Magdalena Piekorz: Artystka, która nie strzela reklam

Marcin Mońka
2009-11-27 , aktualizacja: 27.11.2009 15:11
A A A Drukuj
Magdalena Piekorz Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta Magdalena Piekorz
Magdalena Piekorz już trzy lata temu, była nominowana do Nagrody im. Janoscha. Teraz znów ma szansę na "Cegłę z Gazety". - Magda jest aktywnym reżyserem, a jednocześnie nie robi seriali, nie psuje sobie smaku i ręki, nie gra jak klezmer w knajpie - chwali ją Krzysztof Zanussi.
Gdy jesienią 2004 roku "Pręgi" pojawiły się w kinach i na festiwalach, zbierając znakomite recenzje, kolekcjonując nagrody na festiwalach, a przede wszystkim znajdując przychylność widowni, chyba nikt, łącznie z reżyserką nie przypuszczał, że na następny film będzie musiała czekać aż cztery lata. Dopiero ponowne spotkanie z Wojciechem Kuczokiem sprawiło, że znów stanęła za kamerą.

Efektem pracy stała się "Senność", choć już nie nagradzana tak szczodrze, ale np. z nagrodą Złotego Klakiera przyznaną przez Radio Gdańsk za najdłużej oklaskiwany film po pokazie na festiwalu w Gdyni. Ten film może w ogóle by nie powstał, gdyby nie Krzysztof Zanussi, reżyser, producent, a także profesor Piekorz podczas studiów na Wydziale Radia i Telewizji na Uniwersytecie Śląskim. To właśnie reżyser "Iluminacji" tchnął w Piekorz i Kuczoka wiarę w powodzenie projektu.

- Rolą producenta jest wywołać rozmowę, a podczas naszego spotkania pojawił się płomyk. Z Magdą dobrze się pracuje, a Wojciech literaturę tworzy poważnie, choć obecnie jest przyjęte, by robić wygłupy z literatury - wspomina Zanussi, który od początku bardzo uważnie obserwuje dokonania katowiczanki.

- Magda jest osobą o bardzo silnej osobowości. Pamiętam ją z lat studenckich, była jedną z nielicznych studentek autentycznie zainteresowanych warsztatem. Siedziała na planach filmowych i wszystkiemu się przyglądała, to było wówczas szalenie rzadkie - przyznaje reżyser. Doskonale pamięta klimat, gdy Piekorz zrealizowała "Dziewczyny z Szymanowa" i wokół filmu powstało zamieszanie.

- Mocno się wówczas za nią ująłem. Magda bardzo uczciwie potraktowała temat. Nagonka na nią była niesprawiedliwa i niegodna, na szczęście całe zamieszanie nie sparaliżowało jej, nie straciła swoich filmowych przekonań - wspomina Zanussi. Później powstały kolejne jej dokumenty (m.in. "Franciszkański spontan" oraz "Labirynt"), pierwsza fabuła, pierwszy spektakl teatralny.

W tym roku po raz pierwszy podjęła się przygotowania musicalu, a o tej formie scenicznej marzyła niemal od dziecka. Zresztą sama kiedyś chciała zostać aktorką. Spektakl "Olivier!" miał dobre recenzje. Nie zapomina jednak o filmie. - Dojrzałam poprzez "Senność" i zapewne kolejny film będzie inny, jeszcze dojrzalszy. To nie jest tak, że wszyscy uczestniczymy w jakimś wyścigu. Kiedyś miałam wrażenie, że powinnam robić film za filmem. Teraz jest już inaczej. Wiem doskonale, że trzeba tworzyć absolutnie tylko to, co chce się robić naprawdę, dlatego. m.in. nie angażuję się w seriale - mówiła z rozmowie z "Gazetą".

Piekorz, jak twierdzą jej współpracownicy, jest uparta i bardzo pracowita. W fachu, jaki sobie wybrała, to niezwykle pomocne cechy. - Magda jest aktywnym reżyserem, a jednocześnie nie robi seriali, nie psuje sobie smaku i ręki, nie gra jak klezmer w knajpie. Ma dotknięcie prawdziwej artystki i wiem, jak jest jej ciężko, bo przecież tu można strzelić reklamóweczkę, a tam serialik. Ona tego nie robi i dlatego bardzo ją szanuję - mówi Zanussi.

Od niedawna Piekorz pełni funkcję dyrektora programowego Silesii Film w Katowicach. Myśli wciąż o kolejnych filmowych projektach. - Nowa praca jest na pewno dobrym doświadczeniem, tak jak każdy serial byłby złym doświadczeniem - deklaruje Zanussi.

Konkurentami Piekorz do Cegły są Johan Bross, właściciel galerii Szyb Wilson, prof. Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Tadeusz Kijonka, redaktor miesięcznika "Śląsk", architekt Robert Konieczny i prof. Tadeusz Sławek. O tym, kto 11 grudnia w kinoteatrze Rialto odbierze nagrodę, zadecydują Czytelnicy.



Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy