proc., a są dopiero w prawie 50 proc. Alpine odpiera te zarzuty i obwinia GDDKiA. Twierdzi m.in., że wypowiedzenie kontraktu ma na celu zatuszowanie wskazanych przez konsorcjum błędów popełnionych przez GDDKiA na etapie projektowania autostrady.
Serwis komunikacja poleca: Drogowcy otworzyli 15 km autostrady A1 i część węzła Sośnica
- 49 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Jestem dziwnie spokojny o to
fagusp
05.01.10, 10:40
że koniec końców Alpine da ciała po całości. Bo to co robią w tej chwili togra na czas - liczą na to, że pod presję oddalającego się terminu oddaniadrogi do użytkowania GDDKiA wycofa się z »
-
Spór o przerwaną budowę autostrady A1 rozstrzyg...
aa_6
05.01.10, 11:28
A może w pewnych sytuacjach sądy powinny pracować ekspresowo, na podstawie określonej regulacji prawnej, żeby nie dopuścić do badziewia, jakie może spowodować Alpine. »
-
Spór o przerwaną budowę autostrady A1 rozstrzyg...
ambl
05.01.10, 22:10
Jednak bardziej jestem skłonna uwierzyć Austriakom chociaż mnie oni ani ziębiąani grzeją.Grzechy,Rychy itp. zapracowały na to»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter




