Dzięki szczudłom i serowi dzieci rozwijają inteligencję
2009-12-22
, aktualizacja: 22.12.2009 10:25
Drugoklasiści z SP nr 29 w Dąbrowie Górniczej podczas zajęć z cyklu ''Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy''
Każdy uczeń ma swoje słabości, a rolą nauczyciela jest ich zdiagnozowanie i unieszkodliwienie, zanim zaczną przeszkadzać w nauce. Jak? Za pomocą szczudeł, gąsienicy i szwajcarskiego sera.

Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta
Drugoklasiści z SP nr 29 w Dąbrowie Górniczej podczas zajęć z cyklu ''Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy''

Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta
Drugoklasiści z SP nr 29 w Dąbrowie Górniczej podczas zajęć z cyklu ''Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy''

Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta
Drugoklasiści z SP nr 29 w Dąbrowie Górniczej podczas zajęć z cyklu ''Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy''

Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta
Drugoklasiści z SP nr 29 w Dąbrowie Górniczej podczas zajęć z cyklu ''Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy''
ZOBACZ TAKŻE
- CBA węszy w szkołach podstawowych. "To jakaś psychoza" (20-03-10, 21:43)
- Matematyk znalazł sposób na przypadki beznadziejne (17-12-09, 13:10)
Drugoklasiści ze Szkoły Podstawowej nr 29 w Dąbrowie Górniczej nie mogli się nacieszyć nowymi zabawkami. Klocki, układanki, gry planszowe i zręcznościowe, instrumenty muzyczne, sprzęt sportowy i zestawy do majsterkowania wypełniły w klasie wszystkie półki i kąty.
Wychowawczyni Beata Miłek posegregowała wszystkie zabawki w trzech "ośrodkach zainteresowań". Do pierwszego trafiły te, które służą rozwijaniu inteligencji językowej. Zabawki z drugiego ośrodka wspomagają inteligencję wizualno-przestrzenną, muzyczną i ruchową. W trzecim ośrodku znalazły się zabawki rozwijające inteligencję matematyczno-logiczną i przyrodniczą. Ćwiczenia ze wszystkimi zabawkami uczą pracy w grupie i pomagają poznawać samego siebie.
- Każda z wymienionych inteligencji rozwinięta jest u dzieci w różnym stopniu. Celem projektu "Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy" jest zdiagnozowanie u małych uczniów najsłabszych punktów i takie nimi pokierowanie, by przez zabawę podciągnęli się w tym, co sprawia im problem - wyjaśnia Miłek.
- Najlepsza zabawka to ser szwajcarski - ośmioletnia Ania Zaporowska pokazuje na upstrzoną dziurami tablicę, która naprawdę przypomina plaster sera. W komplecie są jeszcze drewniane kulki i krążki, które za pomocą sterowanego sznurkami uchwytu Ania prowadzi w górę tablicy tak, by nie wpadły do żadnej z dziur. Dziewczynka wyrabia w ten sposób manualną sprawność.
Kuba Kopek woli zabawy wymagające mniej skupienia. - Szczudła! - woła i już drepta ze stabilnymi, plastikowymi pachołkami na nogach, ćwicząc równowagę i koordynację ruchową.
Do ulubionych zabawek dzieci zaliczyły także przypominającą skarpetę gąsienicę, do której specjalnym chwytakiem trzeba wrzucać piłeczki, studnię z patyczków, teatrzyk z pacynkami i logico - ramkę, w którą wsuwa się edukacyjne karty i za pomocą kolorowych guzików udziela odpowiedzi na zapisane pytania.
Od września dwa razy w tygodniu uczniowie spotykali się na zajęciach finansowanych przez Unię Europejską, która kupiła także zabawki. W piątek, na zakończenie zajęć, dzieci wystąpiły przed zaproszonymi rodzicami. Najważniejsze role w przedstawieniu zagrały maluchy do tej pory najbardziej nieśmiałe. I pokazały, że świetnie radzą sobie z recytowaniem i śpiewem. A zabawki, które im w tym pomogły, w nadchodzącym semestrze będą służyć pierwszakom.
Wychowawczyni Beata Miłek posegregowała wszystkie zabawki w trzech "ośrodkach zainteresowań". Do pierwszego trafiły te, które służą rozwijaniu inteligencji językowej. Zabawki z drugiego ośrodka wspomagają inteligencję wizualno-przestrzenną, muzyczną i ruchową. W trzecim ośrodku znalazły się zabawki rozwijające inteligencję matematyczno-logiczną i przyrodniczą. Ćwiczenia ze wszystkimi zabawkami uczą pracy w grupie i pomagają poznawać samego siebie.
- Każda z wymienionych inteligencji rozwinięta jest u dzieci w różnym stopniu. Celem projektu "Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy" jest zdiagnozowanie u małych uczniów najsłabszych punktów i takie nimi pokierowanie, by przez zabawę podciągnęli się w tym, co sprawia im problem - wyjaśnia Miłek.
- Najlepsza zabawka to ser szwajcarski - ośmioletnia Ania Zaporowska pokazuje na upstrzoną dziurami tablicę, która naprawdę przypomina plaster sera. W komplecie są jeszcze drewniane kulki i krążki, które za pomocą sterowanego sznurkami uchwytu Ania prowadzi w górę tablicy tak, by nie wpadły do żadnej z dziur. Dziewczynka wyrabia w ten sposób manualną sprawność.
Kuba Kopek woli zabawy wymagające mniej skupienia. - Szczudła! - woła i już drepta ze stabilnymi, plastikowymi pachołkami na nogach, ćwicząc równowagę i koordynację ruchową.
Do ulubionych zabawek dzieci zaliczyły także przypominającą skarpetę gąsienicę, do której specjalnym chwytakiem trzeba wrzucać piłeczki, studnię z patyczków, teatrzyk z pacynkami i logico - ramkę, w którą wsuwa się edukacyjne karty i za pomocą kolorowych guzików udziela odpowiedzi na zapisane pytania.
Od września dwa razy w tygodniu uczniowie spotykali się na zajęciach finansowanych przez Unię Europejską, która kupiła także zabawki. W piątek, na zakończenie zajęć, dzieci wystąpiły przed zaproszonymi rodzicami. Najważniejsze role w przedstawieniu zagrały maluchy do tej pory najbardziej nieśmiałe. I pokazały, że świetnie radzą sobie z recytowaniem i śpiewem. A zabawki, które im w tym pomogły, w nadchodzącym semestrze będą służyć pierwszakom.
Przeczytaj: Sześciolatki wcześniej do szkoły albo lekcje na zmiany
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów





