W Katowicach zatankujesz auto za darmo, ale prądem

Przemysław Jedlecki
2009-11-20 , aktualizacja: 21.11.2009 00:30
A A A Drukuj
Tesla jest jednym z najdroższych aut z napędem elektrycznym. Do setki rozpędza się w cztery sekundy Fot. Paul Sakuma ASSOCIATED PRESS Tesla jest jednym z najdroższych aut z napędem elektrycznym. Do setki rozpędza się w cztery sekundy
Ekologiczna rewolucja dotarła do Katowic. Jeszcze w grudniu w mieście pojawią się dwa punkty, w których będzie można naładować prądem elektrycznym samochód lub skuter.
Pytanie: czy ktoś widział na naszych ulicach auto na prąd? Po co więc wydawać pieniądze na punkty ładowania akumulatorów, skoro nikt z nich nie będzie korzystał?

Odpowiedź: samochody na prąd można już kupić w Polsce. Podobno kilka już jeździ po Katowicach, a oprócz nich cała masa napędzanych akumulatorami skuterów.

Dlatego już teraz trzeba przygotować miasta na przyjęcie pojazdów napędzanych na prąd. Wybrano pięć: Gdańsk, Kraków, Warszawę, Mielec i Katowice. Naukowcy sprawdzą, jak elektryczne pojazdy radzą sobie na ulicach. W miastach powstaną punkty ładowania akumulatorów, a samorządy dostaną do testowania elektryczne samochody. Za wszystko płaci Unia Europejska - około 20 mln zł.

Jacek Janowski, prezes firmy Green Stream, która koordynuje projekt, zapowiada, że jeszcze w grudniu w Katowicach pojawią się dwa punkty ładowania pojazdów. Docelowo będzie ich aż 50. - W każdym punkcie da się ładować akumulatory aż trzech pojazdów naraz - mówi.

- Z terminali będzie można na razie korzystać za darmo - mówi Jankowski. Właściciele pojazdów elektrycznych będą musieli tylko podpisać umowy z firmą Green Stream, a potem otrzymają karty, dzięki którym będą mogli korzystać z terminali. W zamian za to będą musieli podzielić się z firmą informacjami, gdzie jeżdżą, ile kilometrów dziennie pokonują, jak samochody sprawdzają się w ruchu miejskim. Problemem może być tylko czas. Ładowanie akumulatora od zera do pełna w aucie średniej wielkości może trwać nawet trzy godziny.

Arkadiusz Godlewski, wiceprezydent Katowic, jest przekonany, że elektryczne samochody to przyszłość. - To ciche pojazdy, które nie trują środowiska, a ich eksploatacja jest tania - mówi. Jest przekonany, że takie samochody będą coraz popularniejsze. Renault już za dwa lata zamierza wprowadzić elektryczne auta do seryjnej produkcji, a Volkswagen za cztery. Już dziś w Wielkiej Brytanii popularny jest aixam mega city, którym można przejechać jednorazowo do 80 km (kosztuje około 68 tys. zł).

Samochody na prąd wcale nie muszą być brzydkie. Wystarczy spojrzeć na teslę, która przypomina ferrari, a do setki rozpędza się w cztery sekundy. Akumulatory zamontowane w tym aucie wystarczają na pokonanie około 400 km. Przeciętnego kierowcę zniechęcić może tylko cena - 100 tys. funtów.

Za importowane z USA pojazdy zapłacimy w Polsce niecałe 30 tys. zł, a ich zasięg to około 130 km. Można też pokusić się o przerobienie zwykłego samochodu na elektryczny, co kosztuje od 15 do 40 tys. zł w zależności od typu akumulatorów, które zostaną zamontowane. - Liczba pojazdów elektrycznych będzie rosła. Dobrze, żeby Katowice były do tego przygotowane - dodaje Godlewski.

Prof. Kazimierz Kłosek z Politechniki Śląskiej mówi, że nie ma alternatywy: - Ropa skończy się za 40-60 lat, trzeba szukać nowych źródeł energii.

I tylko ekolodzy sceptycznie oceniają udział Katowic w projekcie. - W mieście nie ma nawet dobrych ścieżek rowerowych, nie myśli się też o pieszych, a transport publiczny leży. Stawia się za to słupki, żeby ładować samochody, których nie ma. To Franz Kafka w katowickim wydaniu - ironizuje Jacek Bożek z Klubu Gaja.

Czy w Katowicach jest miejsce dla samochodów napędzanych elektrycznie? Dzwońcie: 032 325 25 55 lub piszcie: listy@katowice.agora.pl, zaglądajcie na forum www.katowice.gazeta.pl

Polecamy: Pasy dla autobusów uratują Katowice przed korkami?



Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • W Katowicach zatankujesz auto za darmo, ale prądem lmpk 20.11.09, 21:53

    Jaka niby ekologiczna rewolucja? Prąd sam w sobie ekologiczny nie jest - możebyć, jeżeli jest uzyskiwany ze źródeł odnawialnych. Polski prąd jestwytwarzany praktycznie wyłącznie z węgla. »

  • a gdzie koszt instalacji? holtze 21.11.09, 11:28

    wazny krok ze strony miasta i idea godna pochwaly. choc wolalbym aby na poczatek ktos sprawdzil urzednikow ile pieniedzy wydali na ten projekt - szumny punkt ladowania to w praktyce nic »

  • Ile kosztował telewizor LCD lub plazma? felicjan15 21.11.09, 14:51

    10 lat temu telewizory LCD i plazmowe kosztowały 30-50 tys. złotych czyli 10x tyle co dzsiaj. Mało kto o tym pamięta. Dzsiajsze nie dośc, że są znacznie tańsze to też maja lepszy obraz i »