Huta w centrum Zabrza była koszmarem, będzie perłą

Jacek Madeja
2009-11-18 , aktualizacja: 18.11.2009 09:16
A A A Drukuj
Huta Zabrze zawsze stała w centrum miasta. To atut, który można wykorzystać Fot. Grzegorz Celejewski / AG Huta Zabrze zawsze stała w centrum miasta. To atut, który można wykorzystać
Przez lata śląskie miasta wstydziły się kopalń i hut, wokół których wyrosły ich centra. W Zabrzu chcą to przekleństwo przekuć w sukces. - To będzie żywa pamiątka rewolucji przemysłowej i jej następstw - mówią urzędnicy o programie rewitalizacji śródmieścia.
Brak rynku, zamiast tego huta albo kopalnia. Dopiero wokół zakładu wyrastają kolejne osiedla i ulice. To typowy przepis, według którego powstawały śląskie miasta. W latach 90., kiedy przemysł zaczął podupadać, taki układ urbanistyczny stał się przekleństwem naszych miast.

Nie inaczej jest w Zabrzu, gdzie nad krajobrazem od lat dominuje dawna huta Donnersmarcków. Jedyną nowością w okolicy jest hipermarket, wybudowany na odkupionej od huty działce. Poza tym układ budynków i ulic niewiele się tu zmienił. I to właśnie chcą wykorzystać zabrzańscy urzędnicy.

- Zamierzamy pokazać cały obszar pohutniczy jako jedno z najlepiej zachowanych tego typu miejsc w Europie - mówi Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent miasta. Wśród największych atrakcji wylicza odtworzony wlot do sztolni kluczowej, która ciągnie się pod miastem, zachowane zabudowania huty wraz z potężnym murem oporowym, patronackie osiedle Zandka i zaplecze socjalne huty z dawną biblioteką, łaźnią, salą gimnastyczną i basenem. - Cały ten kompleks to unikat. Tylko tutaj można prześledzić krok po kroku, jak powstawały miasta przemysłowe - zapewnia Lewandowski.

Miasto właśnie rozpoczęło przygotowania do programu rewitalizacji terenów wokół huty. - To ogromny projekt, który nie będzie dotyczył jedynie budynków należących do miasta. Chcemy do programu włączyć hutę i pozostałych właścicieli budynków, które się tutaj znajdują. Oprócz przywrócenia im dawnego blasku często chodzi o zmianę funkcji, jak w przypadku dawnej biblioteki, gdzie powstaje filharmonia - wyjaśnia Bartłomiej Szewczyk, naczelnik wydziału strategii i rozwoju.

Na realizację tego pomysłu trzeba będzie wydać, według wstępnych obliczeń, kilkadziesiąt milionów złotych. W przyszłym roku gotowa ma być dokumentacja techniczna wszystkich budynków, tak żeby można było starać się o pieniądze z różnych źródeł - z Unii Europejskiej, Ministerstwa Kultury oraz Funduszu Ochrony Środowiska.

Dariusz Walerjański, historyk i szef Międzynarodowego Centrum Dokumentacji i Badań nad Dziedzictwem Przemysłu dla Turystyki, jest przekonany, że wszystko się uda. - Teren wokół huty w ostatnich latach był raczej negatywnym walorem krajobrazu, ale ma ogromny potencjał. Coraz więcej ludzi chce oglądać takie miejsca - twierdzi Walerjański. Za przykład podaje Żyrardów, gdzie dawne zakłady i osiedla robotnicze są dziś atrakcją turystyczną.

Polecamy: Dekomunizacja w Zabrzu. Tym razem przez masywnych mężczyzn



Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

  • kupa smiechu fw20.info 18.11.09, 10:59

    "Huta w centrum Zabrza była koszmarem, będzie perłą"za to real w miejscu huty jest MEGA PERŁĄ - wizytówką Zabrza.»