Autostrada z brzuchem. Nikt nie chce się przyznać...
2009-12-07
, aktualizacja: 08.12.2009 11:43
Uwaga kierowcy! Na autostradzie A4 w Rudzie Śląskiej pojawiło się tajemnicze wybrzuszenie. Drogowcy przekonują, że to szkody górnicze, ale Kompania Węglowa się do nich nie przyznaje. - Nie fedrujemy w tym miejscu - zarzeka się spółka węglowa.
ZOBACZ TAKŻE
- Czy ochrona może zatrzymać kierowcę na A4? (12-11-09, 20:20)
- Konkurencja dla A4? Jaworzno robi darmową drogę (09-01-10, 00:24)
- Znów garby na A4. Bo droga jest źle zabezpieczona? (13-08-10, 22:43)
- Adwokat wygrał z dzierżawcą autostrady A4. Mają go przeprosić (23-04-10, 15:20)
- A4 pod ochroną. Przez nią Jaworzno traci 254 mln zł? (21-12-09, 13:28)
- Kontrakt na budowę 18 km autostrady A-1 został zerwany (15-12-09, 16:50)
- Kopalnie były tu wcześniej (07-12-09, 20:24)
- Po podwyżce na A4 samochodów mniej, ale niewiele (02-12-09, 13:34)
- Wielka awantura o nazwy węzłów na autostradzie A1 (20-11-09, 14:56)
- Podwyżka na A4. Kierowcy będą bojkotować autostrady? (07-11-09, 10:24)
- A4 już po czterech latach do remontu. Bo wiadukt hałasuje (03-11-09, 11:09)
- Nie można jeździć A1, bo węzeł Sośnica ma opóźnienie (11-11-09, 18:05)
- Węzeł Sośnica to labirynt. Poćwicz najpierw na sucho (17-12-09, 19:50)
W lutym tego roku, po kilkuletniej batalii w sądach Kompania Węglowa zapłaciła 6 mln zł odszkodowania za remont zniszczonej przez szkody górnicze jezdni pomiędzy Chorzowem Batorym a węzłem Wirek w Rudzie Śląskiej (remont kosztował w sumie 10 mln zł). Eksperci uznali, że pojawiły się tam szkody górnicze trzeciej kategorii, w wyniku których autostrada popękała i obniżyła się o 2 metry.
Niestety, kierowcy niedługo cieszyli się naprawioną jezdnią. Dwa tygodnie temu w pobliżu Miejsca Obsługi Podróżnych (powstają tam parkingi i stacje benzynowe), tuż za kładką dla pieszych w Rudzie Śląskiej, pojawiło się potężne wybrzuszenie. Na zwykłej drodze uskok przecinający pasy ruchu nie budziłby takich emocji, ale autostrada rządzi się swoimi prawami. Lepiej więc zwolnić, bo przy dużej prędkości kierowca może nie tylko uderzyć głową o dach samochodu, ale i doprowadzić do poważnego wypadku.
- Większość kierowców nie ma pojęcia o zagrożeniu, bo uskoku nie widać. Dopiero jak coś "łupnie", to każdy zastanawia się co się stało. Trzeba to szybko naprawić, bo dojdzie do nieszczęścia - alarmują użytkownicy autostrady.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach zapewnia, że wie o wybrzuszeniu. Drogowcy są przekonani, że deformacja autostrady w Rudzie Śląskiej to wina rudzkich kopalń należących do Kompanii Węglowej. - Będziemy się domagać, żeby remont został sfinansowany ze środków przeznaczonych na likwidację szkód górniczych - przekonuje Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA w Katowicach.
Ale prawdopodobnie i tym razem sprawa skończy się w sądzie, bo Kompania Węglowa nie przyznaje się do wybrzuszenia. - Uszkodzenie jezdni związane jest z przebiegającym w tym miejscu uskokiem tektonicznym i nie ma nic wspólnego z eksploatacją górniczą. Jesteśmy tego pewni, bo żadna z kopalń nie fedruje pod autostradą - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
Madej przyznaje, że swego czasu kopalnia Halemba zamierzała sięgnąć po 250 mln ton węgla znajdującego się w pasie autostrady, ale na razie nie zrealizowała tych planów. Górnicy przekonują, że drogowcy powinni mieć pretensje raczej do wykonawcy tego odcinka A4. - Skoro w pobliżu uskoku powstały pęknięcia, to dowód, że autostrada nie została odpowiednio zabezpieczona - słyszymy w Kompanii Węglowej.
Dobrego zdania o wykonawcy drogi między Katowicami a Gliwicami nie mają też kierowcy. Średnio co miesiąc trzeba wyłączać jakiś pas ruchu, bo albo trwa łatanie dziur, naprawianie osuniętych nasypów, albo tak jak ostatnio trwa naprawa źle skonstruowanego wiaduktu w Rudzie Śląskiej. Wiadukt tak hałasował, że przeszkadzał mieszkańcom okolicznych domów.
Niestety, kierowcy niedługo cieszyli się naprawioną jezdnią. Dwa tygodnie temu w pobliżu Miejsca Obsługi Podróżnych (powstają tam parkingi i stacje benzynowe), tuż za kładką dla pieszych w Rudzie Śląskiej, pojawiło się potężne wybrzuszenie. Na zwykłej drodze uskok przecinający pasy ruchu nie budziłby takich emocji, ale autostrada rządzi się swoimi prawami. Lepiej więc zwolnić, bo przy dużej prędkości kierowca może nie tylko uderzyć głową o dach samochodu, ale i doprowadzić do poważnego wypadku.
- Większość kierowców nie ma pojęcia o zagrożeniu, bo uskoku nie widać. Dopiero jak coś "łupnie", to każdy zastanawia się co się stało. Trzeba to szybko naprawić, bo dojdzie do nieszczęścia - alarmują użytkownicy autostrady.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach zapewnia, że wie o wybrzuszeniu. Drogowcy są przekonani, że deformacja autostrady w Rudzie Śląskiej to wina rudzkich kopalń należących do Kompanii Węglowej. - Będziemy się domagać, żeby remont został sfinansowany ze środków przeznaczonych na likwidację szkód górniczych - przekonuje Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA w Katowicach.
Ale prawdopodobnie i tym razem sprawa skończy się w sądzie, bo Kompania Węglowa nie przyznaje się do wybrzuszenia. - Uszkodzenie jezdni związane jest z przebiegającym w tym miejscu uskokiem tektonicznym i nie ma nic wspólnego z eksploatacją górniczą. Jesteśmy tego pewni, bo żadna z kopalń nie fedruje pod autostradą - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
Madej przyznaje, że swego czasu kopalnia Halemba zamierzała sięgnąć po 250 mln ton węgla znajdującego się w pasie autostrady, ale na razie nie zrealizowała tych planów. Górnicy przekonują, że drogowcy powinni mieć pretensje raczej do wykonawcy tego odcinka A4. - Skoro w pobliżu uskoku powstały pęknięcia, to dowód, że autostrada nie została odpowiednio zabezpieczona - słyszymy w Kompanii Węglowej.
Dobrego zdania o wykonawcy drogi między Katowicami a Gliwicami nie mają też kierowcy. Średnio co miesiąc trzeba wyłączać jakiś pas ruchu, bo albo trwa łatanie dziur, naprawianie osuniętych nasypów, albo tak jak ostatnio trwa naprawa źle skonstruowanego wiaduktu w Rudzie Śląskiej. Wiadukt tak hałasował, że przeszkadzał mieszkańcom okolicznych domów.
Polecamy: A4 już po czterech latach do remontu. Bo wiadukt hałasuje
- 45 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
45 głosów
-
Autostrada z brzuchem. Nikt nie chce się przyzn...
wedry
08.12.09, 09:50
"Naprawa źle skonstruowanego wiaduktu"? Jeśli źle skonstruowany to chybabytrzeba go było zburzyć i na nowo wybudować.»
-
Autostrada z brzuchem? a gdzie foto?
wampir_wawelski
08.12.09, 19:58
że nikomu z agory nawet zdjęcia tego miejsca się nie chciało zrobić...jakbyśmyżyli w czasach Napoleona.Lenie śmierdzące.»
-
Dajcie Zientarskiemu jakieś szybkie auto, niech
bugmenot2008_2
09.12.09, 08:42
przetestuje tę nową hopkę.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


