Po podwyżce na A4 samochodów mniej, ale niewiele
2009-12-02
, aktualizacja: 03.12.2009 00:35
O kilkaset pojazdów na dobę spadło natężenie ruchu na płatnym ok. 60-kilometrowym odcinku autostrady A4 między Krakowem a Katowicami po wprowadzeniu we wtorek podwyżek cen za przejazd.
ZOBACZ TAKŻE
- Autostrada z brzuchem. Nikt nie chce się przyznać... (07-12-09, 23:19)
- Czy ochrona może zatrzymać kierowcę na A4? (12-11-09, 20:20)
- Konkurencja dla A4? Jaworzno robi darmową drogę (09-01-10, 00:24)
- Szybciej od Czechów skończymy budowę A1. Fatalnie? (27-11-09, 12:00)
- Koniec remontów na płatnej A4. Od 1 grudnia podwyżka (26-11-09, 17:34)
- Wielka awantura o nazwy węzłów na autostradzie A1 (20-11-09, 14:56)
- Podwyżka na A4. Kierowcy będą bojkotować autostrady? (07-11-09, 10:24)
- A4 już po czterech latach do remontu. Bo wiadukt hałasuje (03-11-09, 11:09)
- Autostrada chce ścigać motocyklistów, którzy płacą drobnymi (29-10-09, 20:07)
- Nie można jeździć A1, bo węzeł Sośnica ma opóźnienie (11-11-09, 18:05)
SERWISY
Podwyżka na A4. Kierowcy będą bojkotować autostrady?
Od wtorku cena za przejazd samochodu osobowego między punktami poboru opłat Brzęczkowice i Balice wzrosła z 13 do 16 zł. Kierowcy samochodów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 do 12 ton zapłacą 27 zł, zamiast - jak dotąd - 25 zł za cały odcinek.
Jak poinformowała PAP rzeczniczka spółki Stalexport Autostrada Małopolska Alicja Rajtar, we wtorek - pierwszego dnia po podwyżce - autostradą w obie strony przejechało 27 tys. 541 pojazdów. Tydzień wcześniej, 24 listopada, było to 28 tys. 125 pojazdów. Różnica wyniosła więc 584.
- Trudno wyciągać wnioski na podstawie jednego dnia, ale różnica jest naprawdę niewielka; () niekoniecznie wynika nawet ze zmiany stawki, ale też tego, że im bliżej końca roku, natężenie ruchu spada. Ruch na autostradzie jest sezonowy - wskazała rzeczniczka.
Najmniejsze natężenie ruchu spółka Stalexport rejestruje w miesiącach jesienno-zimowych. Liczba kierowców korzystających z płatnej autostrady zwiększa się na wiosnę, by w sierpniu sięgnąć szczytu wynoszącego 35-37 tys. pojazdów w ciągu doby. W skali tygodnia z reguły najtłoczniej na autostradzie jest w piątki.
Do władz spółki nie dotarły informacje, by kierowcy we wtorek jakoś szczególnie manifestowali swoje niezadowolenie. Rajtar przypomniała, że podwyżka była zapowiadana od kilku tygodni, w formie ogłoszeń przy bramkach i w mediach. Kierowcy mieli więc czas na oswojenie się z nowymi cenami.
Spółka tłumaczy podniesienie stawek za przejazd m.in. koniecznością dodatkowych inwestycji proekologicznych na autostradzie (ekrany akustyczne itp.), wymuszonych zmianami prawa.
Poprzednią podwyżkę - o 2 zł za cały odcinek - wprowadzono w styczniu 2006 r. Od tego czasu na każdej z bramek trzeba było zapłacić 6,50 zł. Od wtorku - 8 zł dla samochodów osobowych i motocykli oraz 13,50 zł dla samochodów dostawczych o wadze od 3,5 do 12 ton.
Średnio autostradą Kraków-Katowice jeździ ponad 28 tys. samochodów na dobę. Przedstawiciele Stalexport podkreślają, że w ostatnim czasie zakończyły się uciążliwe dla kierowców remonty drogi. Prace, z różnym natężeniem, trwały od sześciu lat i kosztowały pół miliarda złotych. Remont głównej jezdni autostrady zakończono miesiąc temu.
Polecamy: A4 już po czterech latach do remontu. Bo wiadukt hałasuje
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Po podwyżce na A4 samochodów mniej, ale niewiele
michelange75
02.12.09, 14:40
Przeciez to jest proste.Nikt kto jedzie do Rzeszowa z Wroclawia nie bedzie wyjezdzal przed autostrada po to by ominac te 48 km autostrady.Ale juz ruch lokalny powoli sie zmniejszy.Ja nie »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


