Pokazali, że bez węgla w Warszawie byłoby ciemno

Tomasz Głogowski
2009-12-01 , aktualizacja: 03.12.2009 00:38
A A A Drukuj
Takie billboardy pojawiły się na ulicach śląskich miast Takie billboardy pojawiły się na ulicach śląskich miast
Na Śląsku rozpoczęła się we wtorek pierwsza w historii kampania promująca górnictwo. Na 23 billboardach umieszczono górnika spoglądającego na Warszawę oraz hasło: "Wydobywamy węgiel, dajemy pracę, płacimy podatki". - Chcemy zerwać ze stereotypem, że kopalnia to tylko czarna dziura w ziemi, do której wszyscy muszą dopłacać - mówią pomysłodawcy przedsięwzięcia.
Autorzy polskiego plakatu inspirowali się projektem amerykańskiej spółki Consol Energy
Autorzy polskiego plakatu inspirowali się projektem amerykańskiej spółki Consol Energy
Do kampanii, która poprawiłaby wizerunek górnictwa, przymierzano się już od dawna, ale brakowało determinacji, by doprowadzić pomysł do końca. Czarę goryczy przelała jednak niedawna tragedia w kopalni Wujek-Śląsk, gdzie zginęło 20 górników, a 30 zostało rannych. Wielu polityków, którzy przyjechali wtedy na Śląsk, proponowało, by kopalnie pozamykać. To górników dotknęło do żywego, więc postanowili działać.

Na pomysł kampanii promocyjnej wpadła Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa w Katowicach, a wsparli ją szefowie wszystkich spółek węglowych w regionie. Wczoraj w 23 miejscach aglomeracji - m.in. w Katowicach, Jastrzębiu, Bytomiu i Zabrzu - pojawiły się billboardy przedstawiające górnika spoglądającego na panoramę Warszawy. U góry umieszczono hasło: "Wydobywamy węgiel, dajemy pracę, płacimy podatki", a na dole znalazły się życzenia dla górników z okazji Barbórki.

To pierwsza kampania promująca górnictwo w Polsce. - Chcemy zerwać ze stereotypem, że kopalnia to tylko dziura w ziemi, do której przez cały czas wszyscy muszą dopłacać. W ubiegłym roku w formie różnego rodzaju podatków i danin górnictwo wpłaciło do kasy państwa 7,1 mld zł. O tym, niestety, nikt głośno nie mówi - twierdzi Piotr Dziewit, wiceprezes GIPH, i dodaje, że połączenie górnika z wizerunkiem stolicy jest żartem i prowokacją. - Chcieliśmy pokazać, że bez węgla nawet mieszkańcy odległej Warszawy pozostaliby bez prądu i ogrzewania - tłumaczy wiceprezes.

Pomysłodawcy kampanii przyznają, że ze względów oszczędnościowych zrezygnowano z usług profesjonalnej agencji, a projekt wykonali graficy współpracujący z Jastrzębską Spółką Węglową. Na plakacie - zamiast profesjonalnego modela - znalazł się pracownik kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju.

Pomocy udzieliła też amerykańska spółka węglowa Consol Energy, która niedawno przeprowadziła w USA podobną, choć zakrojoną na dużo większą skalę kampanię promocyjną. Tamtejszy górnik oświetlał górniczą lampką Waszyngton. - Zwróciliśmy się do Amerykanów, by pozwolili nam skorzystać z ich pomysłu na formę plakatu. Nie robili żadnych problemów, a nawet stwierdzili, że firmy górnicze na całym świecie muszą sobie pomagać - dodaje Dziewit.

Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, mówi, że kampania to nie tylko próba poprawy wizerunku branży, ale również ukłon w stronę górników pracujących na dole w przededniu zbliżającej się Barbórki. - Uświadamia nam, że górnicy to nie "ryle", jak się ich czasem pogardliwie określa, ale ciężko harujący ludzie, którzy z narażeniem własnego życiu wydobywają węgiel służący całej Polsce - przekonuje prezes JSW.

Izba nie wyklucza tymczasem, że w przypadku powodzenia kampanii na Śląsku zdecyduje się na akcję ogólnopolską.

Rafał Czechowski z agencji Imago Public Relations radzi, by w takim przypadku dobudować pozytywny kontekst emocjonalny. - W tej formie poza regionem projekt może być odebrany jak konfrontacyjny. A przecież chodzi o to, żeby powiedzieć: "cieszymy się, że codziennie dostarczamy wam energii".

Polecamy: "Gieksa" może promować Katowice jako stolicę kultury



Podziel się

  • 121 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów