Po podwyżce na A4 samochodów mniej, ale niewiele

PAP, ot
2009-12-02 , aktualizacja: 03.12.2009 00:35
A A A Drukuj
Punkt poboru opłat na autostradzie A4 w Balicach Fot. Grazyna Makara/AG Punkt poboru opłat na autostradzie A4 w Balicach
O kilkaset pojazdów na dobę spadło natężenie ruchu na płatnym ok. 60-kilometrowym odcinku autostrady A4 między Krakowem a Katowicami po wprowadzeniu we wtorek podwyżek cen za przejazd.
SERWISY

Podwyżka na A4. Kierowcy będą bojkotować autostrady?



Od wtorku cena za przejazd samochodu osobowego między punktami poboru opłat Brzęczkowice i Balice wzrosła z 13 do 16 zł. Kierowcy samochodów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 do 12 ton zapłacą 27 zł, zamiast - jak dotąd - 25 zł za cały odcinek.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka spółki Stalexport Autostrada Małopolska Alicja Rajtar, we wtorek - pierwszego dnia po podwyżce - autostradą w obie strony przejechało 27 tys. 541 pojazdów. Tydzień wcześniej, 24 listopada, było to 28 tys. 125 pojazdów. Różnica wyniosła więc 584.

- Trudno wyciągać wnioski na podstawie jednego dnia, ale różnica jest naprawdę niewielka; () niekoniecznie wynika nawet ze zmiany stawki, ale też tego, że im bliżej końca roku, natężenie ruchu spada. Ruch na autostradzie jest sezonowy - wskazała rzeczniczka.

Najmniejsze natężenie ruchu spółka Stalexport rejestruje w miesiącach jesienno-zimowych. Liczba kierowców korzystających z płatnej autostrady zwiększa się na wiosnę, by w sierpniu sięgnąć szczytu wynoszącego 35-37 tys. pojazdów w ciągu doby. W skali tygodnia z reguły najtłoczniej na autostradzie jest w piątki.

Do władz spółki nie dotarły informacje, by kierowcy we wtorek jakoś szczególnie manifestowali swoje niezadowolenie. Rajtar przypomniała, że podwyżka była zapowiadana od kilku tygodni, w formie ogłoszeń przy bramkach i w mediach. Kierowcy mieli więc czas na oswojenie się z nowymi cenami.

Spółka tłumaczy podniesienie stawek za przejazd m.in. koniecznością dodatkowych inwestycji proekologicznych na autostradzie (ekrany akustyczne itp.), wymuszonych zmianami prawa.

Poprzednią podwyżkę - o 2 zł za cały odcinek - wprowadzono w styczniu 2006 r. Od tego czasu na każdej z bramek trzeba było zapłacić 6,50 zł. Od wtorku - 8 zł dla samochodów osobowych i motocykli oraz 13,50 zł dla samochodów dostawczych o wadze od 3,5 do 12 ton.

Średnio autostradą Kraków-Katowice jeździ ponad 28 tys. samochodów na dobę. Przedstawiciele Stalexport podkreślają, że w ostatnim czasie zakończyły się uciążliwe dla kierowców remonty drogi. Prace, z różnym natężeniem, trwały od sześciu lat i kosztowały pół miliarda złotych. Remont głównej jezdni autostrady zakończono miesiąc temu.

Polecamy: A4 już po czterech latach do remontu. Bo wiadukt hałasuje



Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Po podwyżce na A4 samochodów mniej, ale niewiele michelange75 02.12.09, 14:40

    Przeciez to jest proste.Nikt kto jedzie do Rzeszowa z Wroclawia nie bedzie wyjezdzal przed autostrada po to by ominac te 48 km autostrady.Ale juz ruch lokalny powoli sie zmniejszy.Ja nie »