Żółto-niebieski? Sprawdź, czy podoba ci się taki Śląski
2009-12-17
, aktualizacja: 18.12.2009 12:08
Bogusław Śmigielski, marszałek województwa śląskiego, wyglądał na zaskoczonego prezentem, który otrzymał od działaczy Ruchu Autonomii Śląska. Wizualizacja żółto-niebieskiego Śląskiego i petycja, pod którą podpisało się 5 tys. zwolenników takiej kolorystyki, trafiły do władz województwa.
ZOBACZ TAKŻE
- Łup-łup na Stadionie Śląskim, a osiedle podskakuje (28-01-10, 09:20)
- Stadion Śląski mógłby być, jak Camp Nou i Baltic Arena (22-12-09, 13:44)
- Biało-czerwony Stadion Śląski symbolem dupowatości? (27-11-09, 16:55)
- Co by tu obiecać Ślązakom? Euro 2012 w Chorzowie! (12-05-10, 22:05)
- Ale idzie robota! Pięć miesięcy prac na Śląskim [FOTO] (25-03-10, 17:11)
- Stadion Śląski może też być w kolorze niebiesko-białym (25-03-10, 15:15)
- Trybuna Stadionu Śląskiego została zrównana z ziemią (10-02-10, 18:22)
- Marszałek dzieli krzesełka i rodzi pretensje (03-01-10, 19:44)
- To był historyczny dzień dla nowego Stadionu Śląskiego (14-12-09, 19:43)
- Piechniczek: dyskusja o kolorach Śląskiego mnie śmieszy (30-11-09, 18:28)
Stadion po gruntownej przebudowie ma przypominać gigantyczną flagę. Dach ma być biały, a 55 tys. siedzisk w różnych odcieniach koloru czerwonego. Marek Nowak, główny projektant firmy GMP Architekten, zdradził, że do tego pomysłu zainspirował go koncert irlandzkiej grupy U2, podczas którego widownia była właśnie biało-czerwona.
Jednak koncepcja architektoniczna nie wszystkim przypadła do gustu. Pierwszy zaprotestował Ryszard Sadłoń, chorzowski radny. Zgłosił w tej sprawie interpelację podczas sesji rady miasta. - W sytuacji, kiedy odebrano nam szansę na organizację mistrzostw Europy, robienie biało-czerwonego stadionu uważam za skrajny przejaw śląskiej dupowatości. Manifestujemy swoją polskość, a tak naprawdę w Warszawie mają nas za nic - mówił "Gazecie" Sadłoń.
Szybko wsparł go Ruch Autonomii Śląska. Jego aktywiści pojawili się podczas wczorajszej sesji rady sejmiku. Przynieśli ze sobą baner z napisem "Żółto-niebieski Stadion Śląski", który zawisł na galerii, petycję oraz wizualizację Śląskiego.
- Nie możemy podporządkować się decyzji projektanta, któremu spodobała się oprawa koncertu U2. Decyzja o tym, by pozbawić nas szansy na organizację Euro 2012, zepchnęła nas na margines. W sytuacji, gdy w Warszawie powstaje nowoczesny stadion narodowy, powinniśmy się zatroszczyć przede wszystkim o nasz region. A nasze barwy są żółto-niebieskie. Pokażmy je na Śląskim! - podkreślał Karol Sikora, członek rady naczelnej ruchu.
Pod inicjatywą RAŚ podpisało się dotąd 5 tys. osób. - Przede wszystkim mieszkańcy Śląska, ale wsparli nas też sympatycy ze Stanów Zjednoczonych i Niemiec - zdradził Sikora.
Śmigielski do pomysłu zmiany kolorystki podszedł z rezerwą. - Rezygnując z narodowego charakteru stadionu, sami skazujemy się na to, że wielkie imprezy będą omijać nasz region - zauważył.
Sikora nie dawał jednak za wygraną. - Przecież sama barwa krzesełek nie spowoduje, że reprezentacja przestanie grać na Śląskim. Przegramy, bo inne obiekty będą po prostu dużo nowocześniejsze.
W pewnym momencie marszałek pogubił się w kolorach i stwierdził, że Śląski to przecież nie jest klubowy stadion Ruchu Chorzów. - A kto mówi o barwach Ruchu? Te są przecież niebiesko-białe. Powtarzam - to nie jest próba odcięcia się od Polski, tylko szansa na wyeksponowanie jednego z historycznych symboli Górnego Śląska - odpowiedział Sikora.
Przypomnijmy, że podobny spór miał miejsce w Gdańsku, gdzie spierali się zwolennicy zieleni i różnych odcieni bursztynu. W debacie głos zabrał nawet premier Donald Tusk. W swoim liście do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zasugerował, że kolor krzesełek powinien nawiązywać do barw Lechii Gdańsk, które są zielone. I tak się stało. Po kilku tygodniach dyskusji mieszkańcy regionu i politycy postawili na zielone.
- Na pewno rozważymy ewentualną zmianę kolorystyki Śląskiego. Na razie mówimy tylko o propozycji projektanta. Decyzja o zakupie krzesełek zapadnie pod koniec 2010 roku, a może dopiero w roku 2011. Jeszcze wszystko jest możliwe - zapewnił marszałek.
- To dopiero początek naszej akcji. Zapewniam, że poparcie dla tej inicjatywy będzie rosło. Politycy powinni pamiętać, że w przyszłym roku znowu są wybory... - postraszył Sikora.
Jednak koncepcja architektoniczna nie wszystkim przypadła do gustu. Pierwszy zaprotestował Ryszard Sadłoń, chorzowski radny. Zgłosił w tej sprawie interpelację podczas sesji rady miasta. - W sytuacji, kiedy odebrano nam szansę na organizację mistrzostw Europy, robienie biało-czerwonego stadionu uważam za skrajny przejaw śląskiej dupowatości. Manifestujemy swoją polskość, a tak naprawdę w Warszawie mają nas za nic - mówił "Gazecie" Sadłoń.
Szybko wsparł go Ruch Autonomii Śląska. Jego aktywiści pojawili się podczas wczorajszej sesji rady sejmiku. Przynieśli ze sobą baner z napisem "Żółto-niebieski Stadion Śląski", który zawisł na galerii, petycję oraz wizualizację Śląskiego.
- Nie możemy podporządkować się decyzji projektanta, któremu spodobała się oprawa koncertu U2. Decyzja o tym, by pozbawić nas szansy na organizację Euro 2012, zepchnęła nas na margines. W sytuacji, gdy w Warszawie powstaje nowoczesny stadion narodowy, powinniśmy się zatroszczyć przede wszystkim o nasz region. A nasze barwy są żółto-niebieskie. Pokażmy je na Śląskim! - podkreślał Karol Sikora, członek rady naczelnej ruchu.
Pod inicjatywą RAŚ podpisało się dotąd 5 tys. osób. - Przede wszystkim mieszkańcy Śląska, ale wsparli nas też sympatycy ze Stanów Zjednoczonych i Niemiec - zdradził Sikora.
Śmigielski do pomysłu zmiany kolorystki podszedł z rezerwą. - Rezygnując z narodowego charakteru stadionu, sami skazujemy się na to, że wielkie imprezy będą omijać nasz region - zauważył.
Sikora nie dawał jednak za wygraną. - Przecież sama barwa krzesełek nie spowoduje, że reprezentacja przestanie grać na Śląskim. Przegramy, bo inne obiekty będą po prostu dużo nowocześniejsze.
W pewnym momencie marszałek pogubił się w kolorach i stwierdził, że Śląski to przecież nie jest klubowy stadion Ruchu Chorzów. - A kto mówi o barwach Ruchu? Te są przecież niebiesko-białe. Powtarzam - to nie jest próba odcięcia się od Polski, tylko szansa na wyeksponowanie jednego z historycznych symboli Górnego Śląska - odpowiedział Sikora.
Przypomnijmy, że podobny spór miał miejsce w Gdańsku, gdzie spierali się zwolennicy zieleni i różnych odcieni bursztynu. W debacie głos zabrał nawet premier Donald Tusk. W swoim liście do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zasugerował, że kolor krzesełek powinien nawiązywać do barw Lechii Gdańsk, które są zielone. I tak się stało. Po kilku tygodniach dyskusji mieszkańcy regionu i politycy postawili na zielone.
- Na pewno rozważymy ewentualną zmianę kolorystyki Śląskiego. Na razie mówimy tylko o propozycji projektanta. Decyzja o zakupie krzesełek zapadnie pod koniec 2010 roku, a może dopiero w roku 2011. Jeszcze wszystko jest możliwe - zapewnił marszałek.
- To dopiero początek naszej akcji. Zapewniam, że poparcie dla tej inicjatywy będzie rosło. Politycy powinni pamiętać, że w przyszłym roku znowu są wybory... - postraszył Sikora.
Polecamy: To był historyczny dzień dla nowego Stadionu Śląskiego
- 75 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Ino złoto-modry!
rojberek
17.12.09, 21:27
Poza tym co to za głupek z tego marszałka jak nie rozróżnia barw śląskich odbarw Ruchu Chorzów - które nie są w ogóle podobne! Nawet barwa niebieskiegojest inna!»
-
Kolory neutralne
antykomunista101
19.12.09, 05:36
Piłka nożna nie jest godna, by kojarzyć ją z polskimi barwami narodowymi.»
-
chyba nie bydom ryzykuwac z biało czerwonym kolore
bergman1
28.01.10, 12:40
na Śląskim?MO być żołto-niebieski.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter




